25 obserwujących
111 notek
107k odsłon
2283 odsłony

Kościół jest tchórzliwy. Sprawy Emilewicz i LGBT

Wykop Skomentuj63

Pani wicepremier przemawiała z ambony - za co spotkał ją ostracyzm - nie pierwsza. Przed nią robili to strażacy, policjanci i wójtowie. Bynajmniej nie w celach politycznych. Kościół – organizacja najstarsza, obejmująca swoją siecią najdalsze zakątki pełnił pomocniczą rolę w administrowaniu krajem. Z ambony i tablicy ogłoszeń parafialnych policjanci nawołują do ostrożności w ruchu drogowym, czujności przed złodziejami a strażacy do nie wypalania łąk. Kazania, rekolekcje i prelekcje z ambony głoszą też świeccy. Wszystko zależy od treści, które rezonują w kościele. 

Paulini i naciskająca na nich komórka wykonawcza episkopatu - kontrolowany przez frakcję św. p. "Życińskiego" sekretariat - nie chcieli dokonać głębszej i jakiejkolwiek kwerendy głoszonych  poglądów etycznych (mam nadzieję, że duchownym nie wadziła kobieta). A przecież nie chodziło o to "czy" ale "co" się mówi na Jasnej Górze.  

Minister Emilewicz zwróciła się do przedsiębiorców zgromadzonych w Kaplicy Cudownego Obrazu po zakończonej eucharystii z ważnym etycznym przesłaniem i odniosła całość życia gospodarczego do moralności człowieka: "Ważne, żebyśmy pamiętali - szczególnie w tym trudnym czasie - że dla przedsiębiorcy - jak dla nas wszystkich - praca powinna być przed kapitałem. Na to warto zwracać uwagę i myślę, że na to dziś zwracamy uwagę, kiedy staramy się wesprzeć państwa w tym wzajemnym radzeniu sobie z trudnościami, tym, co nas wszystkich spotkało, oferując pomoc publiczną, która ma sprawić, że państwo przetrwają w archipelagu polskiego życia społecznego, gospodarczego".  

- "Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co się wydarzy dalej, niż za 2-3 miesiące. Powinniśmy się z tą bezradnością pogodzić, pojednać i nie wymagać teraz od polityków jasnych liczb i przewidywań. To, czego należy wymagać, to gotowości do wsparcia, pomocy i współpracy" - z przekonaniem zwracała się do uczestników uroczystości.  

Czy można było wyrazić lepiej socjologiczny fakty, że zysk nie łączy ludzi, lecz robi to współpraca dla dobra wspólnego? Czy można nadać bardziej chrześcijański sens pandemii pustoszącej gospodarkę? Było to najlepsze, praktyczne przypomnienie treści encyklik Jana Pawła II. Emilewicz tam na Jasnej Górze powiedziała coś bezcennego, co z ust duchownych brzmiałoby mniej wiarygodnie. 

Nie selekcjonuje nasza hierarchia tematów społecznych i z góry je zarzuca ze strachu przed którąś stroną sporu politycznego. Wylewa się dziecko z kąpielą. W rezultacie Kościół nie ma nic do powiedzenia narodowi w czasie jego konfrontacji z korporacjami i rynkiem finansowym, której stawką jest suwerenność, rodzina złożona z ojca i matki czy etos narodowy zdefiniowany heroicznie przez kardynała Stefana Wyszyńskiego tak bezwzględnie unicestwiony z pozycji dziwacznego multikulturalizmu przez obecnego prymasa.   

Zamilczenie Kościoła dotyczy konfrontacji z marksistowsko-liberalną hybrydą w dwóch punktach. Drugi jest antropologiczny.  

Odparcie kłamliwej narracji snutej przez ulicę i zagranicę na temat stosunku Polaków do homoseksualistów jest kwestią cywilizacyjną. Oto wściekła antycywilizacja posługując się kłamstwem i całym aparatem kulturowej przemocy chce zmusić właściwym dla totalitaryzmu metodami do udziału w zepsuciu i deprawacji dzieci, bo po nie finalnie sięga ruch genderowy. Chce je wychować po swojemu w opozycji do predyspozycji i przeznaczenia oraz prawidłowego rozwoju psychoseksualnego.  

To nie lapsusy językowe posła Żalka, potem prezydenta Duda, po nim Joachima Brudzińskiego i Przemysława Czarnka są problemem, lecz nieuczciwi dziennikarze, którzy udają, że równość jest bezwzględna i jak klasyczne prawo stanowi nie zależy od sytuacji osób i grup, że (de)konstruowanie płci nie ma charakteru ideologicznego a demoralizacja nie jest celem parad gejowskich.  

Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2010 r. I PK 201/09 wyraża dorobek cywilizacji grecko-rzymskiej o równości: "zakaz dyskryminacji wynikający z art. 32 ust. 2 Konstytucji RP nie jest tożsamy z zakazem różnicowania sytuacji podmiotów prawa. Jest to natomiast zakaz nieuzasadnionego, różnego kształtowania sytuacji podobnych podmiotów prawa, w procesie stanowienia oraz stosowania prawa".

Fala kłamstwa na temat Polaków, ich rzekomej nienawiści do gejów i przeciwnie – bezstronności i moralnej neutralności sorosowskiej kampanii homoseksualnej tzw. społeczeństwa otwartego stawia polski episkopat przed dziejowym wyzwaniem.  

Polskie dzieci i broniący młode pokolenia politycy potrzebują tu i teraz wsparcia Kościoła z ambon całego kraju. Mocnego - jakim był osaczany przez "kruki liberalizmu" - głos św. Jan Pawła II podczas wizyt w opanowanym mentalnie przez laicką (w rzeczywistości trockistowską) lewicę Adama Michnika kraju.   

Kościół głosi prawdę Jezusa Chrystusa, prawdziwego Adama, że seksualność sama w sobie nie stanowi człowieka i jego tożsamości. Że dopiero włączenie życia zmysłowego w duchowość, wolitywną miłość i zobowiązanie wobec drugiej, komplementarnej płciowo osoby daje poczucie jedności międzypłciowej, w której dochodzi do wymiany tożsamości budującej kompletną architekturę mężczyzn i kobiet.   

Osoby homoseksualne zachęcane przez seksuologów i bezbożne ideologie do aktywności seksualnej ponad tą komplementarnością są unieszczęśliwiane, nie znajdują miłości i rozczarowane odchodzą z tego świata. I jest to już plan diabła.  

Księża Biskupi nie bójcie się. Wasza przemowa w obronie cywilizacji to szansa dana Ludowi Bożemu w ostatnią i kolejne rocznice największego z Polaków.  

Zaniechania Kościoła wynikają z faryzejskiego zastosowania prawa, a przecież jak Pan Jezus a za nim polski święty trzeba patrzeć na celowość zasad.  

Jan Paweł II cieszyłby się z wystąpienia Jadwigi Emilewicz i nie pozostałby milczący wobec najazdu barbarzyńców na rodzinę. W innym przypadku Jezus miałby zakaz wstępu do kościołów, bo nikt nie zastanawiałby się nad tym co ma do powiedzenia, ale pierwszym kryterium w ocenie jego osoby odgrywałyby media głównego nurtu stanowiące o dobru i złu. 

Wykop Skomentuj63
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo