2 obserwujących
20 notek
6673 odsłony
114 odsłon

Zapisałem się do klubu morsów

Wykop Skomentuj1

Bez żadnej sympatii do morsów, naturalnie.

Takie kluby gromadzą często po kilkudziesięciu śmiałków, którzy robią coś razem, może być nawet włażenie do zimnej wody, obojętnie. W moim odczuciu, sam fakt, że nie pozostajemy biernymi łykaczami telewizji, siedząc na kanapie, ma znaczenie kapitalne, bo mamy żywy kontakt z innymi ludźmi.

Sama woda, zimna (tak, zimna) jest tu obojętna, dużo ważniejsze jest to, co się przy takich spotkaniach dzieje. A to sąsiad powie, że ma 15 zbędnych pustaków na podwórku, inny ktoś, że ma w obejściu zwaloną przez wichurę brzozę i odda na opał za darmo.

Panie stoją w swoim kółku (niektóre też włażą z nami do wody) i wymieniają przepisy kulinarne, sadzonki ogrodowe i inne niezbędne w życiu wsi drobiazgi.

Dla mnie, najważniejsze jest to, że w tych spotkaniach nie ma rozmów o PiS, o PO, staramy się łączyć a nie dzielić. Tonujemy emocje (i tak każdy wie kto i co popiera) ale generalnie staramy się homogenizować (ups, straszne słowo) a nie frakcjonować.

Wybory to wybory, będzie co ma być, a klub morsów znowu wlezie do zimnej wody i postaramy się, lokalnie, zbudować jakąś socjalną jedność.

Nie sądzę, żeby to była recepta dobra dla wszystkich, nie chcę też stręczyć pomysłów radykalnych, zabetonowanych w przywiązaniu do jakiejś jedynej słusznej ideologii, ale starajmy się odchodzić od życia zatomizowanego (taką bańką dla każdego jest dziś smarkfon) i postarajmy się przywrócić obyczaje naszych ojców i matek, gdzie nie tyle może prywatki (okazjonalne) ale zwykłe spotkania na grę w karty, w kości, układanie puzzle gromadzi więcej niż jedną rodzinę i ludzie do siebie gadają.

Może się nawet polubią, bo przecież dotąd się nie znali.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości