8 obserwujących
6 notek
106k odsłon
  441   0

Towarzyszka wideo-panienka

image

Wielu 'prawicowych” dzierżycieli umysłów pielgrzymuje do skradzionego domu na ul. Ikara, gdzie rezyduje córka ostatniego dyktatora PRL. Braun, Michalkiewicz, Ziemkiewicz nie widzą nic złego w przyjęciu zaproszenia od spadkobierczyni komunistycznego zbrodniarza i pogawędki przy herbatce zaserwowanej na rodowych srebrach i fajansach.
Jaruzelska przyznała, że na jej zaproszenie odmownie zareagował jedynie ksiądz Isakowicz-Zaleski. Ja się nie dziwię, przypomnę jednak pani Monice, że komunistyczni siepacze Jaruzelskiego próbowali bądź co bądź księdza zamordować. W tym przypadku czuwała jednak opatrzność boska.
Kiedy w 1987 zakwaterowałem się w „Domu studenckim” przy Żwirki usłyszałem od współlokatora, studenta IV roku chemii, że na różnych imprezach studenckich bryluje córka dyktatora. Zdając sobie sprawę z nie tyle opozycyjnego, co anarchizującego stylu życia ówczesnego środowiska akademickiego podobno już na wstępie przedstawiała się imprezowiczom słowami: „Ja jestem Monika Jaruzelska”. Nigdy Jaruzelskiej nie spotkałem, lecz kolega opowiadał to z widoczną sympatią do niej, zaśmiewając się rubasznie. A ja dziś zastanawiam się czy to nie była wówczas gra? Wyznaczono jej rolę rozmiękczania upartych studenckich łbów, blatowania się z akademicką bracią, a równolegle przygotowywano serię morderstw politycznych księży. Istotnie okazało się, że w latach 1989-90 akademicka społeczność opowiedziała się po stronie „konstruktywnej” opozycji.
Nie, nie to nie jest kolejna teoria spiskowa. Istnieją filmy dokumentujące obecność na festiwalu w Jarocinie ekipy młodych „naukowców” z Uniwersytetu Warszawskiego na czele z córką socjologa Edwarda Ciupaka znaną pod nazwiskiem Środa. Oni tam zajmowali się inżynierią społeczną. I dziś nadal to czynią. Nie ulega wątpliwości, że  nadnaturalna, notowana od kilku miesięcy aktywność w roli wideo-blogerki Moniki (przedstawiającej się jako „Towarzyszka Panienka”) pozostającej przy rodowym (co za niezręczne sformułowanie, Piotr Jaroszewicz nazywał „Jaruzelskiego” Margulisem) nazwisku nie jest jej własnym pomysłem. Monika Jaruzelska to narzędzie frontu ideologicznego, który od 1944 roku demoralizuje, przenicowuje, deprawuje polskie społeczeństwo. Czyni to niestrudzenie z pokolenia, na pokolenie w celu doprowadzenia do całkowitej zagłady polskiego narodu i religii katolickiej. Tego właśnie nie rozumieją goście „Towarzyszki Panienki”. Oba człony tego pseudonimu dla moich uszu brzmią wstrętnie. Ich zestawienie  pozostawiam językoznawcom.
PS. Przypominam, że równolegle z zadęciem i wzmożeniem  internetowym u towarzyszki trwa proces w sprawie morderstwa Jaroszewiczów. Ale tych faktów w żaden sposób nie można ze sobą zestawiać. To jedynie urojenia maniakalne.
PS.PS. Szmul Marguljes zamieszkały w Warszawie, ul. Nowolipie 40, działacz związku szewców, brał udział w wyborach parlamentarnych w 1928 roku z ramienia nielegalnej komunistycznej organizacji.

PS>PS>PS> Naprawdę nikt z Czytelników nie zauważył nowej świeckiej tradycji? Pieta w nowoczesnym wnętrzu

Uzupełnienie. Dwa  maile od wywołanego do odpowiedzi S. Michalkiewicza:

godz. 15.27

"Szanowny Panie Doktorze!
A Pana nie zaprosiła? Cóż za faux pas! Pozdrawiam.
                     Stanisław Michalkiewicz"

godz. 15.28

"Szanowny Panie!
A zaproszenie od Michnika? On też jest synem siepaczy i bratem
zbrodniarza. Pozdrawiam.
                              Stanisław Michalkiewicz"

image

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale