"Barwy szczęścia" bez uwielbianego przez Polaków aktora

barwyszczescia.vod.tvp.pl
barwyszczescia.vod.tvp.pl
W "Barwach szczęścia" nie zobaczymy już Jacka Rozenka. Aktor bardzo długo walczył o swoje zdrowie, teraz zmaga się z brakiem propozycji zawodowych. Rękę wyciągnęła do niego była żona - Małgorzata Rozenek.

"Barwy szczęścia" bez Jacka Rozenka

Jacek Rozenek wrócił już do siebie po udarze, jednak w życiu zawodowym aktor w dalszym ciągu musi poukładać sobie pewne rzeczy.

Tygodnik "Rewia" poinformował, że Rozenek stracił pracę w serialu "Barwy szczęścia" - wątek bohatera, w którego się wcielał - Artura Chowańskiego, już długo nie był kontynuowany. Postać grana przez Rozenka również przeszła udar, jednak jego historia nie miała dalszego ciągu.

Zobacz także:

Coach Jacek Rozenek

Jacek Rozenek oprócz aktorstwa oddawał się również innej pasji - prowadził szkolenia z autoprezentacji. Niestety, w związku z pandemią, aktor musiał porzucić zajęcie ze względu na coraz mniejsze zapotrzebowanie na tego typu kursy.

Podobny los spotkał również teatry, które w czasie pandemii zostały zamknięte. Przez to Rozenek stracił wszystkie możliwe źródła zarobku i teraz jego sytuacja jest bardzo trudna. Na szczęście aktor może liczyć na pomoc swojej byłej żony - Małgorzaty Rozenek.

- Małgosia pomaga Jackowi finansowo. I nie oczekuje, by płacił alimenty na synów. Teraz najważniejsze jest jego zdrowie - powiedział informator tygodnikowi "Rewia".

Pomoc od byłej żony

Jeszcze kiedy aktor przebywał w szpitalu zdradził, że mógł liczyć na wsparcie dzieci i swojej byłej żony, która odwiedzała go w szpitalu i pomagała mu finansowo.

- Przetrwałem – wspomina aktor. - Z tego co potem mówiła mi rodzina było tak źle, że lekarze nie chcieli mnie straszyć, więc nic mi nie mówiono. Ale to było absolutnie nieludzkie. Dla mnie oznaczało to tyle, że mogłem zginąć, nie przeżyć i nawet bym nie wiedział, że może mam przed sobą ostatnie godziny. Nie umiem nawet wytłumaczyć, co czuje wtedy człowiek i jak bardzo to jest chore podejście do pacjenta. Chory na udar jest bezwolny w szpitalu, musi czekać, nie wie, czy przeżyje czy nie – opowiada Jacek Rozenek.

WP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura