25 obserwujących
119 notek
115k odsłon
  2763   0

Terlikowski posądza abp. Gądeckiego o histerię. Co powinniśmy wiedzieć o śmierci mózgowej?

Starania rządu o uratowanie skazanego na śmierć głodową będącego w stanie wegetatywnym, ale samodzielnie oddychającego i przejawiającego wszelkie podstawowe czynności życiowe Polaka, leczonego dotychczas w jednym z brytyjskich szpitali, zakończyły się niepowodzeniem. Nie wszyscy widzieli w nich sens.

Spór o granicę między życiem a śmiercią sprowadza się do odpowiedzi na trzy pytania:

  1. Czy mózg i świadomość, a zatem dusza, są czymś bezwzględnie identycznym?
  2. Czy granica między życiem a śmiercią jest płynna i ma właściwości nietrwałe, nie punktowe i nie krótkotrwałe?
  3. Jeżeli granica ta jest osadzona w zanikaniu i powrotach jakiejkolwiek nawet szczątkowej - na podobieństwo snu - świadomości (w sensie religijnym duszy) to, czy mamy prawo ją arbitralnie przesuwać w kierunku odwrotnym do podtrzymania życia?

Wszystkie dylematy, które wyrastają z definiowania śmierci są wtórne do odpowiedzi na te pytania. Wątpliwości budzi zasadność stawiania znaku równości między śmiercią mózgu a śmiercią osoby - utożsamiania tych dwu rzeczywistości.

Samo użycie terminów "proces umierania", "obumieranie komórek", "umieranie" albo "dezintegracja ciała" wskazuje, że nie mamy do czynienia ze skokowym przejściem ze stanu życia w stan śmierci, ale pośredniczy w tym łańcuchu wygaszanie kolejnych ogniw: poszczególnych układów fizjologicznych i śladów świadomości, które dopiero w kompletnym odniesieniu do siebie dają pewność fizykalno-duchowego rozpadu, innymi słowy całkowitego i niepodważalnego unicestwienia związku świadomości z ciałem.

Uderza dominowanie ponurego kolorytu nad deliberowaniem o śmierci, które można podsumować jednym słowem: domniemanie.

Ścieżka do transplantologii. Nowe kryterium śmierci

W odniesieniu do transplantologii nasuwają się następne pytania. W jakim stopniu i jaką legitymację posiada w definiowaniu kryterium śmierci wola ratowania jednego życia ludzkiego w miejsce drugiego? Czy prawdę o śmierci możemy wywodzić z racji utylitarnych?

Postęp technologii sprawił, że tak jak udrożniła się medyczna procedura ratowania "wcześniaków", tak podtrzymanie życia u kresu choroby – przewidywano - byłoby zbyt długotrwałe i nużące. Obsługa ostatniej grupy chorych jest nieproporcjonalnie kosztowna i obciążająca system zdrowotny i ubezpieczeniowy. Przeciążenie go było kolejnym argumentem na rzecz eutanazyjnej koncepcji śmierci, czyli takiej która rozwój człowieka w ciągu życia podporządkowuje celom pragmatycznym i cząstkowym. W praktykę wkroczyła nierówność: bogaci podpierali przy życiu krewnych latami. Biednych nie było na to stać.

Transplantacyjna koncepcja śmierci mózgowej pojawiła się na arenie medycyny pod koniec lat 60., kiedy idea przeszczepów zmaterializowała się i przeprowadzono z powodzeniem pierwsze tego typu operacje w Japonii i Ameryce. Prawdziwą wartość np. nerki miały z pobrania z ukrwionego organizmu, gdy serce do ostatka pracowało. Po ustaniu krążenia narządy (z wyjątkiem siatkówki oka) nie nadają się do przeszczepu. Gwarancji przeszczepom odmawiała "sercowo-naczyniowa" powiązana z krążeniem krwi i oddychaniem definicja śmierci. Transplantację umożliwiłoby przesunięcie tej definicji z "bicia serca" do "obumarcia mózgu": wystarczy jego - choć częściowe - obumarcie, do którego dodano przymiotnik "nieodwracalne", żeby rozwiać wątpliwości i osłabić zahamowania sumienia wahającego się przed skorzystaniem z oferty transplantacyjnej.

Zwolennicy "whole-brain definition" (śmierci całości mózgu lub mózgu jako całości) podkreślają (samo)integralność ludzkiego organizmu. Rozwinęli kryterium świadomościowe w ten sposób, że śmierć zakwalifikowali jako trwałe wygaśnięcie wszystkich funkcji integracyjnych ośrodkowego układu nerwowego. Od strony biologicznej oznacza to, co najmniej, śmierć pnia mózgu. Na tym podejściu opiera się współczesne prawodawstwo większości krajów.

W przypadku "normalnego"  uszeregowania zdarzeń wywołanych umieraniem wskutek zatrzymania oddechu i krążenia następuje śmierć biologiczna całego organizmu, który przechodzi w stan określany w medycynie "trupim". Przy poważnych uszkodzeniach układu nerwowego i podjętej równocześnie sztucznej wentylacji i technicznie animowanym krążeniu może dojść do fragmentarycznej śmierci organu mózgowego. Mówimy wtedy o zdysocjonowanej śmierci mózgu.

W sekwencji zatrzymania oddechu i krążenia zawiera się obumieranie mózgu, ale degeneracja mózgu już nie obejmuje cech całkowitego sercowo-naczyniowego rozkładu. To ważna dystynkcja: śmierć mózgowa jest cząstkowa i zadekretowana przekonaniem o systemowo-funkcjonalnym działaniu organizmu bez pełnej znajomości wzajemnych zależności w tym systemie.

Sformalizowanie skupionej na aktywności pnia mózgu definicji śmierci nastąpiło w Stanach Zjednoczonych. W roku 1971 Mohandas i Chou, na podstawie badań nad śmiercią mózgową wskazali "punkt bez odwrotu" (point o f no return), okres procesu obumierania mózgu, po osiągnięciu którego następuje jego nie­odwracalne uszkodzenie. Przedstawione badania stały się podstawą modyfikacji definicji śmierci. W 1980 roku powołano w USA Prezydencką Komisję ds. Studiów Problemów Etycznych w Medycynie oraz Badań Biomedycznych i Behawioralnych, która w Akcie Jednolitego Ustalania Śmierci (Uniform Determination of Death Act – UDDA) zaleciła stosowanie kryterium śmierci mózgu wszystkim stanom w Ameryce. Akt ten porządkował sposoby stwierdzania śmierci mózgu, gdyż do roku 1978 opublikowano ponad 30 różnych zestawów wskaźników tej śmierci mózgu. Najistotniejszym postanowieniem tego aktu było uznanie, iż właśnie po utracie przez pień mózgu zdolności pełnienia funkcji integracyjnych (z naciskiem na integracyjne) poszczególne pozostałe systemy żywych organów nie tworzą już żyjącego organizmu. W istocie była to korekta, utożsamiająca bezpośrednio życie pnia mózgu z życiem całego mózgu, a pośrednio życie pnia mózgu z życiem organizmu w całości: pień mózgu miałby pociągać za sobą śmierć innych organów ciała ludzkiego, mimo że pod względem komórkowym były one żywe.

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo