Ze szkockiej perspektywy.
Z kimś kto odrzuca prawdę nie warto dyskutować. Prawda jest bowiem niezbędna do ustalenia kodu komunikacji.
1 obserwujący
17 notek
2052 odsłony
84 odsłony

Ruskie bajanie/ zś2

Wykop Skomentuj

- Ano Staniszki leżą w Rosji, koło Pietuszek. A jeśli chcecie wiedzieć, gdzie leżą Pietuszki, to wam powiem, że pod Moskwą. A jak zapytacie, gdzie pod Moskwą, to powiem, że to już nieważne. Bo przynajmniej dla tych z Moskwy to Pietuszki, Paryż, wasze podłe mieściny, wszystko leży pod Moskwą, a jak daleko, to bez znaczenia. Rosjanie uważają, że wszędzie dojdą, więc co za różnica, jak długo będą szli. No, dla tych spoza Moskwy to już trochę inaczej. Jak taki mieszka z dwa tysiące kilometrów od Moskwy, gdzieś za Uralem dajmy na to, to on wie, że to straszna dziura. Dla niego jednak taki paryżanin to mieszka w jeszcze większej dziurze, bo on przecież

do Moskwy ma jeszcze dalej.

Oj, popił stary, pomyślałem, ale i mnie zaintrygował takim…jak by to nazwać… o, wiem, ruskim bajaniem, co to nie wiadomo: ma sens, nie ma sensu, zmierza gdzieś czy tylko krąży. Mogą być z tego niezłe Pythony. Ponieważ sam też słyszałem i o Moskwie, i o Pietuszkach, a nawet o Andropowie, to poczułem, że wewnętrzne rozbawienie przenosi mi się na wyraz twarzy. A może to tylko alkohol tak działał. Nieistotne. 

– Wracajmy do Wani – kontynuował stary. – Mieszkał on sobie spokojnie w Staniszkach i był, jakby to sami Ruscy powiedzieli, takim przykładem czystego jestestwa narodu rosyjskiego. Oni, wiecie, swoją historię obrazują na przykładzie chłopa Iwana, co to całe życie na kamieniu siedział i dumał. Aż któregoś dnia wstał, wypił szklankę spirytu, otrzepał się i poszedł w świat, i ten świat zawojował. Wania też tak spokojnie sobie siedział, czasem na weselu popił i pobił, czasem gdzie jaką Nadieżkę przycisnął do płotu, ot, zwyczajne wiejskie, chciałoby się powiedzieć rus…tykalne – znów ten uśmieszek – życie. Znany był jednak Wania w całej okolicy. To, że umiał przyłożyć jak mało kto, to nic, ale jak on był odporny na ciosy, to drugiego takiego byście w świecie ze świeczką szukali i byście nie znaleźli. Ile to sztachet się na jego głowie złamało na weselach, ile pięści pogruchotało, a on nigdy nie padał. 

Taki dokładnie jak Iwan to on nie był, bo sam w świat nasz Wania nie poszedł, za to świat przyszedł po niego…


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura