23 obserwujących
91 notek
89k odsłon
506 odsłon

Abp Jędraszewski ostrzegał przed maltuzjanizmem i transhumanizmem. Dla GW to za trudne

Wykop Skomentuj19

Monika Olejnik na łamach "Gazety Wyborczej" zaatakowała abpa Jędraszewskiego za to, że skrytykował "ekologizm" i stwierdził, iż jest on sprzeczny z tym, co jest napisane w Biblii.

"Gdyby tak przenieść arcybiskupa w czasie, to zapewne byłby pośród tych, którzy ponad 400 lat temu potępiali odkrycie Kopernika, że Ziemia nie jest nieruchoma ani nie jest środkiem świata, ale się obraca, co było traktowane jak herezja i długo trzeba było czekać, kilkaset lat, żeby Kościół zmienił pogląd".

Dzieci czerwonej rewolucji uwielbiają decydować o poziomie racjonalności. Ale poza wieszaniem swoich interlokutorów na latarniach niewiele rozumieją i niewiele potrafią. Buńczucznością maskują niepewność.

Sebastian Wierzbicki, wiceszef SLD: "człowiek poczęty staje się człowiekiem dopiero w którymś miesiącu Nie chcę w to wchodzić".

Standardy edukacji seksualnej wg WHO: "Edukacja seksualna powinna być dostosowana do wieku, stopnia rozwoju młodych osób i zdolności rozumienia, a także do kultury, z jakiej się wywodzą, uwzględniając społeczno-kulturową tożsamość płci".

Gazeta Wyborcza: "Podejście do ekologii abpa Jędraszewskiego wydaje się sprzeczne z troską o środowisko, którą widać u papieża Franciszka".

Co łączy te wypowiedzi? Ignorancja. Totalna i totalitarna ignorancja. Pierwsza i podstawowa ignorancja jest ontologiczna. A skoro nie rozumiemy, nie dostrzegamy złożoności, wielości zmiennych i ich modalności, to redukujemy. Odcinamy rzeczywistość od niej samej.

Fenomen życia można zrozumieć w perspektywie arystotelesowskiej metafizyki potencjału i przemiany. Podobna perspektywa dla dziedziców pozytywizmu jest niewyobrażalna.

Wytyczne WHO są wyrazem materialistycznej wizji człowieka, wziętej z podręczników marksistowskich wydawanych w epoce Józefa Stalina, choć i tu można mieć wątpliwości, bo rodzinę opisywano w nich jako pierwszą komórkę społeczną. Nie było w nich jednak miejsca na miłość, edukację woli, która toruje drogę trwałemu i szczęśliwemu pożyciu. Spłaszczona edukacja seksualna odcina się nawet od psychodynamicznego rozumienia człowieka. Przecież jest ona zamachem na latentną - bardziej dobitnie niż przez psychoanalityków nie podnoszoną przez nikogo - fazę rozwoju człowieka, która odpowiada za dopasowanie płciowe i modelującą funkcję rodziców.

Jakie jest sedno krytyki wymierzonej w abp. Jędraszewskiego? Atak. To ma być atak, a w ataku nie mieści się nawiązanie do jakiejkolwiek głębszej myśli. Widzi się tylko przeciwnika. Myślenie się wyłącza, bo człowieka myślącego trudniej jest uśmiercić tak jak trudniej jest uśmiercać człowiekowi myślącemu.

Atakujący nie reflektują. Zagubili odniesienie do filozofii i kultury, dlatego swobodnie rekonstruują wypowiedź "przeciwnika" pod kątem takiego zapodania jej, by odbiorcy zaczęli się brzydzić i nienawidzić. Tyle potrafią. Są - jak mawia pewien pan - antykulturą

Lewicowa ekologia stoi na dwóch nogach: maltuzjanizmu i transhumanizmu. Jej troska to głównie agenda depopulacyjna. A człowiek? Nie odróżnia się go od przyrody.

Głębokie uniwersyteckie wykształcenie Kościoła naprowadza nowości w kulturze na ślady starych jak świat herezji – antyludzkich ideologii. W przekreślaniu człowieczeństwa i zabójstwie dzieci nie ma nic świeżego.

Kto jest wrogiem rodzaju ludzkiego? Z całą pewnością nie Kościół, który mówi, że ekologia zaczyna się od ekologii człowieka i ludzkiej natury, od odrzucenia ryzyka modyfikującego związek człowieka z biologią w ten sposób, że poszerza się agresywnie opozycję między tym co wrodzone a kulturą. 

Wrogiem człowieka nie jest Bóg, który go stworzył i rozumie najlepiej, lepiej niż on sam siebie.

A Adam Michnik? Jak Adam Michnik rozumie człowieka?  


Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo