Blog
Prosto z bloga pp.mediologia.pl
Piotr Piętak
Piotr Piętak pisarz i publicysta
41 obserwujących 1583 notki 2698454 odsłony
Piotr Piętak, 10 października 2017 r.

Jest źle, będzie gorzej Panie pośle J. Kaczyński

2172 29 0 A A A

Ukazał się na portalu polityce.pl wywiad z panem Pawłem Szefernakerem, który dotychczas był odpowiedzialny w gabinecie pani premier Szydło za kontakty z portalami społecznościowymi, a teraz ma zorganizować przy KPRM specjalny departament ds. cyberbezpieczeństwa. Z wywiadu wynika, że departament ten powstaje tylko po to by pani premier na szczycie w Talinie we wrześniu 2018 roku nie skompromitowała się brakiem wiedzy na temat cyberbezpieczeństwa, więc należy zagwarantować jej zaplecze eksperckie. Z tego także wynika, że albo minister cyfryzacji i minister obrony takowej wiedzy nie przekazują pani premier albo także jej nie posiadają. Oba wnioski są dość przerażające, ponieważ  kwestia bezpieczeństwa cyfrowego to dzisiaj w czasach permanentnej wojny hybrydowej sprawa kluczowa dla bezpieczeństwa państwa. Z wywiadu wynika jednoznacznie, że ministerstwa odpowiedzialne za bezpieczeństwo cyfrowe nie współpracują tylko prowadzą resortowa wojnę między sobą co jest zmorą centralnej administracji w III Rzeczpospolitej.


Zamiast tą wojnę ukrócić tworzy się jeszcze jeden urząd, który zamiast pomóc w rozwiązywaniu tej kwestii wprowadzi jeszcze większy bałagan kompetencyjny. Fakt ten trzeźwo odnotował dziennikarz portalu polityce.pl , stwierdzając – cytuję: „po co nam komórka, skoro mamy w tej sprawie i Ministerstwo Obrony Narodowej, i Ministerstwo Cyfryzacji, i odpowiednie komórki w MSWiA oraz służbach specjalnych? Może jest tak, że mnożymy instytucje, a wystarczy dobrze zarządzać tym, co mamy już dziś?”. Odpowiedź pana Pawła Szefernakera potwierdza, że przyszły dyrektor odpowiedzialny za cyber bezpieczeństwo nie zna funkcjonowania państwa polskiego i w gruncie rzeczy nie wie co mówi. 


Stwierdza on, że cytuje: „Potrzebny jest punkt przepływu informacji w Kancelarii Premiera.”. Ale przecież taki punkt przepływu już istniej i jest nim  Komitet Stały ds. cyfryzacji przy KPRM, więc po co tworzyć jeszcze jeden biurokratyczny byt? Nie będę znęcał się nad panem Pawłem i pytał za dziennikarzem portalu wpolityce.pl w jaki sposób chce on zorganizować ten departament jeżeli dotychczas kojarzył się on:  do tej pory raczej z czuwaniem nad mediami społecznościowymi w trakcie kampanii wyborczej. Problem cyberbezpieczeństwa to jednak o wiele bardziej poważna sprawa. Nie zabraknie Panu wiedzy, kompetencji?”. Ponieważ odpowiedź pana Pawła go kompromituje, stwierdza on bowiem, cytuje, że:

„Po pierwsze, tak jak mówiłem – moim zadaniem będzie zebranie ekspertów wokół pani premier, którzy będą merytorycznie pracowali w tej kwestii.”. Jak pan panie Pawle może dobrać ekspertów jeżeli pan się na temacie nie zna? Innymi słowy człowiek odpowiedzialny za cyber bezpieczeństwo kraju nie nawet gdzie poszukiwać wiedzy na ten temat i nie wie jakie pytania zadawać tym, którzy taką wiedzę posiadają.

 

I ostatnia uwaga pan Paweła Szefernaker stwierdza na koniec wywiadu, cytuje:  Pani premier doszła do wniosku, że potrzebuje mieć także zaplecze dot. tej dziedziny. Będziemy chcieli stworzyć ekspercką komórkę zajmującą się bieżącą, codzienną analizą i monitoringiem prac organów państwa właśnie w tematyce cyberbezpieczeństwa. Chcemy także, by ta komórka koordynowała prace w ramach komunikacji strategicznej rządu. Dziś cyberprzestrzeń jest również polem wojny informacyjnej i musimy zdawać sobie z tego sprawę.”.


Czy młody, sympatyczny – mam nadzieję, że nie „wierny, ale mierny” współpracownik pani premier zdaje sobie sprawę co powiedział? Przecież taki departament musiałby liczyć co najmniej 100 osób! Ilość poziomów na których należy rozpatrywać cyber bezpieczeństwo jest dzisiaj niezliczona. Ot przykład pierwszy z brzegu – naszym wrogiem zdeklarowanym jest Rosja,  a więc należałoby w ramach departamentu stworzyć wydział ds., Rosji, który zająłby się przede wszystkim zdobyciem informacji na temat reformy nauczania informatyki w liceach rosyjskich, która w założeniu ma dostarczać państwu rosyjskiemu hakerów blokujących systemy informatyczne innych państw. Reforma ta zaczęła być wdrażana od 2008 roku. Czy się udała? Czy wprowadzona jest w niektórych okręgach czy na terenie całego kraju? Czego się rosyjscy hakerzy uczą itd. Temat ogromny. Druga sprawa bezpieczeństwo cyfrowe to zagwarantowanie funkcjonowania systemów informatycznych administracji publicznej. Zdefiniuje to precyzyjniej – za prof. J. Oleńskim.

 

 

Bezpieczeństwo i suwerenność państwa, społeczeństwa, gospodarki narodowej zależy od bezpieczeństwa i suwerenności środowiska informacyjnego, w jakim funkcjonuje państwo, społeczeństwo i gospodarka w globalnej cyberprzestrzeni. Jakość środowiska informacyjnego determinuje bezpieczeństwo i suwerenność kraju we wszelkich innych dziedzinach życia politycznego, społecznego i ekonomicznego.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • No właśnie dlaczego i czy pan w takim razie może sam sobie na to pytanie odpowiedzieć?
  • Dobry uczeń lewicy laickiej. Brawo Lisicki!!!!
  • Dokładnie tak jest jak pan mówi, tylko pytanie jest bez sensu - PiS - iory takie jak pan...

Tematy w dziale Polityka