0 obserwujących
46 notek
38k odsłon
599 odsłon

Państwo i anty-państwo. Polska A.D. 2020

Chlopek56
Chlopek56
Wykop Skomentuj15

      Państwo ze swej istoty jest zjawiskiem całościowym, obejmującym całość życia społecznego, politycznego i kulturalnego określonej zbiorowości. Ale żeby mówić o tej zbiorowości musi zaistnieć a następnie być kontynuowana, pewna wspólna idea, oparta na wspólnocie dążeń i interesów. Czy Polacy w 2020 roku mają coś co ich łączy? A może bardziej dzieli i stąd wyrasta podział na tzw. dwa plemiona, w uproszczonym opisie na lemingi i mohery. W opiniach oświeconej mniejszości, ma to wskazywać na niższy poziom rozwoju większości postrzeganego w kategoriach atawistycznych - Narodu. Wspólnoty, która przez ponad tysiąc lat swego istnienia, nie przyjęła w sposób bezrefleksyjny żadnej z dwóch uproszczonych wizji świata, zachodniej i wschodniej, tworząc pomost pomiędzy obydwoma, przeciwstawiając się z równym uporem germanizacji, rusyfikacji, sowietyzacji czy wreszcie bezideowej unionizacji z jej modelem indoktrynacji opartym na ideologii gender i antykulturze LGTB. 

      Można więc przyjąć, że Państwa, a w przypadku Polski ze względu na dominację, przynajmniej deklaratywnie, narodu polskiego, powinno to być Państwo Narodowe. Odrzucić więc należałoby wszelkie koncepcje „-izacji” Narodu Polskiego poprzez nie tylko obce, ale często przede wszystkim wrogie istnieniu państwa polskiego w jego obecnych granicach idee cywilizacyjne. Procesy globalizacyjne, nie wpłynęły zasadniczo na interesy głównych mocarstw, są one stałe i niezmienne oparte właśnie na nie tylko konkurencyjnej, ale niezmiennym dążeniu do dominacji, gospodarczej lub militarnej. W najbliższym otoczeniu Rzeczypospolitej funkcjonują obydwa modele: regionalna niemiecka Europa i euroazjatycka imperialna Rosja. 

     Wpływy takie widzimy również w niemal wszystkich dzisiejszych obozach politycznych. W największym z nich jeden z liderów, już jakiś czas temu wypowiadał się za poszerzeniem lokalnych [polskich] elit o grupy wywodzące się z południowo – wschodniej turańszczyzny, dziś mającej wybitnie czerwono – czarny kolor a na swych sztandarach niosące twarz Stefana Bandery, odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków na Kresach Rzeczypospolitej. Chciałoby się powiedzieć Kainie..., ale nie kopie się leżącego. 

     W kolejnej, podobno prawicowej partii, prowadzonej przez odwiecznego politycznego sabarytę, wśród kandydatów do jednego zgromadzeń, znalazły się osoby wywodzące się z podobnych kręgów geograficznych, o wyraźnych dążeniach separatystycznych, co część przeciwników politycznych skwapliwie wykorzystała, formułując oskarżenia o agenturalny charakter całości organizacji. Wyrażane co pewien czas ostre i chwytliwe porównania, mające podkreślać w prosty sposób nieskuteczność systemu demokratycznego, względem wschodnio-europejskich i azjatyckich -izmów, są faktycznie wyrazem niemożliwej do zrealizowania utopii. Czym bowiem różni się wiara socjalistyczną bezwzględną równość od wiary w bezwzględną kapitalistyczną wolność?  

     Nie lepiej jest po drugiej stronie. Drogą rozwoju silnego Państwa, nie jest jego internacjonalizacja i regionalizacja, a to program tego obozu i jego kandydatów na urząd głowy państwa. Państwo nie jest matematyczną sumą interesów lokalnych, często ze sobą sprzecznych. Państwo ma dążyć do ich pogodzenia i racjonalizacji, nie poprzez wzmacnianie separatyzmów lokalnych. Lokalne mogą być plemiona, Naród jest państwowy. Wspierania separatyzmów to prosta droga do Targowicy i liberum veto... 

      Oparcie się na żywiole rodzimym, występuje jedynie w niektórych mniejszych grupach politycznych, które jednak cechuje dość wyraźny, odwieczny egoizm grupowy, w momentach największej próby przeradzający się jednak w równie gorący patriotyzm.... Dziś polska wieś, poprzez dość powszechną w niektórych grupach społecznych abolicję pracy, uzależnia się, niekiedy w imię właśnie swych egoistycznych interesów, od pracy obcych narodowo i kulturowo najemników i robotników. W dłuższej perspektywie czasowej ten model rozwoju, nie może być korzystny. Ogranicza narodową akumulację kapitału, którego po wielowiekowej niewoli mamy jak widać po dwóch miesiącach pandemii niewiele, w porównaniu do anglosaskich kupczyków... 

      Polsce A.D. 2020, jest potrzebna idea modernizacyjna, na miarę tej która przyświecała  budowniczym Niepodległej wiek temu. Kryzys pokazał słabość gospodarek opartych wyłącznie na sektorze usługowym, część z nich po prostu przestała być potrzebna, podobnie jak wiele zawodów. Uwidocznione ze szczególną mocą w dobie Covid19 uzależnienie gospodarek światowych od Chin, powoduje że świadome swej podmiotowości państwa i narody, będą dokonywały relokacji produkcji do swych centrów. Modernizacji tej nie przeprowadzi się, co zrozumiałe, wspierając budowę kolejnego lotniska w Berlinie, czy elektrowni Datteln IV. Stolica Polski leży nad Wisłą a nie nad Sprewą i Hawelą. 

      Głównym nośnikiem tej idei w Polsce nie może być jednak wyłącznie pomoc socjalna, nie buduje ona aktywności, co pokazały ostatnie wybory. Musi jest przyświecać silne poczucie tożsamości narodowej. Widoczne ono było w partii rządzącej w roku 2015, dziś jego reprezentantem co zrozumiałe są głównie środowiska narodowe.

 Ta zmiana i inwestycje są potrzebne tu i teraz. Musi przyjść swój do swego po swoje. 

 


Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka