23 obserwujących
103 notki
97k odsłon
643 odsłony

Abp Ryś daje zgodę: TVN w seminarium o "błędzie" celibatu

Wykop Skomentuj4

"Czarno na białym", jeden z najhaniebniejszych formatów telewizyjnych, ma zapalonych kibiców w szeregach duchownych. Propagandowy tabloid był w przeszłości szeroką platformą dla wypowiedzi prymasa Polaka, który przypisywał zbiorową winę za pedofilię współbraciom w kapłaństwie i całemu Kościołowi. W bulwarową konwencję zaangażował się metropolita łódzki.

Dyskusja o celibacie: potoczna czy pogłębiona? 

Decyzja abp. Rysia o uwikłaniu kleryków w jednostronną dydaktykę zniesławiania i deprawacji celibatu przez TVN zbyt brutalnie ingerowała w intymny proces formacji. Wyglądało to tak, jakby ojciec wydał córkę na gwałt. Zmieszani i zawstydzeni młodzi ludzie poszukujący radykalnego urzeczywistnienia programu ewangelicznego w swoim życiu zostali zestawieni ze spłyconym, skandalizującym i nieprawdziwym obrazem życia kapłańskiego, do którego są przygotowywani.

"Powracające pytanie o celibat księży" zadane po godzinie 21 w ostatni dzień stycznia w stacji telewizyjnej należącej do Discovery odbijało się głuchym echem od ram i gwarancji obiektywnej dyskusji. Teza, do której zbierany był materiał reporterski, min. w łódzkim archidiecezjalnym seminarium, dusiła wszelką wymianę zdań.

Nie ma w Kościele bardziej tragicznej pomyłki jak ta, która jest konsekwencją banalizacji teologii zmieszanej z osobistą niedojrzałością hierarchów. Styl kierowania diecezją, ordynariuszy Polaka i Rysia, ofensywny i niszczący kapłanów, ma wiele wspólnego z "szeryfowaniem" Jacka Kurskiego i Zbigniewa Ziobry. Ścigani i karani czuli się spędzeni w katedrze łódzkiej przepraszający za błędy biskupów księża, którym po twarzy – jak w procesie pokazowym - jeździła kamera, wpuszczona tam przez ich własnego przełożonego. Niejeden z nich po tej relacji wyemitowanej w głównym wydaniu "faktów" był przezywany od "pedofili". Teraz metropolita powtórzył to w domu formacyjnym. 

Preedypalna tendencja do upokarzania podwładnych koresponduje z mylącą orientacją duchową i teologiczną. Możemy mówić o spójnym antyklerykalnym schemacie sączącym w tożsamość kapłańską samonienawiść i zwątpienie. Skąd się to bierze?

Ratzinger o źródłach biblijnych natury kapłaństwa 

Błądzenie teologiczne nie jest obce autorytetowi części polskich duchownych. Symboliczny sążnisty policzek wymierzył - na oczach telewizyjnej publiki - właściwemu rozumieniu kapłaństwa Mirosław Tykfer: - celibat nie jest biblijny i pochodzi z ustanowienia ludzkiego Kościoła - mówił. Ksiądz jest redaktorem naczelnym poznańskiego tygodnika archidiecezjalnego i podlega wybitnemu bibliście abp. S. Gądeckiemu.

Czy może się ostać kapłaństwo nie tkwiące korzeniami w naturze i egzystencji Jezusa Chrystusa?

Na drodze egzegezy chrystologicznej i pneumatologicznej, włączającej prawo Starego Testamentu w postępowanie i życie Jezusa widzimy, że Nowe Przymierze nie odrzuca kultu mojżeszowego, ale go wypełnia. Benedykt XVI podkreśla, że krytyka kierowana przez starotestamentalnych proroków pod adresem kultu świątynnego, zostaje przez Jezusa zintegrowana z odnowioną tradycją kultyczną wywodzącą się z Ostatniej Wieczerzy. "Stary papież" pokazuje, jak odrzucenie tej drogi pneumatologicznej doprowadziło Lutra do uznania, że cały kult starotestamentowy i kapłaństwo są nieodwołalnie związane z "Prawem", tak jak on je rozumiał. - "To musiało oznaczać radykalne odrzucenie kapłaństwa jako takiego. Ten nurt myślenia w latach Soboru Watykańskiego II w sposób nieunikniony rozprzestrzenił się także w świecie katolickim" – ubolewał Bawarczyk.

Pneumatologiczne przejście - które determinuje kapłaństwo samą naturą i egzystencją Chrystusa - od Starego do Nowego Testamentu stawało się dla wielu coraz bardziej niepojęte. Zdaniem Benedykta Sobór Watykański II nie dał właściwej odpowiedzi na wyzwania pneumatologii. Dekret Presbyterorum ordinis pozornie nie scalał wstrzemięźliwości seksualnej z istotą kapłaństwa i nadał jej etykietę akcydentalną nie dopowiadając teologii kapłaństwa w duchu staro- i nowotestamentalnej wrażliwości przez wzgląd na wschodnie płuco chrześcijaństwa (Śmiały pod względem progresu dogmatycznego był pierwszy sobór watykański). 

- Zapośredniczenie celibatu przez dyspozycyjną wobec Ojca i całkowicie nim pochłoniętą naturę Chrystusa kotwiczy go w istocie prezbiteratu - podkreśla Ratzinger. Pierwowzorem kapłana jest Chrystus a nie praktyka i tradycja Kościołów Wschodnich niekiedy daleka zrozumiałości i logice ewangelicznej, z której wynika katolicka - powszechna struktura Kościoła i nierozerwalność małżeństwa. Bez celibatu więź kapłanów z Chrystusem zostaje osłabiona, w protestantyzmie sakramentalnie w ogóle zanika a w chrześcijaństwie wschodnim choć symbolicznie opiera się na czasowej wstrzemięźliwości, gdyż "popi" od czasów starożytnych, jak lewici w okolicy służby pańskiej przy ołtarzu, oddalają się od żon. 

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo