W sytuacji, kiedy Rosja wdała się w zbrojną awanturę na swoich południowo-zachodnich rubieżach, nie trzeba było długo czekać na reakcję państw Zachodu. Nałożyły na Rosję sankcje i przedstawiły jej różne mocne żądania w formie ultimatum.
Dlatego najwyższe rosyjskie dowództwo, chcąc mieć szerszą perspektywę w obliczu konieczności podjęcia strategicznych decyzji, przeanalizowało w wąskim gronie rekomendacje i spostrzeżenia specjalistów.
W tej kategorii ciekawa jest notka generała D.A. Milutina do jednego z przedstawicieli najwyższego dowództwa. W notce tej generał analizuje, oprócz innych mniej istotnych czynników, dwa kluczowe: straty w ludziach w odniesieniu do możliwości odtworzenia stanu liczebnego w oddziałach, w oparciu o precyzyjne dane demograficzne i, po drugie, finansowy aspekt prowadzenia długotrwałej operacji wojskowej w odniesieniu do realiów budżetowych.
Podsumowanie notki jest wymowne: zaleca się przyjęcie trudnych warunków narzuconych przez koalicję państw Zachodu motywując to tym, że w przyszłości Rosja będzie państwem jeszcze słabszym i zmuszonym przyjąć warunki daleko cięższe i bardziej upokarzające.
A, nie napisałem na początku. Notka powstała po ogłoszeniu ultimatum przez Anglię, Francję i Austrię 28 grudnia 1855 roku.
Awantura na rubieżach południowo-zachodnich to oczywiście Wojna Krymska.
Wszelkie podobieństwa do osób lub wydarzeń obecnych są zupełnie przypadkowe.
Komentarze