50 obserwujących
385 notek
414k odsłon
  687   0

Polska Fundacja Narodowa - Fundacja Paradis Judaeorum. Znajdź różnice

internet
internet


Wystarczy spojrzeć, co – nie dysponująca żadnymi środkami ( ! ) - Fundacja Paradis Judaeorum zdziałała w samym tylko roku 2008. W pierwszym roku zainicjowanej w styczniu 2008 akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let's Reminisce About Witold Pilecki”). Spojrzeć i porównać z tym czego dokonali hołubieni dziś przez wicepremiera wybitni fachowcy i profesjonaliści z Polskiej Fundacji Narodowej.


Nie mówcie nam, szanowni politycy i wy cenzorzy, że „się nie da”. Jeśli tak ważne sprawy jak miejsce rtm.Pileckiego w stałej ekspozycji Muzeum Holokaustu, jak „Raport Witolda” w kanonie lektur, jak superprodukcja filmowa opowiadająca losy Ochotnika do Auschwitz, jak godne obchody Narodowego Dnia Pamięci 14 czerwca, czy wreszcie projekt Europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem nie udało się dotąd zrealizować, największa w tym wasza zasługa, wielce szanowni hipokryci!


Wystarczy, powtórzę raz jeszcze, przemyśleć, co wynika z (objętych przez tych wszystkich Pospieszalskich betonową cenzurą) faktów przywołanych w tym podsumowaniu sprzed dokładnie trzech miesięcy, z 7 lutego 2018 r.:


https://www.facebook.com/PrzypomnijmyoRotmistrzu/posts/10156155222698259


A od pana wicepremiera – strażnika naszej pamięci narodowej żądam elementarnego ( ! ) szacunku dla wieloletniej pracy społecznej takich osób jak pełnomocnicy Fundacji Paradis Judaeorum ds. akcji społecznej „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let's Reminisce About Witold Pilecki”): Joanna Płotnicka z dolnośląskiego Lubina, Robert Pierzyński z irlandzkiego Galway, Piotr Muszyński spod Paryża, Ewa Hołodkowa z ukraińskiego Stachanowa, Eryk Tobiasz z Poznania, Tomasz Kulpa z Warszawy i Agata Białopiotrowicz z Gdańska. Oni i pozyskane przez nich dla Sprawy o którą walczymy osoby, Sprawy, którą cenzorzy spychają w niebyt po to, aby na owocach naszych wysiłków mogli pasożytować dobrze ustawieni „mierni, bierni, ale wierni” władzy, nigdy nie potrzebowali milionowych dotacji spółek Skarbu Państwa i medialnego wsparcia, by wiedzieć co i kiedy robić. W normalnym kraju uczciwi politycy i rzetelni dziennikarze nie traktowaliby wyżej wymienionych niczym śmieci…


A ponieważ nie mam cienia wątpliwości, że na elementarną rzetelność, szacunek do faktów i do ludzi ze strony takich profesjonalistów jak red.Jan Pospieszalski i prof.Piotr Gliński liczyć nie sposób, nie pozostaje mi nic innego jak zadedykować obu panom song, który stanowił pierwszą z dotychczasowych premier na facebookowej stronie „Towarzystwo Nadwilżańskie”:


https://www.facebook.com/TowarzystwoNadwilzanskie/posts/224277868106802


Tak trzymaj, „dobra zmiano”! Oby tak dalej, panowie „profesjonaliści”!


Zaś „amatorów” - wolontariuszy naszej akcji, tradycyjnie pozdrawiam Herbertowskim:


Przypomnijmy o Rotmistrzu! Trzeba dać świadectwo..



Zapraszam na stronę główną akcji:


https://www.facebook.com/PrzypomnijmyoRotmistrzu


Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka