Klienci skarżą się, że T-Mobile włącza im dodatkowo płatne pakiety. Sprawę bada UOKiK

Klienci skarżą się usługę „Zamów z T-Mobile” . fot. Flickr
Klienci skarżą się usługę „Zamów z T-Mobile” . fot. Flickr
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza, czy T-Mobile Polska aktywował klientom dodatkowo płatne usługi z wykorzystaniem direct billingu. Chodzi o opcję „Zamów z T-Mobile”.

Klienci skarżą się usługę „Zamów z T-Mobile”

Do urzędu napływało od konsumentów wiele skarg na przypadkowe uruchomienie płatnych serwisów podczas przeglądania internetu, np. przez kliknięcie w reklamę. Chodzi o serwisy, jak Wizzgames, Gameland (gry), Zaplium, Dealsaint (dostęp do zniżek) oraz Vodoline (filmy vod).

Płatności za nie są pobierane cyklicznie lub jednorazowo, a opłata automatycznie doliczana jest do rachunku. Usługi te są świadczone przez podmioty trzecie, a rozliczane są przez operatora przy wykorzystaniu usługi „Zamów z T-Mobile” (tzw. usługa typu direct billing, gdzie opłata za treści podmiotów trzecich automatycznie jest doliczana do rachunku).

Z informacji od abonentów wynikało, że przed aktywacją serwisów nie musieli oni podejmować żadnych dodatkowych czynności, np. potwierdzić PINem chęci korzystania z płatnych usług. O naliczeniu opłat dowiadywali się z rachunku telefonicznego. Fakt, że mogło dochodzić do przypadkowych aktywacji usług, potwierdzali też abonentom konsultanci - podkreślił Urząd.

Zdaniem operatora, aktywacja każdorazowo następuje przez kliknięcie przycisku "zamawiam i płacę", jednak konsumenci w treści skarg wskazywali co innego. "Prezes UOKiK zweryfikuje to szczegółowo w postępowaniu wszczętym przeciwko T-Mobile Polska” - informuje UOKiK.

Czytaj też:  Jaki o Wojewódzkim: W innym kraju media nie chciałyby mieć z tym klaunem nic wspólnego

Zarzuty UOKiK wobec T-Mobile

Wątpliwości Urzędu budzi m.in. brak weryfikacji przez operatora, czy do zamówienia płatnych usług doszło za wyraźną i świadomą zgodą konsumenta.

"Zgodnie z dobrym obyczajem, pobieranie dodatkowych opłat jest możliwe tylko na podstawie uprzedniej, wyraźnej woli konsumenta. Takim potwierdzeniem może być wpisanie hasła lub numeru PIN, odesłanie SMSa. Operator powinien stosować taki mechanizm uwierzytelniający, aby nie dochodziło do przypadkowej aktywacji" – twierdzi prezes  UOKiK.

Zarzuty prezesa UOKiK dotyczą także niepotwierdzania konsumentom warunków zawarcia umowy o świadczenie usługi „Zamów z T-Mobile” na trwałym nośniku oraz udzielania niepełnych odpowiedzi na reklamacje.

Urząd ma też zastrzeżenia do braku na rachunkach danych, które umożliwiłyby zorientowanie się konsumentowi, co to za usługi i który podmiot je świadczy. Na rachunku pojawiały się one jako: "inne opłaty - zakupy elektroniczne/usługi elektroniczne", "usługi premium – diect billing". Operator nie zawsze wskazywał nazwy aktywowanych usług, kto je świadczy, tym samym konsument może nie wiedzieć, za co płaci - argumentuje UOKiK

Czytaj też:  Sylwia Spurek odsyła mięso i mleko do historii! Będzie wyższy VAT?

Będzie kara dla T-Mobile?

T-Mobile nie odnosił się do zastrzeżeń abonentów, nie weryfikował okoliczności aktywacji usługi, tym samym - zdaniem UOKiK - operator mógł naruszyć dobre obyczaje.

Postępowanie w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów może zakończyć się nałożeniem kary finansowej do 10 proc. ubiegłorocznego obrotu – przypomniał Urząd.

Czytaj też:

KJ

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie