25 obserwujących
110 notek
106k odsłon
442 odsłony

Bojówkarski schemat się pogłębia. Napaści na wiece prezydenta Dudy

Wykop Skomentuj14

TVN, Onet, Wyborcza dają jeden koncert i nie potępiają "organizowanych" przez sztab Trzaskowskiego szeregowych zwolenników PO za napaści i przerywanie wieców we Wrocławiu, Wałbrzychu czy Szczecinie. Nie dobywają też oceny krytycznej agresywnych (Sławomir Nitras) zachowań polityków opozycyjnych i ich wypowiedzi kategoryzujących Polaków. W zamian wyciągają rzekome incydenty z drugiej strony, jakby te usprawiedliwiały sprawców z wymienionych miast i oskarżającą retorykę formacji sprawującej władzę przed 2015 rokiem. 

Co z napastnikami? Czują się usprawiedliwieni. Przekonanie o słuszności trockistowskich bojówek bierze się z lat 60. z ulic Paryża, Berlina i amerykańskich miast: agresja jest usprawiedliwiona, gdy bronimy naszych wartości. Scenariusz ten co jakiś czas powraca, gdy lewica liberalna przegrywa.

Mowa nienawiści artystów funkcjonuje w tym samym schemacie. Agnieszka Holland pomówiła Ordo Iuris. Rzuciła kalumnię że organizacja "projektuje faszystowskie ustawy". Reżyserka znowu zaatakowała organizację, gdy ta zaczęła bronić swojego dobrego imienia: nienawiść, szczucie i budowanie podziałów społecznych stały się czymś banalnym i, w dodatku, związanym z władzą - skarżyła się. "Efekty tego będą straszne, już to widzimy".

Trzaskowski apeluje o zakopanie podziałów, by uczestnicy spotkania w Kaliszu wyobrazili sobie Polskę "bez nienawiści" i "dzielenia nas". Gdy jednak rozległy się okrzyki "Precz z Kaczorem" - nie reagował i przejął inicjatywę: Wyobraźcie sobie Polskę bez Jarosława Kaczyńskiego - przemawiał.

Usprawiedliwienie przemocy słuszną ideą anarchizuje życia publiczne a na tej anarchii narasta nowy porządek, pożądany przez sponsorów rewolucji (Soros i inni).

Zachowanie mediów jest niczym innym jak zachęcaniem do występków wobec inaczej myślących i zapewnianiem o bezkarności takich czynów obliczonych na zastraszenie i wycofanie się konkurentów politycznych.

Jednostronnemu pominięciu agresji u swoich towarzyszy podniosła retoryka o pojednaniu i własnym pokojowym nastawieniu. W skrócie można nazwać tę technikę: pałuj, wskazuj palcem, że to oni biją, głośno krzycz o swoim pobiciu i roztaczają wizerunek łagodności. To działa.

Jak społeczeństwo może się bronić przed tą manipulacją?


Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka