Literatura i okolice
"Your library is reflection of whou you are" Paul Theroux
3 obserwujących
21 notek
24k odsłony
569 odsłon

Zapomniana rocznica 11 września

Wykop Skomentuj11

Znamienne, że rocznica zamachów na WTC  ginie gdzieś między innymi wydarzeniami, zapisana coraz mniejszym petitem, na coraz dalszych stronach gazet. A przecież to w tamten poranek rozpoczął się XXI wiek. Wiele na to wskazuje, że będzie on jeszcze bardziej okrutny od wieku XX. Wygląda też na to, że cały ten Zachód, cała ta Unia Europejska to jedna wielka masa updałościowa, na czubku której coś tam jeszcze pisze Michel Houellebecq...

Zamach na Nowy Jork 11.09.2001 był ostatnim dzwonkiem do przebudzenia i dokonania rozrachunku. Przespaliśmy ten dzwonek a każdy kto chciał uczciwie zdiagnozować problemy przed jakimi staje nasza cywilizacja był i jest medialnie (bywa, że nie tylko medialnie) skazywany na śmierć, na zamilczenie.  Począwszy od Samuela Huntingtona, poprzez Orianę Fallaci aż po Thilo Sarrazina o mniej prominentnych publicystach nie wspominając. Dwa dni po zamachach zaczęto pisać, że „to nasza wina”. Susan Sontag z kolei pisała o „odwadze terrorystów” a w Polsce poetka Urszula Kozioł na łamach Rzeczpospolitej litowała się nad losem przesłuchiwanych przez Amerykanów bojowników dżihadu. Na tym tle nie dziwi dynamik z jaką oddajemy całe obszary (przyczółki dawno oddane) naszej przestrzeni. Znikające imprezy szkolne z powodu ramadanu i znikająca wieprzowina ze stołówek szkolnych. Znikająca wystawa reprodukcji Caravaggia z ulic Utrechtu. Czy mam żal do przybyszy? Najmniejszych! Oni po prostu płacą a raczej odpłacają nam w swojej własnej walucie. Tą walutą jest pogarda.

Zadziwiające (a właściwie, niby dlaczego zadziwiające?) jak Zachód „zinfantylniał”, że jedynego bohatera jakiego może z siebie wydać a raczej wykrztusić jest Greta Thunberg albo Conchita Wurst... Aż wierzyć się nie chce, że Francuzi mieli takich myślicieli i czynnych polityków jak np. Andre Malraux. Każdorazowo informowanie o niekompatybilności innych kultur ze światem Zachodu jest herezją i wywołuje w elitach Zachodu furię taką samą jaką u alkoholika wywołuje sugesia, żeby zaczął się leczyć. A przecież symptomy są uderzająco jednoznaczne i jest ich wiele. Myślę, że kryzys migracyjny 2015 roku to skutek a nie przyczyna. Nie chcemy, nie umiemy bronić własnych granic, nienawidzimy samych siebie i swojej kultury a nawet nie wiemy CO JEST NASZĄ KULTURĄ. Wracając kilka lat temu pociągiem z Karlsruhe do Frankfurtu spotkałem w pociągu ujmująco bezpośrednich i ufnych studentów z Ameryki. Przyjechali poznać kulturę europejską. Nie znali swojej. Nazwiska John Coltrane i Miles Davis nic im nie mówiły.



Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka