3 obserwujących
1500 notek
321k odsłon
120 odsłon

HALLOWEEN, WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH, ZADUSZKI - TRAUMA NARODOWA?

Wykop Skomentuj1

Miałem zarzucić ze swojej strony zasłonę milczenia na ten temat, ale w tym roku uwidoczniło się to jak nigdy wcześniej. Otóż, dla wielu, wielu Polaków okres 31/10 - 02/11 to czas chyba jakieś zbiorowej traumy. A dlaczego nie spróbować żyć wedle swoich przekonań i pozwolić żyć innym wedle ich? Tak naprawdę, w ogóle dla siebie samego nie musiałbym poruszać tego tematu. Ale może komuś pomoże to coś popatrzeć na ten okres pod trochę innym kątem w kolejnym roku. 


Zacznę od siebie. Uważam się za stuprocentowego mężczyznę, i że trochę na pograniczu śmieszności/żałosności niż śmieszności/wesołości byłoby dla mnie przebieranie się każdego roku. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że dla kobiet, dzieci i niektórych facetów święto związane ze zjawiskiem śmierci może być powiązane z potrzebą odreagowania przed lub po w jakiś sposób. Kolejna sprawa z mojej perspektywy, to przebieranie się za psychola-zbója Jokera uważam za głupie i być może świadczy o problemach psychicznych danej osoby. Z drugiej strony gdybym był w trwalszym związku, nie obraziłbym się, gdyby moja laska przebrała się dla urozmaicenia wieczoru :-) (fajnie tylko by było, gdyby byle nie w strój Harley Quinn).

Zajrzyjmy trochę do historii. Nazwa Halloween, nie ma nic wspólnego z Hell (piekłem). Jest to skrót od Hallows' Evening - Wieczór / Wieczerza / Wigilia Świętych/Poświęconych. Warto zauważyć, że większość ważniejszych świąt w wielu wyznaniach chrześcijańskich jest/była robiona na zasadzie triduum - święta podzielonego na 3 dni. I Halloween, lub też po polsku Wigilia Poświęconych była pierwszym z nich, po czym następowało Wszystkich Świętych, a następnie Wszystkich Umarłych. Samo święto Wszystkich Świętych ani jego data na 1 listopada nie została ustanowiona przez założycieli Kościoła (Jezusa, proroków, czy apostołów), tylko przez średniowiecznych mnichów, a pod koniec średniowiecza oficjalnie zatwierdzona przez Watykan. Dzień wcześniej obchodzona była wigilia Wszystkich Świętych, która w Irlandii zbiegła się z wcześniejszymi po-celtyckimi tradycjami. Irlandczycy mieli wielki wpływ na kulturę formujących się Stanów Zjednoczonych w XIX wieku (wielokrotnie więcej osób o [częściowo] irlandzkim pochodzenia mieszka w USA, niż zamieszkuje całą wyspę Irlandię). Z kolei w Polsce, czy ogólniej Europie Środkowo-Wschodniej ostatni dzień tych świąt, czyli Święto (Wszystkich) Zmarłych zbiegł się z po-bałtosłowiańskimi Dziadami, i ostatecznie powstało także lokalne określenie Zaduszki - i też nie ma co dopatrywać się w tym nic złowrogiego - Zaduszki oznacza ,,(modlitwę) za dusze".

Bóg to osądzi, ale osobiście uważam się za bardzo wierzącą osobę. Jednocześnie nie mam w sobie wyrobionego silnego dbania o nagrobki. Np. dziadek, którego bardzo kochałem do dzisiaj nie ma marmurowego nagrobka, chociaż dzisiaj mógłbym to załatwić przysłowiowym pstryknięciem palca i niespecjalnie odczułbym po kieszeni. Tylko po co? Pamiętam też oburzenie innych, jak byłem mniejszy, gdy powiedziałem, że jest mi to obojętne, gdzie spoczną moje prochy.

Wiem, że nastąpi przyszły system rzeczy, ale oprócz paru rzeczy, mam bardzo mgliste pojęcie o tym. I jako chrześcijanin i człowiek księgi zapisanej w niebie, oczywiście wierzę w zmartwychwstanie, ale nie sądzę, żeby to miało się odbywać na zasadzie literalnego powstania z grobów.

Co do ostatniego weekendu, czytając i słuchając waszych komentarzy no po prostu czasem miałem wielki zonk. To, że ktoś sobie obejdzie Halloween nie znaczy od razu, że jest dzieckiem Szatana, a to, że ktoś uczci te dni w postaci procesji wszystkich świętych, czy pójścia na groby, wcale nie oznacza, że jest zacofany. Korzystając z okazji apeluję także o poszanowanie osób, które niekoniecznie co roku muszą hucznie obchodzić Halloween, a jednocześnie niekoniecznie muszą w te dni pokazywać się na cmentarzu.

Zmierzając powoli ku końcowi, pragnę zadać parę pytań na które chciałbym, żebyście odpowiedzieli sobie sami.

Czy puszczając dzieci po zmroku czy okolica jest dobrze oświetlona, czy dzieciaki mają jakieś odblaski? Czy ktoś starszy, lub bardziej ogarnięty późno-nastoletni im towarzyszy? Czy wiem, czy w mojej okolicy mieszka skazany predator seksualny i nie zapukają przypadkiem do drzwi pedofila? Czy imprezując hucznie jest najlepszym wyborem na spędzanie czasu, podczas gdy w ciągu ostatniego roku zmarł ktoś bliski twojemu domownikowi?

Czy obchodząc wszystkich świętych pomyślałeś o jakieś wydającej ci się, że dobrej postaci historycznej? A jeśli tak, to czy ta postać dla ciebie coś oznacza i myślisz, że mogłaby faktycznie zostać uświęcona w oczach Boga? Czy może uważasz ją za święta, bo tak ci kiedyś powiedziała pani katechetka, albo znalazłeś sobie tą osobę w jakimś ziemskim spisie świętych? Czy przyszedłem na cmentarz w jakimś poważniejszym celu, może w celu jakieś zadumy, czy może po to by dyskutować kto jak wygląda w danej  kurtce, płaszczu? Czy wspominając zmarłą bliską sobie osobą, czy zawsze zachowałeś/aś się wobec niej w porządku, i czy możesz wysunąć dalsze wnioski odnośnie tego wobec innych żyjących tobie bliskich?

Czy obchodzę jedno lub drugie święto bo mam na to ochotę, oraz uważam to za słuszne, czy może robię to tylko dlatego, bo robią to inni? Ale może też odwrotnie, czy zamierzam krytykować, bo jestem taki kontrkulturowy, że zawsze muszę wszystko krytykować, to co się dzieje w mainstreamie ot tak? Czy bardziej zależy mi na obchodzeniu tego czasu tak jak mi pasuje, czy bardziej na wylewaniu żółci i zatruwaniu tego czasu innym?

To co warto żebyśmy zrozumieli jako Polacy to to, że zawsze będziemy żyć w miejscu między Zachodem i Wschodem, między Północą i Południem, oraz w miejscu między starodawnymi tradycjami, oraz lepiej lub gorzej pojmowaną nowoczesnością. Nie ma od tego ucieczki. Ale możemy uniknąć obrzucania siebie błotem, gdy naprawdę nie ma takiej potrzeby, a w tym czasie możemy robić coś innego, co uważamy za bardziej konstruktywne dla siebie.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura