5 obserwujących
80 notek
93k odsłony
1019 odsłon

Tusk nie wspiera, choć wspiera. Chaotyczne wystąpienie byłego premiera

Flickr
Flickr
Wykop Skomentuj37

Zapowiadany na 3 maja wykład Donalda Tuska w auli Uniwersytecie Warszawskim wyczekiwany był ze sporym zainteresowaniem przez opozycję, której miał dać paliwo na zbliżające się wybory europejskie. Byłemu premierowi nieoczekiwanie show skradł jednak występujący przed nim Leszek Jażdżewski. Redaktor naczelny Liberte! dał „popis” antyklerykalnego jazgotu, czym skonfundował Tuska. Było jasne, że to nie o przemówieniu przewodniczącego Rady Europejskiej będzie się mówić najwięcej.

Skupmy się jednak na słowach byłego premiera. Było to wystąpienie dosyć dziwne. Donald Tusk deklarował, że nie zamierza wspierać żadnej siły politycznej, po czym oskarżył obóz rządowy o notoryczne łamanie Konstytucji. Od spraw polskich w błyskawicznym tempie przeskakiwał do europejskich, a następnie nakreślał najważniejsze, jego zdaniem, problemy i wyzwania współczesnego świata. Bardzo chaotycznie i bardzo powierzchownie. Tusk mówił zatem nie tylko o polskiej konstytucji, ale też stosunkach euroatlantyckich, ochronie środowiska, sztucznej inteligenci czy…uzależnieniu dzieci od internetu.

Przewodniczący Rady Europejskiej nie zapomniał o wskazaniu tych, którzy przeszkadzają w budowie nowego lepszego świata. W Polsce to oczywiście, nie może być zaskoczenia, rządy Prawa i Sprawiedliwości. W Europie, drugi po PiS-ie chłopiec do bicia, autokrata Orban, a w skali światowej radykalna prawica, która nie chce przyznać, że ocieplenie klimatu jest wynikiem szkodliwej działalności człowieka.

Cóż za niekonsekwencja… Tusk nawołując do zgody i wspólnoty nakreślił pole bitwy i wskazał wrogów. Zrobił to w charakterystyczny dla siebie sposób, za pomocą gładkich słówek i pozorowanej neutralności. Pomijając już niechlubne wystąpienie Jażdżewskiego, nie przystające do uniwersyteckich murów, przemówienie Tuska było raczej słabe i na pewno opozycji w żaden sposób nie pomoże. Skąd taka słaba forma byłego premiera, któremu można zarzucić wiele, ale akurat mówcą potrafi być porywającym? Być może zbyt długo świętował zwycięstwo swojej ukochanej Lechii w odbywającym się dzień wcześniej finale Pucharu Polski… Do aspektów piłkarskich zresztą także odwoływał się na Uniwersytecie Warszawskim.


Wykop Skomentuj37
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka