11 obserwujących
493 notki
2021k odsłon
1457 odsłon

"Żebyś wreszcie znalazła męża". Jak składać życzenia, żeby nie ranić

Dzielenie się opłatkiem i składanie życzeń to tradycyjny element polskich świąt. Fot. Shutterstock
Dzielenie się opłatkiem i składanie życzeń to tradycyjny element polskich świąt. Fot. Shutterstock
Wykop Skomentuj27

Schematyczne, nieadekwatne do naszych odczuć, ingerujące w nasze wybory i intymność - świąteczne życzenia mogą dotknąć adresata. Na co zwracać uwagę?

Dorota Majkowska-Szajer i Małgorzata Roeske z zespołu Muzeum Etnograficznego w Krakowie, który bada formuły i konteksty składania życzeń, uważają, że w życzeniach zawiera się prawda o naszych relacjach z innymi i bywa ona bolesna.

W 130 rozmowach z blisko 150 osobami pojawił się m.in. wątek "bolesnych życzeń", które padają często przy okazji rodzinnych spotkań np. w Wigilię i zostają w pamięci adresatów na długo. Jak je można zdefiniować?

Małgorzata Roeske: To życzenia, które powodują, że czujemy się niekomfortowo. Dotykają tych sfer naszego życia, w jakich jesteśmy niespełnieni. Mogą wskazywać, że osoba składająca je nie akceptuje nas i naszego życia takim, jakie jest, chce wpłynąć na nasze życiowe decyzje i wybory.

Negatywnie są też oceniane życzenia schematyczne, oparte na powtarzalnej, wyklepanej formułce, kojarzone z pośpiechem i brakiem zaangażowania, nawet jeśli są składane w dobrej wierze.

Dorota Majkowska-Szajer: Rzeczywiście, równie bolesne mogą okazać się życzenia, które odbieramy jako wtargnięcie w intymne sfery naszego życia, jak i te, które są powieleniem znanych formuł. Mam wrażenie, że najbardziej zranieni czujemy się wtedy, gdy życzenia mijają się z naszymi oczekiwaniami. Boli świadomość, że ktoś, kto się do nas zwraca, nie wie o nas tego, co naszym zdaniem powinien wiedzieć: na czym nam zależy, co jest dla nas w tym momencie najważniejsze i co może nas dotknąć. Jak wynika z wielu wypowiedzi uczestników badań, wierzymy, że w życzeniach objawia się prawda o naszych relacjach z innymi i wydaje mi się, że to ona jest częściej powodem zranienia niż sama treść życzeń.

„Klasyczne" bolesne życzenia to…

Małgorzata Roeske: "Życzę Ci, żebyś znalazła męża", "Żebyście wreszcie mieli dzieci", "Żebyś skończyła studia". Pamiętam, że u młodej kobiety bardzo silne emocje wywołało: "Życzę ci, żebyś zrobiła magisterkę". Osoba, która je usłyszała miała dobrą pracę, była spełniona zawodowo i finansowo, uważała, że magisterka nie jest jej do niczego potrzebna. To był moment, kiedy nasza rozmówczyni uznała, że w tym miejscu kończy się możliwość wpływu na jej życie. Inny przykład: dziewczyna życzyła koleżance kontynuacji kariery tanecznej, a tymczasem ta miała poważne problemy zdrowotne i to było już niemożliwe. Bolesne życzenia nie muszą być zamierzone ze strony życzącego. To kwestia tego, jak je odbieramy.

Przystępując do badań spodziewałyście się, że pojawi się ten wątek czy negatywny wymiar życzeń jest raczej nieuświadomiony

Dorota Majkowska-Szajer: Wątek życzeń źle odbieranych objawił się bardzo mocno i ta intensywność była dla mnie zaskoczeniem. Naprawdę w wielu rozmowach padało stwierdzenie, że życzenia wiążą się z ryzykiem zranienia lub nadużycia.

Małgorzata Roeske: Nie spodziewałam się, że tego typu życzenia stanowią aż taki problem. Nie pamiętam, żeby mnie osobiście kiedykolwiek to dotknęło. Rozmowy prowadzone w pierwszym etapie badań pokazały, że jest to jednak istotny problem społeczny.

Jakie reakcje budzą takie życzenia?

Małgorzata Roeske: Pierwsza reakcja to często milczenie, ale duże poczucie dysonansu. Dopiero po chwili dociera do nas, że to nie powinno się wydarzyć. Wiele osób po prostu dziękuje i tyle. Rzadkie są reakcje gwałtowne typu złość. Jeden z moich rozmówców mówił, że słysząc takie życzenie odpowiadał z nieco złośliwym uśmiechem: Tobie również, życzę ci tak samo "dobrze".

Dorota Majkowska-Szajer: Sytuacja bywa obezwładniająca i opresyjna. Jest miło, wszyscy jesteśmy dla siebie życzliwi… W takiej atmosferze trudno osobom, które poczuły się dotknięte, zareagować wprost i powiedzieć: nie mów tak do mnie, nie chcę tego słyszeć, nic nie wiesz o moim życiu. Nie jesteśmy pewni intencji osoby wypowiadającej życzenia. Może ktoś działał w dobrej wierze a zranił niechcący?… Nie chcemy odwzajemniać ciosów, zwłaszcza że często "winnymi" bywają najbliżsi. Zdradzają nas reakcje ciała: serce mocniej bije, pocą się dłonie, zaciskamy palce. Zupełnie inaczej niż moglibyśmy sobie wyobrazić w sytuacji bliskości, wzajemnego zaufania.

Co leży u podłoża takich życzeń, co chcą osiągnąć ci, którzy je składają?

Małgorzata Roeske: Próbowałam pytać czy ci, którzy doświadczają takich życzeń sami je składają. Ale to się nie pojawiło w odpowiedziach naszych rozmówców. Prawdopodobnie dlatego, że rzadko dostajemy reakcję zwrotną, że nasze życzenia nie zostały dobrze przyjęte. Dlaczego składamy takie życzenia? Wydaje mi się, że chcemy dla kogoś dobrze, ale to nasze "dobrze" nie zawsze jest dobre dla innych. Mamy różne wizje właściwego życia, często rozmija się nasz system wartości. Myślimy co jest dobre dla kogoś, a tak naprawdę to jest dobre dla nas samych.

Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości