23 obserwujących
91 notek
91k odsłon
2061 odsłon

Jacek Kurski do dymisji?

Wykop Skomentuj161

Postanowieniem Rady Mediów Narodowych odwołano Jacka Kurskiego z funkcji prezesa Telewizji Polskiej. Jego dymisji miał zażądać Andrzej Duda, który nawet spotkał się w tej sprawie z Jarosławem Kaczyńskim.

Na Kurskiego polował nie tylko Belweder. Niechętni mu są Gowin i sam premier Morawiecki. Bez głosów krytycznych z obozu rządzącego prezydent nie konfrontowałby się z liderem prawicy.

Szef TVP żałośnie, jak zwykł to zawsze robić w sytuacji postrzeganej przez siebie jako zagrożenie, zasłaniał się innymi. Pracownicy telewizji błagali urząd prezydencki o podpisanie ustawy przydzielającej środki finansowe ich firmie i wyśpiewywali peany na cześć jedynego, niezastąpionego przywódcy i zbawcy. 

13 lutego Sejm odrzucił sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji i ustawy abonamentowej, która przyznaje rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia. Opozycja proponowała, aby te pieniądze przeznaczyć na onkologię. Nowela trafiła na biurko prezydenta, który miał 21 dni - od czasu, gdy ustawa znalazła się w Kancelarii Prezydenta - na decyzję, czy ją podpisać, zawetować bądź skierować do Trybunału Konstytucyjnego.

Czy żądanie Dudy - podpis za głowę szefa telewizji - padło w dobrym momencie? Odejście prezesa publicznego medium przenosi uwagę opinii publicznej z pieniędzy na roszadę personalną. Racją jest, że "Bulterier" pasuje do brutalnej polityki, ale machina publicystki i kultury wymaga kogoś bardziej subtelnego. Na to obrońcy obecnego stanu rzeczy w TVP odpowiadają: "dawno by nas rozjechali". - Dał nam przykład Orban zaszczuwany przez społeczeństwo otwarte Sorosa - wzoruje się polska prawica na Węgrzech. Bez własnych mediów państwo staje się pionkiem w rękach korporacji, które forsują swój interes robiąc wodę z mózgu zwykłym ludziom zmuszanym rękami pijaru do poparcia niekorzystnych dla samych siebie zmian. 

Zrozummy racje polityków PiS. Bezwzględnej agresywnej walki z użyciem perwersyjnych technik zniesławiania, propagandowej mimikry, zaciekłej walki na słowa nauczyły telewizję publiczną media komercyjne: TVN i Onet. Takim osobnikom jak Kurski wydaje się, że zachowanie własnego poziomu i klasy przekreśliłoby efektywność komunikacji i wpływu na społeczeństwo. Jednak mniej toporności nie oznacza mniej skuteczności. Najwyższa etyka popłaca. Nauczył nas tego Jan Paweł II narzucając korektę na kapitalizm, który chciał mieć jedno kryterium: zysk. 

Eliminując kolejne mądre, ale nie bezkrytyczne głosy profesorów - Parucha, Modzelewskiego, Kika - Kurski wydał sobie jak najgorsze świadectwo. Problem w tym, że na domknięcie poznawcze (jesteś albo z nami, albo przeciw nam) choruje nie tylko on. Taki jest styl poznawczy kierownictwa PiS. Prezydent Duda może coś z tym teraz zrobić. Ojcom narodu należy od czasu do czasu wytknąć wady.

Zasiedziały lokator Woronicza nie jest przyzwoitym człowiekiem, bo żaden przyzwoity człowiek nie pozostawia sakramentalnej małżonki i trojga dzieci afiszując się z konkubentką, której małżeństwo rozbija (partnerka p. Jacka rozwiodła się z mężem dwa tygodnie przed cywilnym zamążpójściem). Bardziej pasuje Kurskiemu towarzystwo Kazimierza Marcinkiewicza, niż Kaczyńskiego. 

Swój własny życiowy chaos Jacek Kurski wnosił w instytucję, której ochoczo i nachalnie przewodził a starszy pan z Żoliborza ma coś z proroka, który zmuszony jest upomnieć go, jak króla Dawida za uwiedzenie żony Uriasza Hetyty upomniał prorok Samuel. 


Wykop Skomentuj161
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura