28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  89   0

Bereza Kartuska im się marzy.

 

A sekundę później Lepper darł mordę, proponując marksistowskie procedury "ratowania rozkradanego majątku narodowego", propagandowo wciskając projekty zabójczych procedur leczniczych. Lepper proponował kuracje sto razy niebezpieczniejsze od choroby, którą niby zamierzał leczyć. Kompromitował samą ideę prywatyzacji. Dlatego teraz pielęgniarki strajkują na sam dźwięk słowa prywatyzacja. To jest skutek piętnastu lat propagandy Leppera.

Gdyby ktoś rozsądny zastanowił się nad tym, to odpowiednia procedura prawna mogłaby zaprowadzić pana Leppera na szubienicę, za zdradę narodową, za dywersję i gangsterstwo polityczne, za umyślne działanie z zmiarem politycznej destrukcji systemów prywatyzacyjnych. Musiał mieć bydlak bardzo kompetenmtnych i wyspecjalizowanych doradców, programujących dywersję ekonomiczną.

Nam potrzebny jest kilkuosobowy, fachowy zespół analityków, dysponujących "rządowymi środkami działania", aby "zamknąć postępowanie dowodowe" w tej sprawie. Afera Rywina, to pryszcz w  porównaniu z tą sprawą.
Dochodzenie prokuratorów nic tu nie dać nie może, bo zawsze najbardziej bezczelna kradzież okazuje się być zgodna z prawem. Bo przepisy prawa zostały zaprojektowane przez protektorów złodziejstwa.  Wzór postępowania tych protektorów złodziejstwa jest prosty: Projektują ustawę, w ustawę wmontowują "furtki", przepychają ustawę przez Sejm, po uchwaleniu ustawy otwierają 50 firm doradczych ,  wyspecjalizowanych w eksploatacji tej furtki. Czyli gambit Modzelewskiego.

No i przez tę furtkę różne trolle wynoszą na kijach i taczkami wywożą setki milionów złotych. Jestem absolutnie pewien, że wszyscy dziennikarze wiedzą o istnieniu akurat tej metody kradzieży, wykorzystującej umyślne fałszowanie prawa. Wystarczy przypomnieć sobie aferę Rywina i manipulacje Aleksandry Jakubowskiej. Ale jakoś wszystkim z dziwnego powodu opłaca się udawanie głupiego. Jest cacy. To tylko paranoja kaczydstowskiego reżimu.

Takie mechanizmy, rząd próbuje zatrzymać, niekiedy ma z tym problemy, bo mało kto jest w stanie uwierzyć w ogromną destrukcyjną siłę nacisku korupcji, która mając ustrojową pożywkę, sama rośnie, jak Lepperowi zboże. I dokładnie te wysiłki rządu są z nienawistną histerią zwalczane, paraliżowane i tępione, z okrutną złością, nie zawaham się stwierdzić, z gangsterską zaciekłością. Przy pełnej aprobacie polskich mediów.

Widziałem i widzę konkretne i paskudne obrazy destrukcji, najczęściej w gminach,  powiatach, widzę, mam przykłady, i co?
Najgroźniejsze jest to, że często to zniszczenie jest wyłącznie skutkiem "sfałszowanego prawa". Na takim intresie często nikt nie korzysta, nawet złodziej ma pyrrusowe wyniki, pożre sobie jak pijawka, jeszcze trochę się pożywi, potem sam usycha. Zostają same straty i dychawiczne resztki dawnego majątku.
Głupia beznadziejna klęska, prawie nieuchronna, spowodowana dywersyjną treścią ustawy. Dywersja jest zamrożona w procesie ustawodawczym. Histeria obrońców takiego prawa jest zastanawiająca, prawda? 
TAKĄ PRYWATYZACJĘ PiS zatrzymał.
Co nie oznacza, że PiS jest przeciwnikiem prywatyzacji. Analizując realne wyniki pracy tego rządu, można by dojść do wniosku, że jest to pierwszy naprawdę liberalny ekonomicznie rząd w Polsce.
http://michael.salon24.pl/28967,index.html  

Dlatego jeszcze mam nadzieję.

A układ jest  niezorganizowaną i spontaniczną grabieżą, pod ochroną państwa i prawa,  z politycznym przyzwoleniem i bardzo już dzisiaj widocznym poparciem polityków tęczowej koalicji. Cicha ochrona i aprobata przestępczej działalności.

Jawnym i ostatnio publicznie widocznym przykładem jest koalicja Rywinowych wspólników, którzy rzucili się do zapamiętałej obrony Kaczmarka, Krauzego. Zimno i cynicznie posługują się szaleństwem idiotycznych paszkwili Leppera i Giertycha. W ten sposób obaj Lepper i Giertych traktowani są już tylko jako użyteczni idioci. Kompromitują się sami, na własny rachunek, wypowiadają obelgi na które nie odważyłby się ani Tusk, ani nawet Napieralski. Mam tylko jedna sugestię. Ani Tusk, ani Olejniczak nie doceniają siły i przebiegłości mocodawców pana Leppera. To nieodpowiedzialne igranie z ogniem może się zakończyć ciężką katastrofą, w której ogniu może spłonąć zarówno pan Tusk jak i Olejniczak. Bardzo niebezpieczna zabawa pomiędzy panami Kwaśniewskim, a Millerem, który już dobrze wie, do czego może prowadzić lekceważenie pana Leppera. To są żarty przedszkolanki z prawdziwą kobrą. Winszuję wszystkim graczom ich bezdennej głupoty.
 Są pewne granice nieprzyzwoitości.
 Ciekawe, dlaczego żaden dziennikarz nie zaprezentuje tych jadowitych bredni, jako bredni po prostu. Dlaczego żaden dziennikarz nie odważy się bzdury nazwać bzdurą?

Takie wystąpienie prezentera w TVN24, proszę sobie wyobrazić: "Proszę Państwa, Pan Giertych najprawdopodobniej zwariował i opowiada już takie idiotyzmy, aż przykro, proszę posłuchać". Trzy, cztery takie zapowiedzi i byłby Giertych już tylko śmieszny, z tym swoim tęczowym miasteczkiem. Używanie do nazwy tego miasteczka naszych barw narodowych  jest obelgą, a samo miasteczko jest nędzną popłuczyną po protestach pielęgniarek.

Fig. 1. Tuskolalandia
(Plasmodium Falciparum)
____________________________________________________________________________ Przypisy:
[1] http://freeyourmind.salon24.pl –„ Rozmowa z Prezydentem” (Free Your Mind)
[2] http://maryla.salon24.pl: „Komentatorom (uczciwym) biada…” (Maryla)
http://www.forbes.com/feeds/ap/2007/08/24/ap4052736.html

38.300

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale