0 obserwujących
41 notek
37k odsłon
295 odsłon

Andruszkiewicz czyli Divide et Imperia w praktyce.

Wykop Skomentuj14

    Co by nie mówić o prezesie Kaczyńskim, to na rozgrywkach taktycznych zna się jak mało kto. Oczywiście można dywagować, zastanawiać się, czy Adam Andruszkiewicz da sobie radę, czy nie da? Czy opanuje materię, którą ma zarządzać, czy też jej nie opanuje? Można atakować, można go bronić... Tyle tylko, że to rozważania próżne, bo nie o to w tej nominacji (jak mniemam) chodzi.

    Po cóż więc rząd, znając dobrze przeszłość młodego posła, znając jego poglądy i wiedząc, jaką wywoła ta nominacja reakcję w kraju i na świecie, w ogóle go powołał? Ano od pewnego czasu było widać, co się kroi.

    Bezpośrednią przyczyną jest osoba Marka Jakubiaka. Piwowar, po odejściu z Kukiz 15, miał plan budowy szerokiego skrzydła patriotyczno-narodowego. Jeżeli takie ugrupowanie udałoby się stworzyć, na wzór Porozumienia Prawicy, mogłoby liczyć na 5-8% wyborców. To całkiem sporo. Takie ugrupowanie w naturalny sposób odebrałoby kilkaset tysięcy głosów PiSowi i chociaż w przyszłym parlamencie byłoby zapewne naturalnym koalicjantem dla partii Kaczyńskiego, to jednak z jednej strony przykleiłoby łatkę nacjonalistów a z drugiej, taka koalicja byłaby trudna do opanowania- Jakubiak jest twardym negocjatorem.

    Wobec powyższego, Jarosław Kaczyński demonstruje w praktyce jak działa rzymska zasadza Divide et Imperia. Dziel i rządź. Pokazał właśnie narodowcom, że jeden z ich liderów został doceniony w PiS. Przy jednoczesnym "banowaniu" Jakubiaka w mediach, sytuacja wydaje się jasna. Nie dopuścić do powstania niczego poważnego na prawo od PiS.

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka