5 obserwujących
364 notki
61k odsłon

Chleb

(sonet) Chleba powszedniego bochen wyjęła z pieca, zwyczajny, pachnący, gorący i razowy.  Na kuchennym stole ułożyła sosnowym,  przykrytym obrusem, tuż obok krzyż i świeca. ...

Czy pamiętam?

Pamiętam, że ciocia Stasia (*) nie miała męża, lecz nie wiem, czy samotność dla niej to był ciężar. Sama wybrała życie bez własnej rodziny? Wiem, że przychodziła do nas na imieniny. Lubiła nas - dzieci - tulić, bawić,...

Mgła

mgła stała tak szczelna bieluteńka jakby łabędzie brodziły po śniegu niebo też białochmurne jak mleczna tęcza bo słońce jak panny młode przed ołtarze chciało się przebić na skraj jeziora opromienić zalać...