38 obserwujących
155 notek
154k odsłony
  133   0

Dzięki tej wojnie jesteśmy lepsi

Bogu dziękować nie musimy nikogo zabijać. Przyjmując dajemy życie, dokładnie tak samo jak rodzina nie wyrzekająca się nieoczekiwanego dziecka. Jesteśmy lepsi, bo nie organizujemy obozów dla uchodźców, nie kalkulujemy i nie oglądamy złotówki z każdej strony. Możemy spokojnie powiedzieć, że moralnie stoimy wyżej niż Zachód.

Stajemy się też lepsi dzięki obcowaniu z Ukraińcami, bo przełamujemy historyczną nieufność. Zachodnia Ukraina nie kojarzy się nam już ze zbrodniami Ukraińskiej Armii Powstańczej a wschodnia z ukraińskimi oficerami NKWD, którzy masowo najechali Polskę w końcu lat 40.

Ukraińscy mężczyźni i kobiety ujmują czymś, co sami już zaczęliśmy tracić: ludzkie ciepło, wylewność, bezpośredniość, rodzinność. Bardzo się pilnują, żeby wypaść przed nami dobrze. Przecież w takim tłumie ludzi nie powinno się uniknąć przestępstw czy wykroczeń i napięć społecznych. A jednak jesteśmy w harmonii, pod wspólnym dachem.

Zdecydowało o tym nie oświecenie, w którym człowiek człowiekowi wilkiem był i nie oświeceniowa wizja braterstwa, której granice rysowały się tam, gdzie kończyła się indywidualna wygoda i osobisty punkt widzenia. Ale wspólne obu - polskiemu i ukraińskiemu - narodom chrześcijaństwo, którego dewizą jest poświęcenie jeden za drugiego. Na Polsce Rumunii czy Węgrzech kończy się marksistowski, liberalny konstrukt europejski, zaczyna się chrześcijański. To po prostu widać w naszym stosunku do Ukraińców, i to przebiło się zza grubej warstwy komunałów o multikulturowym otwarciu się na grupy, które nie potrzebowały wcale zaprojektowanego odgórnie przesadzania w cywilizacyjnie obce i niezrozumiałe miejsce, lecz potrzebowały pomocy w kraju pochodzenia. To pokazuje jeszcze inną cechę prawdziwego chrześcijańskiego miłosierdzia: przymierze miłości z inteligencją, bowiem inteligentnie rozpoznajemy co jest prawdziwym dobrem człowieka i wspólnoty, w której wyrósł. I myśmy, nasz rząd potrafił wyczuć ducha czasów. Uchodźca to uchodźca.

Teraz przed tym naszym Mojżeszem, premierem Mateuszem Morawieckim, kolejne wyzwania. Masa uciekinierów wymaga ułożenia w nowej społecznej i gospodarczej strukturze, przynajmniej znacząca część z nich.

Komu Bóg dzieci daje, daje i na dzieci. Tak zapewne będzie z misją Morawieckiego.


Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo