2 obserwujących
25 notek
9688 odsłon
  91   0

Czego nie potrzebuje prezydent Putin?

O tym, czego nie potrzebuje prezydent Putin piszę niejako w zastępstwie, na skutek braku wiedzy o tym, czego prezydent Putin potrzebuje.

Przyznam się, że czytałem sporo biografii opisujących postacie historycznych władców i tylko niewielu dziejopisów snuje odważne hipotezy o tym, czego w swoim czasie potrzebowali. Natomiast dość dokładnie wiadomo teraz, jak i wiadomo było w czasach im właściwych, czego nie potrzebują albo czego wręcz się obawiają.

I tak, podobnie w przypadku prezydenta Putina wiadomo, czego nie potrzebuje albo czego się obawia.

Na arenie międzynarodowej prezydent Putin na pewno nie potrzebuje zadeklarowanych, stanowczych, silnych i dobrze uzbrojonych wrogów o złych zamiarach. Podobnie zresztą jak każdy władca potężnego (albo pretendującego do potęgi) państwa.

Dlatego w interesie prezydenta Putina jest posiadanie sąsiadów słabych, skłóconych i niezdecydowanych. Nie wynika to w żaden sposób z cech charakteru albo sposobu myślenia prezydenta Putina, to odnosi się do każdego prezydenta, króla czy sułtana.

Każdy władca, umiejący myśleć strategicznie, stara się nie dopuścić do zachwiania równowagi pomiędzy pierwszoligowymi graczami w obrębie kontynentu czy nawet w skali globu. Innymi słowy, mając pozycję w pierwszej lidze graczy, nie chce tej pozycji stracić. Niedopuszczanie do utraty pozycji realizowane jest środkami dyplomatycznymi, finansowymi, wywiadowczymi i militarnymi. Wszystko to jednak dużo kosztuje.

Dlatego nie ma dla żadnego hegemona prezentu cenniejszego niż ten, jaki robi mu władza państwa ościennego utrzymując je w ubóstwie i biedzie, w ciągłych kłótniach i swarach i w technologicznym zacofaniu. Dobrze by było jeszcze, gdyby silna i odważna młodzież została z tego państwa ościennego wypędzona, na przykład w poszukiwaniu pracy, a na miejscu zostali tylko chorzy staruszkowie i małe dzieci. Takie państwo ani nie wystawi silnej armii, ani nie zakupi drogich, choć dostępnych na rynku, systemów uzbrojenia.

Najlepszym i zarazem najsprytniejszym sposobem osłabienia i zubożenia państwa jest zainstalowanie tam systemu socjalistycznego. To już się stało, socjalizm w wersji sowieckiej przyjechał w '45 na lufach sowieckich tanków.

Po czym tanki wróciły do ZSRR (utrzymanie tanków kosztuje!) a socjalizm został. Jako zabieg marketingowy, został przemianowany na kapitalizm, który się ludziom dobrze kojarzy, bo Ameryka - pogromca ZSRR - była kiedyś kapitalistyczna.

Reasumując - każda władza po '89 roku jest na rękę prezydentowi Putinowi, bo utrzymuje Polskę w stanie permanentnej bezbronności na skutek biedy i demograficznej słabości. Ponadto, konflikty personalne pomiędzy partiami kanalizują (rozpalają) emocje i, wraz z zastępczymi aferami, uniemożliwiają spokojne analizowanie sytuacji i szukanie dróg wyjścia.

Obrzucanie się nawzajem błotem epitetami o agenturalność, szczególnie agenturalność Kremla, musi na tym Kremlu budzić zdrowy śmiech.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale