Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
22 obserwujących
177 notek
120k odsłon
176 odsłon

Wahabicki weganin na welocypedzie

Wykop Skomentuj2

Miarą współczesnego pomieszania i zagubienia, jest m.in. entuzjastyczne poparcie niektórych kręgów przedstawiających się jako "lewicowe" czy wręcz "lewackie" - dla rządowego planu podniesienia akcyzy na alkohol i tytoń.

image

Podstawową świadomością ekonomiczną jest, że chodzi o podatek najdotkliwiej odczuwany przez uboższych i gorzej zarabiających, dla których podstawowa konsumpcja stanowi większy procentowy udział codziennych wydatków. Mamy więc do czynienia z podatkiem o skutkach w praktyce degresywnych, służącym ściąganiu nawisu inflacyjnego od biedniejszych. Jest to zatem podstawowa sprzeczność z jakimkolwiek lewicowym spojrzeniem na zasady redystrybucji dochodów.

Charakterystyczne zresztą, że pomysł od razu spodobał się też tej części blogosfery, która z upodobaniem zamieszcza memy o "hołocie za 500+". O dziwo to właśnie ta samozwańcza elitka zrozumiała lepiej sens całej operacji, świętując "odbieranie nierobom co dostali". Ta banda pseudo-liberałów to rozumie, a wielcy towarzysze socjaliści jakoś nie potrafią!

Bo furda tam równość ekonomiczna i wyrównywanie poziomu życia! Nagle okazuje się, że nasza "lewica", tyle dotąd mająca do powiedzenia jaka to jest prawdziwa (w przeciwieństwie do tej sejmowej) zapomina o progresji podatkowej, nie wraca już do pomysłu podatku od konsumpcji naprawdę luksusowej, słowem - ma w dupie cały socjal!

Najważniejsze okazuje się bowiem ogłoszenie świeckiej krucjaty antyalkoholowej, czyli wyparcie jakichś osobistych traum i instytucjonalizacja prywatnych fobii i obsesji. Że ze szkodą dla socjalnej sytuacji naturalnej bazy lewicy? A ch... z nią, doktryna ponad wszystko, najważniejszy suchy zakon!

Podobnie jest zresztą na innych polach zasianych stracami i obsesyjkami. Istnieje wszak "lewica" zachwycająca się pomysłami prawnej i fiskalnej eliminacji diesli, starych aut czy motoryzacji w ogóle - znowu ignorując, że uderza to w uboższych, których na inne: nowocześniejsze, bardziej eko- itd. auta zwyczajnie nie stać. Znowu - nieważne, ludziom ma się żyć trudniej, byle czyjś lęk i fobia znalazły zaspokojenie.

Oczywiście, niekiedy takie antyspołeczne pomysły otorbiane bywają makaronem na uszy, że przecież "w dłuższej perspektywie... w socjalistycznym raju... wszystkim się poprawi...". I świat będzie pełen szczęśliwych trzeźwych wegan na welocypedach. Tylko, że to są bajki i halucynacje, a podwyżka podatków wydarzy się tu i teraz, zostawiając Polakom mniej w portfelach.

Niestety, zamiast temu przeciwdziałać - część politycznego internetu zamienia się w kółka antyalkoholowe czy antymotoryzacyjne. A to nie jest ani lewicowość, ani wrażliwość społeczna - tylko szurostwo polskie powszednie.

Konrad Rękas


Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale