4 obserwujących
13 notek
20k odsłon
  3334   0

Obozy koncentracyjne made in China

Maski symbolizujące uciszanie ujgurskich muzułmanów przez Komunistyczną Partię Chin. Demonstracja w Hongkongu w grudniu 2019 r. Fot. Shutterstock
Maski symbolizujące uciszanie ujgurskich muzułmanów przez Komunistyczną Partię Chin. Demonstracja w Hongkongu w grudniu 2019 r. Fot. Shutterstock

W prowincji Xinjiang władze ograniczają populację Ujgurów, zmuszają do pracy i umieszczają w obozach reedukacyjnych.

Ujgurzy to 11-milionowa muzułmańska mniejszość pochodzenia tureckiego mieszkająca w Chinach. Od 800 tysięcy do 2 milionów z nich, wraz z innymi mniejszościami z tamtego regionu jak etniczni Kazachowie czy Uzbecy, są od kwietnia 2017 roku przetrzymywani w obozach reedukacyjnych w prowincji Xinjiang na zachodzie kraju. Region ten liczy ok. 24 mln mieszkańców, z czego połowę stanowią muzułmanie.

Zdaniem Komunistycznej Partii Chin (KPCh) władze toczą walkę z „trzema siłami zła”: separatyzmem etnicznym, ekstremizmem religijnym i terroryzmem. Stworzenie obozów reedukacyjnych ma wyeliminować powyższe zagrożenia i zwalczyć biedę w tym regionie, poprzez szkolenia zawodowe. Jednak liczne raporty, materiały dziennikarskie i doniesienia ze strony osób, którym udało się wydostać z obozów – zdecydowanie przeczą tej wersji. Takie zdanie wyraził m.in. Ӧmir Bekali, który przebywał w jednym z obozów: „Chiński rząd nazywa je obozami reedukacyjnymi. Właściwie nie ma obozów reedukacyjnych - wszystkie są obozami koncentracyjnymi”


By dostosować mniejszość ujgurską do życia w chińskim społeczeństwie, KPCh poddaje ich indoktrynacji i zmusza do wyrzeczenia się swojej kultury i języka, realizując orwellowską wizję roku 1984. Aresztowani są zmuszani do nauki języka chińskiego, recytowania i śpiewania pochwalnych pieśni na cześć KPCh; zakazuje się modlitwy i pozdrowień muzułmańskich; zmusza uwięzionych do spożywania wieprzowiny i picia alkoholu. Osoby, które nie czynią dostatecznych postępów są bite i torturowane. W obozach przebywają ludzie ze wszystkich klas społecznych, w tym dziennikarze i nauczyciele akademiccy. Więźniów zmusza się do pracy, a wobec ludności zamieszkującej prowincje Xinjiang stosuje się przymusową sterylizację, by ograniczyć populację Ujgurów. Niszczone są meczety i miejsca kultu religijnego. Wprowadzony został zakaz zapuszczania długiej brody dla mężczyzn i zasłaniania twarzy przez kobiety. W ramach program „Pair Up and Become Family” do prywatnych domów Ujgurów przymusowo wprowadza się chińskich urzędników Han, którzy mieszkają z nimi przez kilka dni. Są oni obecni także na pogrzebach i podczas ślubów. Ponad milion wysłanników KPCh ma za zadanie „ucywilizować” Ujgurów i doprowadzić do pełnej sekularyzacji mniejszości muzułmańskich, by stały się jednym narodem z Chińczykami Han.

Wyselekcjonowani dziennikarze mają możliwość odwiedzenia obozu, gdzie pod nadzorem chińskich funkcjonariuszy; mogą zobaczyć jak wygląda „kształcenie zawodowe” Ujgurów, których władze ChRL nazywają studentami. Odpowiedź jednego z nich na pytanie dziennikarza BBC, czy było jego wolą, by tam trafić brzmiała: „Tak. Miałem słabą znajomość prawa. Byłem poddany wpływom ekstremistów i terrorystów. Policjant w mojej wiosce powiedział mi, żebym zapisał się do szkoły i zmienił swoje myślenie”.

Zdjęcia satelitarne pokazują dziesiątki obozów ogrodzonych murami i płotami. Na niektórych widać też obiekty przypominające wieże strażnicze. Przed przyjazdem grupy zagranicznych dziennikarzy, zlikwidowane zostały wieże i ogrodzenia w obozie, a pustą przestrzeń zmieniono na boiska sportowe. Wszyscy przetrzymywani, w tym dorośli mężczyźni i kobiety, byli ubierani w niebieskie i czerwone dresy, spali w wieloosobowych pokojach na piętrowych łóżkach i korzystali z toalety umieszczonej w pokojach, nieodgrodzonej od miejsca do spania. Warunki odwzorowywały więzienną rzeczywistość, czemu zaprzeczali nadzorujący obóz.

Według analiz australijskiego think-tanku Australian Strategic Policy Institute (ASPI) dotychczas w Xinjiangu powstało 380 obiektów, do których zaliczają się obozy reedukacyjne, ośrodki zatrzymań i więzienia. ASPI posegregował obiekty według czterostopniowej skali zabezpieczeń zależnie od występowania wysokich murów, wież strażniczych, ogrodzeń wewnętrznych i innych fortyfikacji. Do placówek o najniższym stopniu zabezpieczeń, urozmaiconych malowidłami i punktami rekreacyjnymi, dopuszczane są wspomniane wizyty dziennikarzy i dyplomatów, gdzie pod nadzorem chińskich wysłanników odbywa się spektakl, który ma stworzyć wrażenie wesołej i dobrowolnej edukacji.

Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarstwa Śledczego ujawniło w 2019 roku informacje pochodzące z dokumentów zatwierdzonych przez zastępcę szefa Komunistycznej Partii Xinjiangu Zhu Hailuna, które zawierały wytyczne jak prowadzić obozy dla mniejszości ujgurskiej. Zalecenia wobec personelu podkreślały konieczność zapobiegania ucieczkom podczas korzystania z toalet, jedzenia posiłków czy odwiedzin rodziny i rozmieszczenie strażników, patroli, alarmów oraz kamer. Więźniów miano oceniać wedle takich kryteriów jak „przemiana ideologiczna, nauka i szkolenie, przestrzeganie dyscypliny”. W dokumentach pisze się o potrzebie zachowania tajności istnienia obozów i stosowaniu przymusowych metod indoktrynacji. By w pełni kontrolować ludność, chińskie władze tworzą bazy danych wykorzystują sztuczną inteligencje, kamery rozpoznające twarze, szpiegowskie oprogramowanie i aplikacje, które przymusowo instaluje się na komórkach Ujgurów.

Notatka chińskich władz zawierała takie polecenia jak:
    • „Nigdy nie pozwól na ucieczkę”
    • „Zwiększaj dyscyplinę i kary za niezgodne zachowania”
    • „Promuj skruchę i wyznanie”
    • „Uczyń naukę mandaryńskiego priorytetem”
    • „Zachęcaj uczniów do prawdziwej transformacji”
    • „Pełny monitoring wizyjny akademików i sal lekcyjnych bez martwych punktów”

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka