Szybka analiza
Liczby i wykresy nie mówią wszystkiego, ale jak dobrze je się zastosuje - coś jednak powiedzą.
4 obserwujących
5 notek
7641 odsłon
  1086   1

Epidemia mitów – dlaczego tylu Polaków zmarło jesienią 2021 roku? Spojrzenie statystyczne

Nagłówki medialne, program na antenie "Superstacji" z udziałem Dr Bodnara.
Nagłówki medialne, program na antenie "Superstacji" z udziałem Dr Bodnara.
Dlaczego jesienią 2021 roku umarło tylu Polaków, w jakich województwach najwięcej i skąd to się wzięło? Zapraszam do zapoznania się z wizualizacją danych innych, niż najbardziej medialne "covidowe" statystyki i wynikającymi z tego wnioskami.

image

Dane z wykresu tygodniowego wykazują, iż:
- znaczny wzrost zgonów ze wszystkich przyczyn jest bardzo silnie skorelowany (z dokładnością co do tygodnia) do fali zachorowań i fali zgonów zdiagnozowanych jako covid.
-same restrykcje/ograniczenie działania służby zdrowia same z siebie nie powodują znacznego statystycznie wzrostu zgonów – np. na wiosnę 2020 (najostrzejsze ograniczenia, ale brak wzrostu zachorowań) nie widać żadnego ruchu, nie widać także skutków opóźnionych w następnych miesiącach – np. miesiącach letnich. Podobnie w mies letnich 2021 roku nie widać nadmiarowych zgonów, które miałyby być opóźnionym skutkiem wcześniejszych lockdownów.
- Skoro wysokie wzrosty zgonów są skorelowane z następnymi falami zachorowań z dokładności co do tygodnia i nie ma nie ma żadnego efektu poza falami zachorowań – to wskazuje, że zgony są związane w pierwszej kolejności z działaniem epidemii a nie z innymi ograniczeniami – czyli śmierci formalnie niezdiagnozowane jako covid-19 były w istocie masowym zjawiskiem umierania ludzi „w domach” w wyniku niezgłoszenia się do systemu – albo w wyniku śmierci na inne schorzenia w wyniku niewydolności służby zdrowia – gdzie jest to niewydolność bezpośrednio związana z masowym napływem hospitalizacji z powodu epidemii, a nie sam fakt jakiegoś „sztucznego zamknięcia” ochrony zdrowia, którego można by jedną decyzją „odwołać”, co czasem w przestrzeni publicznej się postuluje lekką ręką, nie szukając na ile to jest realne.

2. Drugą kwestią jest wpływ kampanii szczepień na śmiertelność. Oczywiście mierzenie ich w różnych danych nt hospitalizacji/zgonów covidowych może doprowadzić do wniosków, jednak jak wcześniej wskazałem panuje chaos jeżeli chodzi o wyszukiwanie takich danych – są one wyszukiwane bardzo wybiórczo, ponadto są nieustannie dezawuowane (oskarżenia o ukrywanie zgonów zaszczepionych, o zawyżanie/zaniżanie hospitalizacji, dyskusja kto się zgłasza do systemu ochrony zdrowia a kto nie itp), więc dla kogoś kto je odrzucił,  ponowna ich prezentacja tutaj będzie w dalszym ciągu nieprzekonująca.

Dlatego proponuję ocenić ich wpływ przy analizie danych ogólnej śmiertelności ze wszystkich przyczyn w podziale na województwa na 4 kwartał 2021 i porównanie ich z poziomem kampanii szczepień. Dlaczego akurat tak? 4 kwartał 2021 jest to pierwszy okres gdy główna część kampanii szczepień została już przeprowadzona i jednocześnie pojawiła się fala zachorowań i zgonów, pozwalająca w praktyce sprawdzić efekty kampanii szczepień.
image

image

Jeżeli chodzi o nadmiarowe śmierci widzimy tutaj dość znaczne różnice pomiędzy województwami – układające się w podział pomiędzy woj. wschodnimi a resztą województw. Te różnice przed 4 kw. 2021 roku nie były takie duże – różnice między woj. były wielokrotnie mniejsze i nie było wyraźnego geograficznego schematu. Czy jest jakiś czynnik, który wyróżnia województwa z większą śmiertelnością? Tak, jest to wskaźnik zaszczepiania.

Trzy w najmniejszym stopieniu zaszczepione województwa (jedyne poniżej 50% populacji) to Podkarpackie, Podlaskie, Lubelskie. (Tuż za podium z wynikiem 50% jest woj. Opolskie) były jednocześnie tymi z wyraźnie najwyższą nadmiarową śmiertelnością.

Pokazuje to, że:
-  występuje silna korelacja –słabiej wyszczepione regiony od reszty Polski jednocześnie zaczęły notować mocno podwyższoną liczbę nadmiarowych zgonów.
- wystarczyła do tego różnica w stopniu zaszczepienia pomiędzy kilka- kilkanaście pkt. proc między województwami, i natężenie nadmiarowych zgonów już się zmienia o nawet 30 pkt proc w trakcie fali zachorowań - czyli nawet umiarkowane różnice w poziomie zaszczepienia mogą mieć znaczne przełożenie na poziom śmiertelności.
- warto pamiętać, że klasyfikacja zgonów na covidowe i niecovidowe, czy wpisywanie statusu zaszczepienia w chwili zgonu, nie ma w tej statystyce żadnego znaczenia – dlatego (adnotacja do odpowiedzi na teorię „fałszowania rządowych danych aby ukryć nieskuteczność szczepień”) nie ma mowy o tym, że wyniki zostały zmienione aby coś udowodnić -  bo na ogólnych sumarycznych danych USC nie ma na to po prostu przestrzeni - nie da się manipulować klasyfikacją przyczyny zgonu ani statusem medycznym zmarłego.
 - dla zwolenników teorii „ukrywanych masowych zgonów NOP” czy też „masowych zawałów serca” itp. -  które miałyby być rzekomo ukrywane przez rząd  i media – w statystykę USC wchodzą wszystkie śmierci, a więc także te zgony, które nastąpiły z takich powodów. Nawet jakby rząd je hipotetycznie „ukrył” – i  ich ilość byłaby istotna, byłyby one widoczne w statystyce USC i byłoby widać wzrosty zgonów w zależności od poziomu wyszczepienia. Takich wzrostów ani trochę nie widać ani w ostatnim kwartale (mapa 2), ani poprzednich tygodniach (mapa 1) (gdzie wobec braku fali chorobowych zgonów byłyby łatwiejsze do wychwycenia np. w bardziej zaszczepionych rejonach).
- ponadto te różnice, które pojawiły się w województwach są dodatkowym zaprzeczeniem na wcześniej przywołane twierdzenie, iż „to lockdown i bezproduktywne zamknięcie służby zdrowia” a nie wirus jest wiodącym czynnikiem doprowadzającym do śmierci. Jeżeli by tak było, to dlaczego „lockdown zabija” bardziej dziwnym trafem w Polsce wschodniej i jeszcze akurat tam gdzie jest niższy poziom zaszczepienia? Statystyka po prostu przeczy takiemu stwierdzeniu po raz kolejny w tym miejscu.

Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale