Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Wolność jest zdolnością do samodyscypliny. - Georges Clemenceau
62 obserwujących
294 notki
1471k odsłon
  8573   0

Leszek Herdegen – "Hamlet po 20 Zjeździe"; legendarny aktor, pisarz w 40 lat od śmierci

1973-04. Realizacja filmu "Godzina szczytu" - Leszek Herdegen. PAP/E. Wołoszczuk
1973-04. Realizacja filmu "Godzina szczytu" - Leszek Herdegen. PAP/E. Wołoszczuk

W sezonie 1964/65-1971/72 należał do zespołu krakowskiego Teatru im. Słowackiego. Od 1972 występował w Warszawie: przez dwa sezony w Teatrze Studio, a od sezonu 1974/75 w Teatrze Powszechnym.

@ W grudniu 1979 wystąpił gościnnie w Teatrze Małym. Swoją ostatnią rolę, Profesora w "Spiskowcach", zagrał w Teatrze Powszechnym na…. cztery dni przed 'tajemniczą', nagłą śmiercią na serce.

Herdegen wystąpił w ponad 30. filmach i serialach oraz licznych teatrach telewizji. Prócz tych, w których "kradł show", warto przypomnieć główną - praktycznie niemą - rolę w telewizyjnym fantastycznym filmie grozy Piotra Szulkina "Oczy uroczne". W zrealizowanej na motywach ludowej przypowieści zagrał żyjącego samotnie w posępnym zamku Pana, którego spojrzenie miało dziwną i straszną siłę - sprowadzało śmierć. Mało znany, niedoceniony w Polsce film Szulkina, otrzymał w 1978 r. główną nagrodę na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Fantastycznych w Trieście.

Leszek Herdegen zmarł 15 stycznia 1980 r. Wzmiankowana na wstępie tajemnica jego śmierci związana była z chorobą alkoholową. Zmagający się z uzależnieniem aktor wszył sobie esperal, lecz podczas towarzyskiej imprezy w Toruniu wychylił ponoć szklankę wódki, czego serce nie wytrzymało. Taką wersję miał potwierdzać Jego przyjaciel, Sławomir Mrożek, który w "Rzeczpospolitej" lakonicznie powiedział: "potem umarł nagle na serce". 

        image

@ "Miał znakomity głos, ale z drugiej strony on po prostu umiał budować rolę, miał również intelektualny stosunek do roli, dystans" - zauważył Jan Kłossowicz w audycji PR Iwony Malinowskiej. "Może to był dystans, ale przede wszystkim jego niesamowite poczucie humoru, które pozwalało mu odnaleźć magiczne miejsca w interpretowanym tekście" - dodała Irena Jun.

"Leszek nie cierpiał charakteryzacji. Zapytałem go kiedyś w garderobie: ty się nie charakteryzujesz?... A daj mi święty spokój! Po co?" - powiedział aktor Antoni Pszoniak. "Nie chcę ukrywać siebie za postacią, którą odtwarzam. Występuję jako człowiek współczesny, który w różnych rolach, w różnych postaciach, chce przedstawić problemy i rozterki ważne także dziś" - mówił Herdegen w jednym z wywiadów. "Nie przyklejam sobie bród, nie nakładam peruk i nie zmieniam się nie do poznania" - wyjaśnił.

Był cenionym recytatorem. Poza pracą na scenach dramatycznych uprawiał różne formy działalności aktorskiej: w 1956-58 współorganizował, był autorem i aktorem Teatru na Wozie, nawiązującego do tradycji trup jarmarcznych, występującego na ulicach podczas dorocznych Dni Krakowa; od połowy lat pięćdziesiątych występował z programami artystyczno-publicystycznymi w klubach i świetlicach Krakowa oraz na terenie całego kraju (tzw. teatru faktu).

     image

WYPRZEDZAŁ SWOJE CZASY, SWOJĄ EPOKĘ

Przygotowywał przedstawienia teatru jednego aktora i teatru małych form (nagrody na Ogólnopolskich Przeglądach Teatrów Małych Form w Szczecinie 1971 i 1972, od 1982 przyznawano honorową nagrodę im. Lidii Zamkow i Leszka Herdegena na Wrocławskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora). Od 1965 współpracował z Filharmonią krakowską (w latach siedemdziesiątych także z warszawską Filharmonią Narodową i Teatrem Wielkim): wykonywał partie recytatorskie w "Pasji" według św. Łukasza Krzysztofa Pendereckiego oraz w oratoriach A. Schónberga, A. Honeggera i K. Serockiego. Z zespołami symfonicznymi wyjeżdżał na występy i międzynarodowe festiwale muzyczne, m.in. do Grecji, Portugalii, Szwajcarii, Francji oraz na Bliski Wschód i do Stanów Zjednoczonych.

@ Grał w ponad trzydziestu polskich filmach ekranowych i telewizyjnych, w kilku główne role; miał w swym dorobku wiele dużych ról w Teatrze TV, m.in.: tytułowa w "Makbecie" 1966, "Lordzie Jimie" 1972, "Pugaczowie" 1973, "Edypie" 1975, oraz Norwid ("Piszę pamiętnik artysty", 1970), Judym ("Ludzie bezdomni", 1971), Poeta ("Wesele", 1972), Chopin ("Lato w Nohant", 1972), Janusz Myszyński ("Sława i chwała", 1974), Edgar ("Play Strindberg", 1977).

image

Najpłodniejsze teatralnie były lata krakowskie Leszka Herdegena, zdobył wtedy znaczną popularność, kwitowaną pięciokrotnie uzyskiwanym w plebiscycie widzów tytułem "najulubieńszego aktora Krakowa" (1961-65). Rozgłos przyniosło mu zagranie "Hamleta", jako działającego z pasją przedstawiciela młodego, współczesnego mu pokolenia. Powtórzę: Jan Kott nazwał go "Hamletem po XX Zjeździe" (1956); Sławomir Mrożek zauważył, że "reprezentuje racje przenikliwego, zdrowego i właśnie dlatego buntującego się rozsądku".

Formuła ta przylegała do większości kolejnych, ważnych ról Herdegena; konstruował je po wnikliwej analizie, dbając bardziej o logikę, ukazanie motywów działania i moralne przesłanie wynikające z przedstawionych postaci, niż o ich wyraz zewnętrzny i wpływanie na uczucia widzów. W jego rolach, pisał E. Csató, "interesujące jest spiętrzenie siły i słabości, tak organiczne, że wydaje się przenikać wraz z krwią do wszystkich komórek postaci i tworzy jej specyficzny dramatyzm, jakby trochę niezależny od świata zewnętrznego".

Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura