7 obserwujących
88 notek
80k odsłon
916 odsłon

Na co zgodził się Morawiecki w Brukseli? Robieżności wokół praworządności

Wykop Skomentuj12

Może być tak, choć nie powinno, że któreś z tych pięter decyzyjnych będzie kontestowane albo też akcenty będą przekładane z czuwania nad uczciwością w wydatkowaniu środków unijnych, z czym Polska i Węgry nie mają problemu na bliżej nieokreśloną, nie związaną z sferą ekonomii unijnej (którą należy raczej chronić przed polityka) i uznaniową praworządnością.

Zastanówmy nad praworządnością. O ile korupcja, reguły wydatkowe, po prostu uczciwość w gospodarowaniu przyznanymi środkami nie budzą wątpliwości i nie rozpalają sporów, to praworządność jest punktem zapalnym. Dlaczego? Głównie za sprawą definicyjnej nieścisłości. Już relacja praworządności do wartości jest ateoretyczna. Dla większości obywateli Unii wartościami są wartości chrześcijańskie. Byłoby oszukiwaniem się, że kulturowo i moralnie jesteśmy odcięci od źródeł chrześcijańskich. Cywilizacja grecko-rzymska i judaizm dały orientację etyczną i prawną Europie, więc praworządność rozpatrywana bez nich nie ma sensu. Porządek prawny jest w zasadzie porządkiem konstytucyjnym poszczególnych krajów. Jak ściskamy tę cytrynę to dochodzimy do zawisłości sędziów (najpoważniejszy zarzut wobec Polski).

- Jeśli chcemy zarzucić sędziemu brak niezawisłości i bezstronności trzeba udowodnić, że wykonywał instrukcje ministerialne wydając orzeczenia w konkretnych sprawach. Sędzia nie spełnia wymogów unijnej niezawisłości i bezstronności, jeśli wykonuje instrukcje władzy ustawodawczej lub wykonawczej – tak orzekł Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 9 lipca br. w sprawie niemieckiego zapytania prejudycjalnego VQ / Land Hessen, C-272/19 (sąd administracyjny w Wiesbaden, Niemcy). Chodziło o to, że niemieckie przepisy konstytucyjne nie zapewniają "instytucjonalnej niezależności sądów", co znajduje wyraz w tym, że niemieccy sędziowie "są powoływani i awansowani przez ministra sprawiedliwości" (pkt 30 streszczenia niemieckiego wniosku prejudycjalnego), a w konsekwencji "sądy nie cieszą się taką niezawisłością, która pozwoliłaby im na wykonywanie ich zadań bez podlegania wpływom zewnętrznym" (pkt 27 tego streszczenia); mowa o podleganiu wpływom administracji rządowej. 

Mimo tak opisanego braku "instytucjonalnej niezależności sądów" TS w wyroku z 9.07. (pkt 54), opierając się na pkt 133 swojego wyroku w sprawie polskiej z 19.11.2029 r., A.K. i in., sprawy połączone C-585/18, C-624/18 i C-625/18 (niezależność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego) – orzekł, że sam fakt, iż władze ustawodawcze lub wykonawcze uczestniczą w procesie mianowania sędziego, nie może prowadzić do powstania zależności sędziego od tych władz ani do wzbudzenia wątpliwości co do jego bezstronności, jeśli po mianowaniu zainteresowany nie podlega żadnej presji i nie otrzymuje instrukcji w ramach wykonywania swoich obowiązków.

Na ubiegłym zjeździe Rady Europejskiej dokonano pewnego odstępstwa od reguł przewidzianych w art. 7 Traktatu o UE. W nim dla wprowadzenia sankcji potrzebna jest jednomyślność bez udziału państwa, którego ta procedura ma dotyczyć. Już tego wyłączenia nie ma. O tym, że istnieje praworządność zdecydują sami zainteresowani. We Francji zadecyduje prezydent Emmanuel Macron, na Węgrzech Victor Orban. Nie ma co prawda wprost prawa weta do wypłat pieniędzy w przyszłości, ale jest tzw. hamulec bezpieczeństwa, pozwalający na wstrzymanie decyzji na trzy miesiące na wniosek nawet jednego państwa i przedyskutowanie jej (ale bez decydowania) na Radzie Europejskiej.

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka