1 obserwujący
128 notek
31k odsłon
400 odsłon

O ZWYCIĘSTWIE KORPOCWANIAKA NAD POSTPEERELOWSKIM JEŁOPEM

Wykop Skomentuj19

Uśmiałem się serdecznie, gdy Pan Broniarz Sławomir, przewodniczący ZNP oświadczył niedawno, że zawiesza obalający rząd strajk i daje - jak to się wyraził - Morawieckiemu (nie Premierowi, nie Panu Morawieckiemu, ale właśnie "Morawieckiemu") czas do września. Znaczy się dał do zrozumienia, że we wrześniu, to ho-ho! W kozi róg zapędzi pisiora. Ustawi go w szeregu, ale dopiero we wrześniu... A dlaczego nie dzisiaj?.

A dlatego, że dzień wcześniej "pisior" Morawiecki, który przez spory szmat czasu nie reagował na strajk, czekając na kolejne ruchy Geniusza Broniarza, w try miga kazał przygotować projekt ustawy pozwalającej burmistrzom i wójtom dopuszczać gówniaków do matury. On kazał, nie kto inny. Wziął za to posunięcie całkowitą odpowiedzialność i nawet kazał ogłosić to w mediach.

Dlaczego tak zrobił? Dlaczeo własnie w tym momencie? Bo wiedział, że w ten sposób rozwali strajk. Że ZNP będzie musiał stulić pod siebie ogon, bo w przeciwnym razie tzw. społeczeństwo da mu popalić. Za gnębienie niewinnych gówniaków. I - co więcej - że mistrzowie intelektu w rodzaju Pana Broniarza nie będą już mieli czasu na przygotowanie sensownej kontrakcji, bo matury tuż za rogiem. Premier więc poczekał, a w chwili gdy upojone radością koleżeństwo ze Związku już się witało z mirażami przyszłego zwycięstwa, wystawił sztylet. I było po temacie.

A Pan Broniarz z Panem Schetyną do ostatniej chwili uważali, że rząd nie zdecyduje się wziąć ich za mordy. Że nadal będzie chciał rozmawiać, cofać się, negocjować - bo przecież oni mu taką straszną kolumbrynę wytoczyli. I okazało się po raz kolejny, że socjalizm uczy głupoty, a kapitalizm sprytu. Że w przypadku takich konfliktów taktyka, zimna krew i działania pozorne są przykrywką do przeprowadzenia decydującego o sukcesie uderzenia.

Mateusz Morawiecki nie po to pracował w korporacjach, żeby się w nich niczego nie nauczyć. On już wie, jak się zwycięża. On wie, jak się gra o wysokie stawki. Sławomir Broniarz wciąż mentalnie tkwi w Peerelu, podobnie jak Grzegorz Schetyna. Oni nic nie rozumieją. Ani dnia nie przepracowali w środowisku, które mogłoby ich nauczyć czegoś więcej niż powiatowe konflikty "kto kogo" w drodze do żłoba. Nic nie mają nam do zaoferowania. Nic nie mają do zaoferowania krajowi, w którym robią pieniądze i kariery.

Niczego nie zapomnieli, niczego się nie nauczyli...

Premier Morawiecki doskonale zdaje sobie sprawę, że we wrześniu będziemy już w innym świecie. Z innymi problemami. Bo świat idzie naprzód i pensje nauczycieli nikogo już interesować nie będą, a jeśli Broniarze wznowią strajk, to społeczeństwo tylko się na nich wk..., bo we wrześniu nauczyciele dostaną podwyżki. Pan Broniarz zapewne nadal tego nie rozumie. Liczy na to, że się zemści...

Na kim?

Fajnie, że mamy cwanego premiera. Już kilka razy udowodnił, że ma łeb, choć przeważnie się tego nie zauważa. Widzi to tylko Bruksela, która akceptuje go jak swojego, mimo że to "nacjonalista", "wstecznik" i w ogóle pas-comme-il-faut. Dlaczego? Bo on gra według ich zasad i gdy wygrywa, mogą się tylko uśmiechać, robiąc dobrą minę do złej gry. Potrzebujemy takich jak Morawiecki. W porównaniu z Morawieckim Schetyna to wieśniak. Zwykły, prowincjonalny karierowicz.


Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka