3 obserwujących
1466 notek
313k odsłon
67 odsłon

Zanieczyszczenie powiązane z mentalnym zdrowiem? Nie tylko

Wykop Skomentuj2

Ktoś inny mógłby powiedzieć, że nocował w centralnym punkcie Warszawy. Ja nie zamierzam się kłócić o jakiś punkt czy jest bardziej ćwierć kilometra w tą stronę, czy w tamtą, tym bardziej w nieswoim mieście. Natomiast tak czy siak spędziłem nockę w ścisłym centrum stolicy. Klimatyzacji brak, a temperatura w nocy około 22 stopnie, to otworzyłem okno. Zasnąć zasnąłem, ale nie preferowałbym życia w takim miejscu latami, hałas niesamowity.

I tak mnie naszła myśl o ostatnich badaniach (link poniżej), że życie w miejscach z zanieczyszczonym powietrzem zwiększa szanse o prawie 1/3 na zwiększone problemy psychiczne. Badania na szczurach zdają się to potwierdzać. Cóż, człowiek jest trochę bardziej skomplikowany od szczura. Ale też więcej czynników może mieć wpływ.

Uznaję badania tych naukowców i w sumie dla mnie to żadna nowość, zawsze się spodziewałem, że coś jest jest na rzeczy. Ale uważam też, że warto wziąć większy obraz. Czy samo zanieczyszczenie powietrza to wszystko? Takie miejsca zwykle to albo okolice ośrodków intensywnego przemysłu wydobywczego, albo po prostu w większości duże miasta.

Tak więc, czy może oprócz zanieczyszczenia dochodzi coś więcej? Może np. zwiększony hałas? Większa ilość nieprzespanych nocy, częściej wypady na imprezy? Może większe zaangażowanie polityczne, bo pod oknami ciągle jakieś manifestacje, a i do ośrodków władzy niedaleko? Może większy stres w związku z robieniem n-tych studiów, a potem stres, że poszło się na studia, z których za wiele nie wynikło jeśli chodzi o bejmy? Może łatwiejszy dostęp do alko i narko? Może większy stres, bo ,,tamta jedna robi sobie co miesiąc tipsy, a ta druga lata co chwila do kosmetyczki, a mnie nie stać, żeby od 2 lat wybielić zęby", albo ,,tamten sąsiad jeździ takim fajnym autem, a ja się muszę tłuc metrem?" No i dochodzi więcej atrakcji tej. Atrakcji które nie leżą w strefie zainteresowań, ale przecież Grażyna z Januszem tam byli, to ja też muszę. A gdy się jest w atrakcji, której nie było się pewien, ale na miejscu okazuje się, że ewidentnie nie pasuje, to zamiast po chwili wyjść sobie na pięcie, to zostanie i robienie dobrej miny do złej gry. I do tego na każdym rogu lokal gastronomiczny i odwiedzanie jednego za drugim, mimo, że niekoniecznie każdy z nich może być najlepszym wyborem dla danej diety (problemy żywieniowe i otyłość też moim zdaniem może niekiedy mieć jakiś wpływ na zdrowie psychiczne).

Na koniec dam disclaimer, bo część osób mnie czytająca może myśli, że to wszystko jakieś super osobiste doświadczenia dla mnie. Np. pod poradami dla innych na jakie kobiety lepiej uważać, dostałem życzenia powodzenia w szukaniu kobiety, chociaż nigdzie nie napisałem o swoim własnym statusie związku :) No to pod tym tekstem leci disclaimer, że chociaż np. na co dzień mieszkam na dzielnicy z dużą ilością sklepów z alkoholem, i ewidentne dla mnie jest, że w takich miejscach jest więcej alkoholików, to ja nie posiadam żadnego problemu z alkoholem (a gwoli ścisłości od dawna jestem abstynentem); ja to ja, potęga sama w sobie, a inni to inni, różne jednostki, w tym często słabe.


https://www.independent.co.uk/news/health/air-pollution-lin-mental-health-issues-research-suggests-a9072366.html

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości