32 obserwujących
133 notki
137k odsłon
  259   0

Strajk medyków: potrzebne są nie tylko pieniądze. Gdzie reformy systemowe?

Pochylenie się Mateusza Morawickiego nad gospodarką jest nie tyle powierzchowne co selektywne. Nie wynika to z niekompetencji czy niedołożenia starań. PiS zrobił bardzo wiele, lecz zaniedbania które zastał wymagają jeszcze bardziej gigantycznego mozołu, którego nie ułatwia opozycja. Rząd musi odpowiadać na bieżące utarczki, donosy zagraniczne i medialne ataki. Nawet to jednak nie tłumaczy dlaczego skrzydła inwestycyjne premier rozkłada spychając na krawędź zainteresowania reformy systemowe.

Morawiecki ciuła pieniądze, które zastępują pracę i organizację pracy. W takich dziedzinach jak rolnictwo mogą one działać wręcz krzywdząco, bo Europa, ta zachodnia, oczekuje zaniechania produkcji i likwiduje realnie średnie gospodarstwa na rzecz koncernów (choć deklaruje co innego) za nie znaczące wiele gratyfikacje. Rolnicy nie dadzą rady tym trendom bez pomocy państwa. Minister Ardanowski doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Wysuwał konkretne i dobre obietnice, na przykład uruchomienie spółdzielczości rolniczej, założenie krajowego przetwórstwa i holdingu spożywczego, skrócenie łańcucha dostaw produktów rolnych, zaprzestanie trucia żywności (ministra nie interesowały przekraczane normy glisofatu w żywności), ratowanie rodzin chłopskich (przed migracją do miast). Jednak w praktyce polityk robił mniej więcej to, co Amerykańskie korporacje w Portoryko.

Żeby przeciwstawić się degradacji polskich lasów, których statystyki wycinki oszukiwane są szkółkami leśnymi potrzeba zmiany celów strategicznych.

Gdzie obiecywane mechanizmy zapobiegjące upadłościom polskich przedsiębiorstw wchłanianym przez agresywne fundusze heldingowe?

Strajkujący ratownicy medyczni i służba zdrowia, acz perfidnie u progu fali pandemicznej, domagają się nie tylko pieniędzy. Od lat domagają się ustawy regulującej ich status, zmiany struktury wysiłku respektującego zdrowie fizyczne i psychiczne, wsparcia psychologicznego, bo jest to profesja dotknięta najbardziej drastycznymi skutkami wypalenia zawodowego. To nie pieniądze, ale terapia psychologiczna zapewniona obligatoryjnie przez państwo przywróci równowagę w życiu osobistym ratowników wśród których skala uzależnień i konfliktów partnerskich dawno przekroczyła normę.

Biały personel ma mnóstwo problemów do omówienia z ministrem, żaden jednak nie chciał poświęcić im czasu. Jak zagonieni ojcowie wolał sypnąć kasą.


Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo