6 obserwujących
69 notek
70k odsłon
991 odsłon

Problemem jest polityka historyczna Żydów. Boteach dla Jerusalem Post

Wykop Skomentuj8

Przez wieki żydzi zmuszeni byli poszukiwać rozwiązań dla zastosowania się do wskazań Tory w zmieniających się warunkach kulturowych i historycznych. Ukształtowało to w nich – utrwaloną przez dyskurs teologiczny i filozoficzny - skłonność do sofistycznego wnioskowania. Może dlatego wysuwają rozbieżne stanowiska na temat udziału Polaków w zbrodni hitlerowskiej.

Czy da się pogodzić ze sobą takie oto stwierdzenia?  

"(…) nie ma wątpliwości, że niewielka liczba Polaków uczestniczyła w Holokauście".


"(…) badacze Holokaustu zgromadzili znaczące dowody na to, że wielu mieszkańców polskich wsi mordowało Żydów uciekających przed nazistami lub wykorzystało ich sytuację dla zysku." 


"nie oznacza to, iż wielu Polaków nie brało udziału w Holokauście" 

oraz 

"Stulecia jadowitej retoryki Kościoła katolickiego skłoniły dziesiątki tysięcy Polaków do wzięcia udziału w nazistowskiej rzezi 3 mln Żydów w ich kraju" 


"(…) obozy śmierci zostały stworzone i były obsługiwane przez niemieckich nazistów podczas okupacji Polski. Holokaust był organizowany przez Niemców wraz z ich kolaborantami z innych państw - nie przez Polaków; a obozy takie jak Auschwitz, choć mieszczą się na terenie Polski, można wyłącznie nazywać niemieckimi. A co ważniejsze, Polacy nigdy nie stworzyli kolaboracyjnego rządu z nazistami, tak jak zrobiła to Francja, Węgry, Norwegia czy Belgia. Nawet Sowieci, którzy faktycznie wyzwolili Auschwitz, ochoczo współpracowali z Hitlerem. Sądy wojenne Państwa Podziemnego przeprowadziły śledztwa w sprawie 17 tys. Polaków, którzy współpracowali z Niemcami, skazując na śmierć ok. 3,5 tys. z nich." 

Są to cytaty z artykułu "Is Israel snubbing Poland to placate Putin?". Autorem tekstu dla konserwatywnego dziennika jest Szmuel Boteach. Znany dobrze naszemu premierowi. 

Rabin Boteach krąży między Tel-Avivem a Nowym Yorkiem. Sporo publikuje. Pisze dla prasy izraelskiej i amerykańskiej. Polaków z wpływowym publicystą skontaktował J. Daniels. Obaj Żydzi są konserwatywni. Z PiS-em łączy ich pogląd na rodzinę i politykę. Rebe jest nietuzinkowy. Założył organizację "The Jewish Values Network", która wprowadza wartości żydowskie do głównego nurtu kultury amerykańskiej poprzez media, politykę i sztukę. Morawieckiego zachwala. Spodobało mu się, że posyłał dzieci do szkół Laudera, nosi perfekcyjnie skrojony garnitur i chce zainwestować miliony euro w żydowskie muzea i cmentarze. Mateusz jest ciepłym, bardzo inteligentnym i uczonym mężczyzną w wieku 49 lat – komplementuje Polaka. Boteacha porusza to, że ojcuje czwórce dzieci (rabin napisał książkę o tym, jak rodzice mogą z dziećmi rozmawiać), jest przystępny i kontaktowy. - Słucha uważnie i wydaje się głęboko refleksyjny w swoich reakcjach – opisuje wnikliwie naszego szefa rządu, od którego wiele nauczył się o drugiej wojnie światowej, ale nie wszystkie lekcje odrobił.  

Jest sukces. Wpływowy i popularny duchowny celebryta komunikuje żydowskiemu światu główne tezy polskiej racji stanu. Sprawozdanie  w "Jerusalem Post" wyłuszcza parę punktów polskiej polityki historycznej. Rabin, wytrenowany na Jesziwie w sztuce ścisłego rozumowania, przechodzi jednak w skrajności w skrajność. 

Raz ogłasza, że winnych zbrodni na narodzie wybranym "Polaków jest wielu", potem pisze "niewielu". Twierdzi: Niemcy przeprowadzali holokaust. Zdanie później odnotowuje, że "Polacy brali udział w holokauście i nazistowskich zbrodniach, przygotowani do tej misji rasistowskiej przez Kościół katolicki". 

Co z tego wynika? Najbardziej przyjaźni Polsce, jak choćby Szewach Weiss, nie potrafią akceptować faktów i trzymać się definicji. 

Holokaust był planowanym i systematycznie przeprowadzanym ludobójstwem o podłożu ideologicznym, rasistowskim, które Polacy - a zwłaszcza polscy nacjonaliści ginący w obozach zagłady razem z Żydami i za Żydów - nigdy nie podzielali. Nie ma udziału Polaków w holokauście i zbrodniach nazistowskich. Są nieliczne, wyjątkowo surowo karane przypadki kryminalne tzw. szmalcownictwa i bandytyzmu. Rabin powołuje się na tysiące wyroków śmierci nie wspominając, że najbardziej spektakularny został wykonany na Józefie Staszauerze, prominentnym żydowskim agencie niemieckich służb, którego zadaniem było penetrowanie polskiej konspiracji. I nie mierzy się z niekwestionowanym ustaleniem historyków, np. Gunnara Paulssona (Utajone miasto), że zagłada polskich Żydów nie miała w swojej skali szans powodzenia bez współpracy niemiecko-żydowskiej, czyli kolaboracji żydowskich elit. 

Co do oskarżeń, którymi się wzajemnie z Rosją przerzucamy, to razem w tym klinczu gubimy osąd nad rzeczywistym sprawcą nieszczęścia II-j wojny światowej: Niemcami i zachodnimi koncernami, które od kolebki rozwijały nazizm a potem go pompatycznie w Norymberdze pochowały. 

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka