23 obserwujących
83 notki
84k odsłony
609 odsłon

Abp Jędraszewski. Los i chwała apologety

Wykop Skomentuj17

Kościół konfrontacyjny, bystry i dialogizujący, powrócił po porażce wizji katakumbowej, w której chrześcijanie mieli potakiwać i się nie ujawniać. Zapewne przedstawiciele katakumb, abp Ryś i Wojciech Polak, skrycie mają za złe metropolicie Jędraszewskiemu podważanie kompromisu antropologicznego opartego na "ustaleniach naukowych".

Jest zasadnicza różnica między interpretacją dokumentów soborowych a intencją ich autorów. Rozumienie dialogu oraz otwartości daleko odeszło - aż po zatratę tożsamości chrześcijańskiej - od wrażliwości ojców soborowych. Posoborowie przyzwyczaiło nas do uległości i oddawania przestrzeni poprzez dialog. Strona katolicka kilkadziesiąt lat z masochistyczną euforią sprawnie odgrywała rolę chłopca do bicia. W zamian progresywni teolodzy i filozofowie chrześcijańscy zyskiwali akceptację elit, których częścią nawet się stawali, nierzadko za cenę odcięcia od ortodoksji.

Nie można nazwać dialogiem wymiany, której nie ma. Brakuje w dialogu z Żydami i ruchami sekularystycznymi ekwiwalencji i wzajemności, które stoją u podstaw troski o prawdę. Prawda przestała być przedmiotem dialogu religijno-społecznego. Tę tendencję przykryło nastawienie kerygmatyczne, traktowane jednostronnie i wyłączające konfrontację, która wydobywałaby różnice będące istotnym elementem wymiany i dochodzenia do konsensusu.

Na dogmatykę katolicką składa się apologia, obrona dogmatu, doksologia, to co służy chwale i sławieniu Boga za Jego dobrodziejstwa w dziejach ludzkich i kerygmat. Zwiastowanie prawd chrześcijańskich (kerygmat) bardzo ucierpiało z powodu wycofania zwięzłości i jasności apologetycznej. Kerygmat jako głos dogmatyczny Kościoła został zawłaszczony i zniekształcony w hermeneutyce zerwania z tradycją do tego stopnia, że odwrócił się on od swojej bazy dogmatycznej. Neguje się dziś wiarę Kościoła i prowadzenie Ducha świętego w procesie jej porządkowania a doksologiczne i apologetyczne treści dogmatyczne przeciwstawia się sobie jakby nie tworzyły one całości. Mogą istnieć dogmaty o zabarwieniu bardziej polemicznym, ale to nie znaczy, że cechy "doksologiczne" i "kerygmatyczne" są w nich całkiem nieobecne. Główne chrześcijańskie twierdzenia konfesyjne (Trójca, Wcielenie, Zbawienie, Stworzenie; starożytne wyznania wiary) łączą cechy różnych gatunków, w tym apologetyczne. Podział na apologię, doksologię i kerygmat pozwala wyróżnić istotne wymiary dogmatu, a także uszeregować i oświetlić poszczególne tezy religii katolickiej ale różnicowanie ich nie jest rozłącznością.

Karykaturalny stygmat sekularystyczny zaczął demolować również polską myśl teologiczną. Na wyjałowionej przez "hermeneutykę zerwania" ziemi zakwitła, mimo to, stara patrystyczna metoda – apologia. Z radością należy powitać jej powrót. W wywiadzie udzielonym wpolitycepl mówi o jej nowej odsłonie we współczesnym sporze chrześcijaństwa z laicyzmem ks. prof. UKSW dr hab. Przemysław Artemiuk.

Pożytki apologetyki wykraczają poza teorię dogmatu. Kontekstem jej uprawiania jest płynny świat, który rozmywa i poddaje dekonstrukcji podstawowe pojęcia, posługuje się dyktaturą politycznej poprawności, głosi przegraną Boga i zmierzch christianitas, porzuca metafizykę i ogłasza triumf nieokreśloności, jest zmęczony bezideowością i tęskni za powrotem do trwałych wartości, nie potrafi porzucić ciemności i otworzyć się na światło, cechuje go utrata wiary w prawdy transcendentne i nieufność wobec wszelkiego rodzaju religii, nierzadko kojarzonych z fundamentalizmem i przemocą - wyjaśnia uczony.

Samo ustalenie kontekstu społecznego i diagnoza światowości obnaża zwodniczy optymizm "nibykergmatyków" niezdolnych do nawiązania kontaktu ze współczesnością z winy nierealistycznych projekcji oddzielających od niej niczym ekran przydrożny.

- Obrona chrześcijaństwa zaczyna się zdecydowanie wcześniej, niż wiara, w obrębie samej cywilizacji, a jej przestrzenią jest najpierw człowiek – uczula ks. prof. Artemiuk i wprowadza do dyskursu termin preewangelizacja. "Współczesna apologia staje się obroną tożsamości, która wyraża się w pamięci historycznej, odpowiedzialności za czyny, nienaruszalności życia oraz kulturze ukazującej drugą, duchową przestrzeń. (…). Nowa apologia pragnie ocalić cywilizację, cechuje ją bogactwo form a stając wobec nowych pytań, nie uchyla się od odpowiedzi."

Czy apologia zaprzepaszcza szansę na dialog? Skądże. "Istotną cechą apologiczności pozostaje dialogiczność". Prawda jest taka, że pozorny dialog zastąpił twórczy dyskurs i zapełnił Kościół pustym, bezpodstawnym bełkotem.

Apologiczny pociąg do dialogu oznacza najpierw ciekawość, otwartość, zainteresowanie światem, bo "konserwatyzm nie ma nic wspólnego z zamknięciem się, ale jest głosem obrony rozbrzmiewającym w zgiełku tego świata".

Wykop Skomentuj17
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo