Blog
Prosto z bloga pp.mediologia.pl
Piotr Piętak
Piotr Piętak pisarz i publicysta
40 obserwujących 1585 notek 2702442 odsłony
Piotr Piętak, 12 października 2017 r.

Smoleńskie prawdy i kłamstwa

460 16 1 A A A

Kto zaplanował i przeprowadził zamach? Tego Polakom nie trzeba wyjaśniać. Wiadomo. Odwieczny wróg Polski wraz ze swoimi agentami  których w naszym kraju nadal są tysiące. Wielu dziennikarzy pisało bardzo przekonywująco o różnych aspektach tragedii smoleńskiej rozważało wszystkie możliwości, jednak rzadko kto wspominał o tym autentycznym samobójstwie Państwa Polskiego jakim był wylot Tupolewa z połowa polskiej elity politycznej na pokładzie, rankiem 10 kwietnia 2010. Otóż aby coś sensownego o tym napisać trzeba najpierw przypomnieć podstawowe fakty, bez  których wymienienia czytelnik błądzi w prawdziwej smoleńskiej mgle. 10 kwietnia 2010 katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem w której zginęła para prezydencka i połowa polskiej elity politycznej, udowodniła Polakom , ze państwo polskie nie spełnia elementarnych wymogów cywilizowanych krajów. Warunki w jakich doszło do katastrofy są jednym wielkim oskarżeniem pod adresem naszych polityków, naszej administracji, Konstytucji, funkcjonowania urzędów i „państwa”, które to słowo trzeba pisać w cudzysłowie bo w praktyce ono po prostu nie istnieje. 

Nie istnieje „państwo” w którym procedury administracyjne dopuszczają by na pokładzie jednego samolotu podróż odbywali jednocześnie, prezydent, wicemarszałek Sejmu, całe dowództwo sił powietrznych kraju, najwybitniejsi posłowie największej partii opozycyjnej. Nie istnieje „państwo” w którym po najtragiczniejszej katastrofie lotniczej jaka wydarzyła się na świecie od wielu lat minister MON zamiast podać się natychmiast do dymisji, paraduje po Sejmie, udzielając wywiadów jakby nic się nie stało. Nie istnieje „państwo” w którym aby zakupić nowe samoloty dla jego władz najpierw musi zginąć 96 najwyższych urzędników państwowych. To nie państwo to kpina. Jakim prawem na pokładzie znaleźli się ci, którzy nie mieli prawa się tam znaleźć razem? Dlaczego dopuszczono do załadowanie na pokład starego, zużytego Tupolewa połowy elity politycznej III Rzeczpospolitej? 

Nie umniejszając winy rządu i urzędników państwowych, trzeba stwierdzić jednoznacznie, że katastrofa smoleńska była z jednej strony wynikiem ostrego konfliktu na szczytach władzy III Rzeczpospolitej między śp. prezydentem i premierem, z drugiej zaś była objawem kompletnego rozpadu struktur państwowych.  Katastrofa smoleńska była jednak wykorzystana do mobilizacji Polaków. Elektorat PiS poświęcił setki milionów godzin na udowodnienie, że katastrofa smoleńska to był zamach, miliardy wpisów internetowych, setki książek, manifestacje. Ten ogromny zbiorowy wysiłek narodu nie może być zmarnowany. Wirtualna rzeczywistość musi zmienić się w twarde dowody. W święto prawdy. Nie zmieniła się. Hipotezy zamachu nie da się udowodnić co J. Kaczyński zapowiedział 10 października 2017 roku.

Ostatnie siedem lat Polacy odgrywali rolę detektywów,  ludzi, których opisał w swoim czasie genialny Gombrowicz. To właśnie ten pisarz, dzięki swojej odwadze, swojej samotności stworzył dzieła, które do dzisiaj nie tylko są aktualne, ale także umożliwiają nam rozpoznanie się w dzisiejszej rzeczywistości. Jego ostatnia powieść – „Kosmos” – jest zapowiedzią cywilizacji internetowej, jest też traktatem teoriopoznawczym dzięki któremu możemy lepiej zrozumieć aberracje umysłowe zwolenników teorii zamachu w Smoleńsku. Przypomnę tylko – w ogromnym skrócie -, dwóch bohaterów powieści Witold i Fuks maszerując piaszczystą drogą odkrywają powieszonego wróbla na drzewie. Co ten fakt oznacza? Kto i dlaczego powiesił wróbla na drzewie? Następnie zamieszkują w pensjonacie i powoli pod wpływem powieszonego wróbla odkrywają nowe znaki wyłaniające się z chaosu faktów i zdarzeń, które nieodparcie kojarzą im się z wróblem: patyk powieszony na białej nitce, strzałka na suficie wskazująca miejsce powieszenia wróbla. Rzeczywistość, mgławica faktów i zdarzeń, chce im coś zakomunikować.

Ale co? Fuks i Witold zamieniają się w detektywów, szukają, interpretują każdą rzecz, bo każda rzecz może wysyłać im jakiś sygnał, jakąś ważną nieodczytaną informację. Nie są pewni, ze strzałka na suficie jest strzałką, ale jeżeli dobrze spojrzymy, jeżeli chcemy zrozumieć i odnaleźć się w rzeczywistości, zrozumieć jej sens, to lepiej by było, żeby tą rysę niekształtna nazwać strzałką. Mgławica rzeczywistości, strumień faktów – powieszony wróbel, powieszony patyk - i rzeczy, które migają nam przed oczyma, domagają się jakiegoś logicznego dopełnienia i dlatego Witold prowokuje rzeczywistość dusi kota i zawiesza go na drzwiach. Aby zrozumieć jakiś fakt, trzeba rzeczywistość zgwałcić. Powieszony kot usprawiedliwia powieszonego wróbla. „Nie mogłem nigdy wiedzieć w jakim stopniu jestem sam sprawcą kombinujących się wokół kombinacji, och na złodzieju czapka gore”. Czytajmy Gombrowicza a zrozumiemy lepiej pułapkę naszą rzeczywistość, którą tworzymy każdym wpisem, każdym internetowym przekleństwem pod adresem tych, którzy rzekomo zamordowali połowę polskiej elity politycznej.

Piotr Piętak 

 

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Niech się pani opamięta, bardzo prosze.
  • Mój tytuł to pierwsze zdanie - Reszta, skandaliczna to dodatek administracji salon24 - dodam...
  • No właśnie dlaczego i czy pan w takim razie może sam sobie na to pytanie odpowiedzieć?

Tematy w dziale Polityka