7 obserwujących
14 notek
70k odsłon
  904   0

Usłużne armie potężnych bankierów

 Jak to się dzieje, że człowiek może uważać się za odważnego, uczestnicząc w wojnie na rzecz bankierów, a jednak nie jest w stanie stoczyć wojny dla samej podstawy tego, co owe fałszywe wojny w istocie sobą reprezentowały? Wszystkie te mizerne medale i nagrody owego sztucznego świata są bezużyteczne, chyba, że pospołu z tymi innymi mężczyznami i kobietami, którzy nawzajem się okłamują. Myślą, że są uczciwi, a jednak na każdym kroku zgadzają się na nieuczciwość. Myślą, że są odważni, a jednak za chwile padną na kolana przed ciemiężcami ludzkości. Myślą, że są użyteczni, ale wszyscy są złymi przykładami i chętnymi sługami mechanizmów zniewolenia. Oglądają filmy o ludziach w śmiertelnym niebezpieczeństwie, którzy wychodzą z opresji, bo tak zakładał scenariusz filmowy. Wydaje im się, że są jednymi z nich, ale stanąwszy przed podobnymi wyborami jak ci ludzie z filmów, czmychają gdzie pieprz rośnie. Dokonują odwrotu.

 Żaden człowiek nie może zobaczyć świata takim, jakim on naprawdę jest, jeśli nie przyjrzy sie bliżej samemu sobie. Nikt nie może pojąć znaczenia czegokolwiek, jeśli nie pojmie znaczenia siebie samego.

 A jest tam coś do zobaczenia; ludzie, którzy słysząc ryki tłumów wyobrażają sobie, że wychodzą naprzód i mówią prawdę. Ale kiedy mówią prawdę, nie słychać ryku tłumów. Słychać tylko szuranie przesuwanych krzeseł i odgłosy ludzi opuszczających salę. Dlaczego tak się dzieje? Ludzie, którzy wychodzą z sali, nie wychodzą z powodu przemawiającego. Wychodzą, ponieważ wewnątrz siebie nie mogą przyjąć odpowiedzialności, która nadchodzi wraz z usłyszeniem prawdy i niemożnością działania stosownie do niej.

 Otacza nas taki ogrom kłamstw, że zaczyna grozić zablokowaniem dostępu słonecznego światła. Z całą pewnością zablokowały one już światło introspekcji i obiektywizmu wewnątrz tak wielu z nas. Chronione kłamstwa obecnie mają swoje własne prawa, aby je zabezpieczać. Jedynym przypadkiem, w którym rzekoma prawda potrzebuje takiego zabezpieczenia, jest ten, w którym ukrywa ona zawarte w sobie kłamstwa. Jeśli coś jest prawdziwe, to kolejne badania jedynie tego dowodzą.

  Ci mężczyźni z Wietnamu i Iraku sądzą, że poświęcili się dla swego kraju, tymczasem walczyli i umierali, a … w nawet niekiedy przeżyli … konflikty generowane przez bankierów. Są głupcami, uważając inaczej, ale to robią. Zgadzając się na owo kłamstwo, już nie tak trudno zgodzić się na każde następne. Pragną być częścią tego wszystkiego, co wyobrazili sobie, jako prawdziwe. Trwają w tym nadal, oddając bez walki swe pozycje tym, którzy są w stanie zaaprobować i kontynuować kłamstwa. Skorumpowawszy najpierw siebie, korumpują tymi kłamstwami własne dzieci. Korumpują swych przyjaciół i sąsiadów. Ich kościoły nauczają o głębokich zagadnieniach w nieznanych obszarach, w których honorowani są ci, co oddali swe usługi Bogu i Ojczyźnie. A to zawsze był bank. To zawsze dotyczyło pieniędzy; pieniędzy dla ludzi, którzy sami nie uczestniczą w wojnie; pieniędzy dla ludzi, którzy inicjują i rozkręcają te wojny dla pieniędzy.

 Najwyższe honory są zarezerwowane dla tych, którzy mają odwagę widzieć kłamstwa i przyznać, że byli na ich usługach, a którzy następnie obnażają te kłamstwa i swe własne w nich uczestnictwo. Owi nieliczni i odważni to ci, którzy już nie są dłużej z siebie dumni.

Jak często zdarza nam się ujrzeć, aby jakiś człowiek dokonywał tego aktu na oczach świata i kontynuował życie w prawdzie, którą odkrył kosztem wszystkiego, w co kiedyś wierzył, że było prawdziwe?

 Prawdziwym byłoby pytanie, ile zyskałby człowiek, który by zdobył wszystko a utracił siebie. Są wśród nas prawdziwi bohaterowie, ale ich szeregi nie są złożone z mężczyzn i kobiet służących interesom tych, którzy ich złożyli w ofierze dla kłamstwa.

 

Piątek, 24 lipca, 2009

Autor: Les Visible

Źródło: http://zippittydodah.blogspot.com/2009/07/serving-armies-of-standing-bankers.html

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale