6 obserwujących
74 notki
74k odsłony
845 odsłon

Czego broni PO i jak infantylizuje swój elektorat?

Wykop Skomentuj10

Choćby i dziesięć Lidii Staroń twierdziło, że jest zbyt wielu skorumpowanych przedstawicieli Temidy, by pozwolić sobie na cofanie reformy ustroju sądowniczego bez groźby pokrzywdzenia zwykłych ludzi, spryciarze z opozycji - którym zależy na hegemonii i tylko na niej - będą instalowali i utrwalali ład korporacyjny w różnych jego stanach i odmianach. Platforma Obywatelska od pamiętnego lania w 2015 roku nie zmieniła cwaniackiego i zbójniczego funkcjonowania. Ze szkodą dla Polski, której podstawowe instytucje i narzędzia prawne niszczy. Jej elektorat w zastraszającym tempie dziecinnieje. 

Wzbudzanie paniki moralnej i poczucia zamachu na wolność (któremu z taką łatwością wyborca opozycji ulega) oraz wmawianie interesu pozaspołecznego, jako interesu społeczeństw – instruuje Piotr Pacewicz w kultowej dla liberalnej lewicy z PO pracy "Rewolucja społeczna, jako zjawisko psychologiczne" – jest nieodzownym warunkiem przystąpienia jednostki do ruchu społecznego. Formacja Donalda Tuska dokładnie przetestowała te warunki w ciągu 8-letniej kadencji i stoi na stanowisku, że nic w ich aplikowaniu nie zmieniło się. Ludzie pozostają podobnie naiwni, jeśli nie dziecinnieją bardziej.

Gracze w Brukseli

Politycy PO - na milimetr nie odstając od błazenady Donalda Tuska - blefowali, działali na pokaz, udawali troskę o rodaków. Nie chcieli się pohamować i przenieśli zaciekły spór z polityki wewnętrznej w forum europejskie, na co wcześniej, w takiej skali, nikt się nie poważył i co sami niegdyś potępiali. Uprawiali za granicą politykę krajową i rozprawiali się z rządem jak sabotażysta, któremu nie przeszkadza wystawianie na szwank zdrowia i dobrostanu najbliższych: w tym przypadku bezpieczeństwa ekonomicznego ojczyzny, na której fundusze czyhają zacierający ręce protekcjonalni członkowie wspólnoty europejskiej.

Czwartkowe przedrezolucyjne wystąpienia w Strasburgu były wycelowane w kamery i afekt, który im towarzyszył, ocierał się o teatralny pokaz. Sala świeciła pustką, a Sikorki wściekle mierzył w Beatę Szydło. Róża Thun zasiadając po burzliwej filipice nieprzystająco do sytuacji uśmiechała się. Nie umiała zamaskować satysfakcji z wrażenia, które wydawało się jej, że - niemal jak zadowolone z siebie dziecko po spłataniu rodzicom figla - robi. Demagogiczny rekord pobił, jak zawsze, Robert Biedroń.

Elity w sądownictwie. Konstytucja ponad

Niedawno znawca prawa ustrojowego, prof. Lech Mażewski, ostrzegał: "władzę zwierzchnią odbiera się narodowi i przekazuje elitom". - Przeciwieństwem aktywizmu sędziowskiego jest pasywizm, w ramach którego sędzia, dokonując wykładni prawa, stara się udzielić odpowiedzi na pytanie, jaka była wola ustawodawcy – wyjaśniał prawnik. Na czym polega dominacja liberalnych elit, także w sądownictwie? Profesor tłumaczy: "Przedstawiciele sędziowskiego pasywizmu nie tylko są w mniejszości, ale najczęściej mają słabą świadomość sytuacji, w jakiej się znajdują, co wynika m.in. z braku wsparcia dla swojej postawy ze strony nauki prawa".

Czy można było uniknąć unijnego klinczu: wymierzonych w reformę wymiaru sprawiedliwości opinii Komisji weneckiej i rezolucji PE (art. 7)? Rada ekspertów (prof. G. Grabowska) jest taka: nie wychodzić z konstytucyjnego układu prawa do nierealnego świata zmiennych i podwójnych standardów, nieuczciwych i kolonialnych. Naszą bezpieczną przystanią jest polska konstytucja.

- Z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynikało, że to właśnie Trybunał miał stać na straży tej zasady – także wobec prawa unijnego - podkreśla Mażewski. - Ale to nie znaczy, że od czynników państwowych oczekujemy jedynie deklamacji przy okazji kolejnych uroczystości czy bezradnego odwoływania się do tej fundamentalnej reguły w sytuacji zaistnienia konfliktu ustrojowego - zakłada.

Ustrój Polski musi być oparty na bezwzględnej obronie zasady wyrażonej w ust. 1 art. 8 Konstytucji RP: "Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej". Trybunał Konstytucyjny miał niepodlegający dyskusji obowiązek rozpatrzenia wniosku Prokuratora Generalnego w sprawie zbadania konstytucyjności procedury prejudycjalnej w postępowaniu przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Julia Przyłębska zaniechała badania relacji prawa europejskiego do krajowego. O jej zaniedbanie zaczęliśmy się potykać.

Trend jest powszechny: konstytucje narodowe zastępuje się praworządnością. O paraprawnych, na wpół ideologicznych i Bóg wie jeszcze jakich - bo tego nie wiedzą zwłaszcza politycy - praworządności i wartościach europejskich zawiaduje - drapująca się w kostium opinii publicznej i pochowana za sędziami i parlamentarzystami - finansjera. Kapitał trzyma media w swoich rękach, a media trzymają za gardło polityków. Więcej nie trzeba.

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka