Literatura i okolice
"Your library is reflection of whou you are" Paul Theroux
5 obserwujących
31 notek
44k odsłony
  437   0

Książki nie znikną! W odpowiedzi blogerowi "Spodlasu"

Na pytanie blogera Spodlasu “Czy - zatem - wkrótce, Netflix, Facebook zastąpią nam książki?” odpowiem: z literaturą dzieje się to zo co z wartościową żywnością. Nieliczne, ale rosnące grupy świadomych swojego zdrowia ludzi zaczynają wydawać więcej na lepszy chleb, mięso, warzywa i owoce odkrywając tzw. “gospodarstwa ekologiczne” czyli wracając do starych poczciwych bazarków i targów. Mam wrażenie, że to samo będzie się działo z literaturą ponieważ czytanie książek jest jak jedzenie. Tak jak po człowieku widać zdrowy tryb życia tak też na jego twarzy często odbija się sposób w jaki spędza wolny czas. 

Literatura wróci! A może nie wróci, bo nigdy nigdzie nie odeszła? Sam czytam dużo i widzę jak wielką radość sprawia odłożenie na półkę kolejnego przeczytanego tytułu. Literatura nie bodźcuje jak serwis społecznościowy. Przewijanie palcem smartfona po dniu ciężkiej pracy jest efektywne dla organizmu jak zaciąganie się papierosem po szychcie w kopalni. Widzę małe księgarenki i antykwariaty. Owszem - jest ich mniej, ale pojawiają się w nich ludzie, którzy chcą porozmawiać o książkowych nowościach, o literaturze, odpocząć od cyfrowego świata. Na podobnej zasadzie działa rynek płyt winylowych czy kompaktowych. Są ludzie gardzący streamingiem i uwielbiający fizyczny nośnik. Wspaniale rozmawia mi się ze znajomym melomanem, który moje umiłowanie książek rozumie, bo jego pasja jaką jest kupowanie i staranne przesłuchiwanie albumów jest tego samego rodzaju. Są ludzie (i nie piszę - jeszcze, bo mam wrażenie, że ich przybywa), którzy zachłysnęli się dwoma dekadami internetu czy dekadą serwisów społecznościowych i mają potrzebę innego (czytaj: starego) sposobu spędzania czasu. Czytanie wymaga warunków brzegowych - ciszy, skupienia, zwolnienia obrotów i zapomnienia choć na chwilę o swoich troskach. I wtedy cudownie to działa. 

Nie patrzyłbym na dawne czasy. Księgarni czy bibliotek aż tak dużo nie było. Wiele rzeczy wydanych dawniej było bezwartościowych o czym przekonuję się regularnie sięgając po klasykę czy stare rzeczy. Wielu tytułów nie wydawano. Współczesne czasy oferują nam targi książki, spotkania z autorami, księgarnie, antykwariaty. Problemem człowieka jest tylko to co zrobi z wolnym czasem. A ma go paradoksalnie dużo.


Lubię to! Skomentuj44 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo