4 obserwujących
12 notek
18k odsłon
  1886   0

Patriotyzm gospodarczy – prof. Eryk Łon [Recenzja]

Made in Poland Fot. Agnieszka Kaczmarska
Made in Poland Fot. Agnieszka Kaczmarska

Na świecie toczy się wojna ekonomiczna. Oficjalnie promuje się wolny handel, a w tajemnicy wspiera kapitał narodowy.

Książka zaczyna się od wyjaśnienia pojęcia narodu, jego miejsca w dzisiejszym świecie, przynależnych mu praw i tego, co decyduje o jego tożsamości. Wprowadzony zostaje podział na naród w ujęciu obywatelskim, a więc rozumianym jako wspólnota ludzi posiadających to samo obywatelstwo oraz naród etniczny, któremu autor poświęca więcej uwagi. Opiera się on na wspólnocie językowej, kulturowej i tożsamości historycznej, a więc poczuciu wspólnej świadomości jego członków; w przypadku Polski połączonej i przenikającej się z katolicyzmem, o czym świadczy choćby tradycja imienin czy dnia Wszystkich Świętych. Najsilniejszą składową narodu jest wspólny język, dlatego powinien być on pielęgnowany i chroniony np. przed anglicyzmami. Wystrzegać należy się również nadmiernego przekazywania kompetencji państwowych do ponadnarodowych organizacji, które ograniczają zdolność narodu do decydowania o samym sobie. Przykładem buntu narodu w obronie swoich uprawnień był brexit. Na świecie toczy się wojna ekonomiczna. Oficjalnie promuje się wolny handel, a w tajemnicy wspiera kapitał narodowy. Prof. Eryk Łon definiuje patriotyzm gospodarczy jako „wspieranie wszystkiego co polskie, rodzime, własne w obszarze produkcji, wymiany oraz konsumpcji dóbr”. Troska o to, co odziedziczone, umacnianie tego, co wspólne i pomnażanie majątku na rzecz przyszłych pokoleń. Tym, co buduje przywiązanie narodu do własnego kraju i stawania w jego obronie jest np. posiadanie dóbr nieruchomych, takich jak własność ziemi, dlatego ważne jest, aby pozostawała w polskich rękach. Główne hasło patriotyzmu gospodarczego brzmi zatem „kapitał ma narodowość”.

Patriotą gospodarczym można być na wiele sposobów. Płacąc podatki w Polsce; wspierając rodzime produkty i usługi nawet kosztem wyższej ceny i niższej jakości; dbając o kontakt z Polonią, która jest polską marką za granicą; kierując firmą w sposób odpowiedzialny społecznie, nie tylko nastawioną na zysk; prowadząc jako rząd czy bank centralny odpowiednią politykę gospodarczą; pracując w zagranicznych firmach, które przyciągają do kraju istotne inwestycje.

Przykładów patriotycznych postaw jest w książce wiele. Autor przytacza m.in. postawę prezesa Mazdy, który wskazał, że niższa stopa podatku korporacyjnego nie wpłynęłaby na jego decyzję o przeniesieniu produkcji z Japonii do Polski, gdyż spowodowałoby to utratę miejsc pracy w jego kraju. Podobną filozofię odpowiedzialności za własny region przedstawił jeden z najbogatszych polskich przedsiębiorców Roman Karkosik, który powiedział w jednym z wywiadów, że nie zdecydował się na zamknięcie swojej fabryki w jednej z małych miejscowości w trosce o miejsca pracy w tym regionie. Innym przykładem był jeden z niemieckich supermarketów, który zbankrutował po tym, jak Norwegowie zaczęli robić zakupy w sklepie o norweskim kapitale  - pomimo tego, że musieli nadkładać drogi, by do niego dojechać. Nie kierowali się niechęcią do Niemców, ale właśnie przesłankami patriotycznymi. Prof. Łon jest przekonany, że wiele państw oficjalnie promuje otwartość i wolny handel, a tak naprawdę popiera własne przedsiębiorstwa, zabierając przedstawicieli krajowych firm w zagraniczne podróże, by pomóc im w zagranicznej ekspansji. Dodaje, że choć jawność jest ważna, to niektóre działania należy prowadzić dyskretnie.

Postawy wyrażające troskę o własny kraj możemy podzielić na te realizowane odgórnie i oddolnie. Pierwsza z nich dotyczy głównie polityki prowadzonej przez państwo, np. odzyskiwania kontroli własnościowej w sektorze bankowym, medialnym czy handlowym. Z kolei druga na decyzjach konsumentów np. o przeniesieniu swojego konta bankowego do polskiego banku. Taką postawę można nazwać etnocentryzmem konsumenckim.

Aby dokonywać świadomych wyborów, ważna jest znajomość struktury własnościowej przedsiębiorstwa, gdyż to ona (a nie np. miejsce produkcji) w głównym mierze decyduje, czy możemy mówić o polskiej własności. Posłużyć może temu np. aplikacja mobilna Pola, która pozwala ustalić przez kogo został wyprodukowany dany towar. Natomiast na giełdzie autor proponuje utworzenie indeksów giełdowych, w skład których wchodziłyby tylko i wyłącznie spółki z polskim kapitałem.

Zwiększanie świadomości konsumentów łączy się również z innym ważnym elementem, jakim jest kształtowanie postaw patriotycznych i promocja polskich marek. Mogłaby się ona odbywać poprzez reklamy, których twarzami byłyby znane osoby np. aktorzy i sportowcy. Ich rolą byłoby zachęcanie do kupowania polskich produktów. Do takiej akcji powinny włączyć się również media, których struktura własnościowa musi zostać zrównoważona, gdyż obecnie w zbyt dużym stopniu pozostaje w rękach obcego kapitału. Istotną rolę może odegrać tutaj niezależność i powszechność internetu, choć sygnały o blokowaniu niektórych treści przez popularne portale mogą budzić niepokój. Prof. Łon podkreśla, że pomiędzy państwami nieustannie trwa konkurencja ekonomiczna, a udział w niej biorą prawnicy, ekonomiści, dziennikarze, ale także internauci, dlatego należy wykorzystać wszystkie kanały do promocji patriotyzmu gospodarczego.

Lubię to! Skomentuj68 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka