35 obserwujących
137 notek
140k odsłon
  245   1

Po to były październikowe demonstracje. Weber dziękuje Tuskowi w PE

Kto naprawdę ciągnie sznurki?

Uczestnicy Komisji Europejskiej, a jeszcze bardziej członkowie Parlamentu Europejskiego niekoniecznie muszą być ślepo podporządkowani nowym wartościom, które - wprost z neomarksowskich tekstów Spinellego i Gramasciego - zagościły w brukselskich biurach. Czyim cynglem jest Parlament Europejski? 

Za sznurki pociągają właściciele mediów i olbrzymich konsorcjów ekonomicznych zarazem, którym politycy nadskakują i których się boją. To oni mają interes w demontażu państwowości i autonomii bytów narodowych, zaprowadzeniu anarchii prawnej pod płaszczykiem redefiniowanych praworządności i wartości. W miejsce państw za sprawą wielu manipulacji łącznie z tzw. sorosowskim społeczeństwem otwartym chcą zbudować globalne imperium. Owładnięci wizją jednobiegunowego świata nie są demonizowani Putin ani Chińczycy, lecz euroatlantyccy bossowie karteli, którzy tworzą na naszych oczach utopię zasłaniającą pewien wstydliwy fakt: nieistniejącą dotąd na taką skalą koncentrację własności. Tejże skali odpowiada wielkość dezinformacji i brutalności metod w zaprowadzaniu nowego ustroju kapitałowego. Oligarchowie zawsze znajdą użytecznych idiotów gotowych chronić ich utopię.

Zakulisowe kierowanie społeczeństwem od czasu do czasu spala na panewce. Takim kijem w szprychy są inicjatywy (np. przeciwko rajom podatkowym) PiS.

Odsłońmy kulisy tego politycznego teatru, w którego hierarchii biurokraci są ostatnim ogniwem. Komisję Europejską musztrują parlamentarzyści, którzy posunęli się do groźby zaskarżenia marionetek z KE do kilku trybunałów sądowniczych. Jeśli ci nie podejmą stanowczych kroków przeciwko Węgrom i Polsce staną pod pręgierzem. Politykom instrukcje wydają media. Na łamach opiniotwórczej prasy nadaje się impuls działaniom politycznym. Wytyczne medialne owinięte cytatami o wartościach są jednoznaczne i konkretne. Dziennikarze wręczają politykom nabrzmiałe od szczegółów instrukcje rozprawienia się z wrogami ideologicznymi superpaństwa Gramsciego. - Warszawie i Budapesztowi należy odebrać głos w Radzie Europejskiej – postulował niedawno Sueddeutsche Zeitung.

Na Europę czekają nowe, niezwykłe wyzwania. Odwracanie uwagi centrali europejskiej od nich jest powierzanie elitom misją samobójczą. Komu zależy na bezbronnej Europie.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka