18 obserwujących
242 notki
123k odsłony
  535   0

Nadchodzi czas znudzenia pandemią. Czas na inny odcinek.

Prawda jest prosta. Nikt, żaden reżyser, żaden aktor nie jest w stanie utrzymać uwagi publiczności przez dłuższy czas. Szumowski jest marnym reżyserem i marnym aktorem. Scenariusz przyszedł z zewnątrz. Publiczność zdaje się już nudzić i być zniecierpliwiona sytuacją, skoro nawet kobiety demonstrują w Warszawie. Publiczność ,owszem da się zastraszyć i terroryzować pedagogiką wstydu, że nie dbają o swoich starszych, że kontaktując się z innymi, narażają osoby starsze na "zarażenie". Umierają "tylko" osoby starsze. Osoby starsze również umierały rok temu. Umierały  również w grudniu, co ciekawe, umierały w zbliżonych, lub nawet większych ilościach, jak wskazują na to statystyki włoskie.

Aby utrzymać uwagę, trzeba dać czas publiczności na chwilę odpoczynku (ale nie za długą, w odwodzie jest przecież druga fala i kolejne).

Osobiście nie wierzę w istnienie wirusa SARS-COV-2. Ale wiem, że istnieją inne koronawirusy o tej samej "zjadliwości" jak rzekomy SARS-COV-2. Spotykam na forach światowych wielu lekarzy, którzy mówią, że nie da się żadnym testem RT-PCR określić, że organizm zaatakował określony szczep koronawirusa. Tych szczepów jest za dużo, każdy szybko mutuje i zmienia swój kod RNA.

Lekarze twierdzą, że normalna procedura testowania wirusa zawsze uwzględnia test kontrolny, ponieważ testy mają zbyt dużo błędów zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Może to właśnie z tego powodu pojawiają się na świecie opinie, że niektóre osoby wyzdrowiałe mają nawrót wirusa, po ponownym badaniu. To wszystko wskazuje na wadliwe testy.

Wracając do tematu. Pan Szumowski teraz będzie nas gotował w ciepłej wodzie. Ogłosił, że od 19 kwietnia luzowane będą niektóre rygory. Mimo to wprowadza od czwartku nowy nakaz chodzenia w przestrzeni publicznej w masce. To, jak mało inteligentny jest to polityk, jak bardzo jest politykierem, a nie rzeczywistym ministrem dbającym o zdrowie społeczeństwa świadczą jego nieprzemyślane do końca i czasem absurdalne decyzje, które za chwilę muszą być opatrywane dodatkowymi komentarzami. Ponieważ same w sobie są czasem niewykonalne. Decyzja o maseczka, bardzo sucha i bez żadnych dodatkowych złagodzeń i podpunktów dotyczących chociażby obowiązku nakładania maseczek noworodkom, który to nakaz dopiero teraz został w telewizorze skomentowany, jako brak takiego obowiązku. Ale rozporządzenie o tym nie mówi nic, a pan policjant ma egzekwować prawo, a nie komentarze w telewizorze.

 Noszenie maseczki w samochodzie (temperatury niedługo wzrosną).  Zakładanie maski w rozgrzanym do 60 stopniu samochodzie, to chyba można określić jako torturowanie. zwłaszcza jeśli to dotyczy starszych ludzi, o których Szumowski tak chce dbać. 

Odległość między osobami na chodniku. Przecież wszystkie badania pokazują, że powietrze podczas kichania dociera na odległość 8 m, a podczas kaszlu na odległość 6 m  od "zarażonego". Na jakiej podstawie Szumowski arbitralnie ustalił odległość 2 m? Bo wygodniej jest gadać w sejmie z koleżką z pracy z odległości 2 m niż 8m?

Czy uchroni nas od utraty zdrowia izolacja społeczna? Czy uchroni nas od utraty zdrowia brak ruchu na świeżym powietrzu? Czy uchroni nas od utraty zdrowia brak słońca i brak wit. D produkowanej przez organizm wystawiony na słońce, a służącej do budowania odporności? Czy uchroni nas od depresji oglądanie w telewizorze koronawirusa w towarzystwie smutnych panów o wyglądzie przedsiębiorców pogrzebowych? Na to wszystko narażeni są ludzie starsi, o których Szumowski niby dba. A oni nic nie robiąc sobie z jego dbałość umierają tak, jak umierali w grudniu, rok temu, dziesięć lat temu, pomimo okropnych liczb związanych ze śmiertelnością koronawirusa. W porównywalnych ilościach. Gdzie ta straszna epidemia, która nawet o 2% nie zwiększa zgonów. Zwiększa tylko ilość etykietk z napisem COVID-19 doczepianej zmarłym z innymi współistniejącymi chorobami. To COVID-19 jest chorobą współistniejącą. Nowotwór, czy choroba serca, lub płuc to są rzeczywiste przyczyny zgonów.

Jesteśmy pozbawieni praw obywatelskich przez polityków, którzy jako pretekst znaleźli koronawirusa, czyli jednego z najpospolitszych wirusów. Wirusa z którym nasz organizm się spotkał niejednokrotnie w życiu i ma na niego przeciwciała, a choruje wtedy, gdy inne choroby, lub tryb życia (jak izolacja społeczna) spowodują, że zachoruje.

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości