49 obserwujących
221 notek
435k odsłon
8766 odsłon

Kłamliwy film Marii Dłużewskiej

Wykop Skomentuj327

Szuladziński schodzi na manowce, powołując się na sensacyjne publikacje Cezarego Gmyza. Gmyz przyjął naiwnie, że wyniki tzw. badań przesiewowych z podręcznych mierników jonizacji cząstek są równoznaczne z wynikami badań chemicznych. Prokuratura zleciła wykonanie badań laboratoryjnych setek próbek i żadne z nich nie wykazało obecności materiałów wybuchowych ani ich spalonych cząstek, natomiast potwierdziły obecność rozlanego paliwa lotniczego. Por. http://www.npw.gov.pl/491-Katastrofa_smolenska.htm

Pani Szonert-Binienda mija się z prawdą, sugerując, że polska zrezygnowała z ustalenia przyczyn wypadku i że „oddała śledztwo Rosjanom”. Polska od samego początku prowadzi własne badanie przyczyn katastrofy i prowadzi dochodzenie prokuratorskie. Zastosowanie Konwencji chicagowskiej nie było być może rozwiązaniem idealnym, ale jednym realnie możliwym, a na pewno najszybszym, bo Polska i Rosja tę konwencję już wcześniej ratyfikowały, tymczasem każde inne rozwiązanie prawne wymagało nowych negocjacji z Rosją, których finał trudno przewidzieć. Żadne państwo nie jest przygotowane od strony prawnej na katastrofę samolotu z głową państwa na pokładzie, zwłaszcza jeśli dochodzi do niej na obszarze obcego bloku wojskowego.

Szonert-Binienda nie mówi prawdy o legalnym statusie lotu do Prezydenta RP do Smoleńska. Obie strony uznały ten lot za państwowy, nie cywilny, tak było przed i po wypadku, a cywilna konwencja chicagowska została wybrana jedynie jako sposób procedowania przy dochodzeniu przyczyn wypadku. Oba państwa działały zgodnie z własnym prawem, tzn. rozpoczęły własne badanie przyczyn wypadku i obie rozpoczęły dochodzenia prokuratorskie.

Binienda, wbrew temu, co twierdzi, nigdy nie przedstawił komisji ani prokuraturze swoich ustaleń, w prokuraturze drwił nawet, że nie może ich udostępnić, bo nimi nie dysponuje. Por. http://wyborcza.pl

Polscy prokuratorzy dokonali oględzin miejsca katastrofy już w dniu wypadku i pracowali tam w kolejne dni, co pozwoliło Rosjanom na zebranie części, uprzątnięcie wraku i szybkie wydobycie ciał. Statecznik upadł nieco wcześniej, bo w locie odwróconym był najniżej położonym, obok kikuta lewego skrzydła, elementem samolotu.

Komentując trajektorię lotu tupolewa Nowaczyk popełnia szkolne błędy, terminologia, jakiej używa, świadczy o tym, że nie wie o co mówi. Zapis parametrów lotu odwzorowany na wykresach w trybie fazowym, zgodnym z trybem działania czujników, Nowaczyk interpretuje infantylnie jako ciągłe odwzorowanie fizycznej trajektorii ruchu, a nie zapisu pracy czujników.

Film zawiera wiele innych przekłamań, błędów rzeczowych i insynuacji, brak mi cierpliwości, żeby je wszystkie wyliczyć. SDP winno było odkłamać ten film i zaopatrzyć w rzeczową glossę, a nie nagradzać laurami. W Smoleńsku zginęło wielu naszych rodaków, większość z nich to osoby publiczne, nierzadko wybitne, zasłużone dla Kraju, a przez to bliskie nam wszystkim, dlatego rozsiewanie kłamstw na temat przyczyn tej tragedii uważam za rzecz urągającą godności dziennikarza. Rozumiem też, że dla osób postronnych raporty komisji wypadkowych mogą być zbyt hermetyczne, nikomu nie daje to jednak prawa do krytykowania ich bez zapoznania się z ich treścią, a tak dzieje się w filmie, czy wręcz do drwienia z osób badających wypadek i przypisywania im jak najgorszych intencji bez podania jakiejkolwiek rzeczowej przesłanki. 

 

Wykop Skomentuj327
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale