Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
22 obserwujących
259 notek
143k odsłony
343 odsłony

Czego uczy nas Putin?

Wykop Skomentuj14

Polacy NAPRAWDĘ znów dali się wkręcić w „dyskusję” pt. „A Putin to się wykręca od odpowiedzialności za II wojnę i jeszcze mówi, że to nasza wina!”? Przede wszystkim – przecież oczywistością jest, że II wojny światowej NIE WYWOŁAŁ Pakt Ribbentrop-Mołotow, tylko narastające sprzeczności interesów wielkich mocarstw. Nie rozumieliśmy tego w 1939 roku, ale już w 2019 naprawdę moglibyśmy wreszcie pojąć.   

Polacy, najwyższy czas dorosnąć…!

image

Rosyjska szkoła odpowiedzi

Nadto warto zauważyć, że przecież od dłuższego już czasu Rosja wypracowała trzy rodzaje odpowiedzi na PR-owe ataki oparte o jakieś tam pseudo-sentymentalne narracje polityki historycznej i stosunków międzynarodowych.

Po pierwsze – Putin i inni odpowiadają językiem real politik, na zasadzie „Nie opowiadajcie ludziom bzdur, polityka jest funkcją bilansu sił, tak było w przeszłości i tak jest dzisiaj”. Wówczas oczywiście wzbudzany jest krzyk jeszcze większy: „Przyznał się, przyznał! Nowy Hitler! Przecież wiadomo, że tak nie wolno, liczą się tylko dialog! Demokracja! Prawa człowieka!” itd. – czyli eskalacja bzdurnej propagandy.

Po drugie – w przypływach dobrego humoru Putin czy Ławrow umieją czarować nie gorzej i odcinają się Zachodowi dokładnie tak samo: używając „języka dialogu i miłości”, oczywiście szelmowsko się przy tym uśmiechając. To wywołuje krzyk bodaj jeszcze większy: „No jak sobie kpią w żywe oczy, mówią o jakimś poszanowaniu woli narodów [np. Krymczan czy Szachtarów], a wiadomo, że tylko imperializm im w głowie!”. I na takie dictum Putin uśmiecha się jeszcze bardziej złośliwie

I po trzecie wreszcie, co jest połączeniem dwóch powyższych metod – Rosjanie nauczyli się odbijać piłeczkę oskarżeń historycznych wskazując na zakłamanie nimi szermujących. Równocześnie więc Putin mówi o tym, że przecież ZSSR podejmowało działania uznane za konieczne dla zabezpieczenia własnych interesów (element real politik), pewna część historyków rosyjskich dodaje, że istniało ku temu uzasadnienie historyczne (szczególnie bolący Polaków element „praworządności” i PR-owego uzasadnienia wkroczenia Sowietów) i w finale znów Putin dobija pokazaniem, że przecież dokładnie taka sama była polityka wszystkich pozostałych graczy międzynarodowych.

Też tak umieliśmy!

A przecież sami byśmy to przyznali, gdybyśmy na chwilę przestali piszczeć, podbechtywani przez propagandystów wykorzystujących słabą i powierzchowną znajomość historii w Polsce! Nawet Polska bowiem umiała czy przynajmniej okresowo starała się prowadzić dokładnie taką politykę, jaką była sowiecka w opisie Putina i historyków rosyjskich! II RP dążyła do poprawy swojego położenia strategicznego – na przykład próbując opanować Kijów w 1920 roku, zajmując Wileńszczyznę, podejmując mniej lub bardziej udane starania o poszerzenie swego stanu posiadania kosztem Niemiec czy Czech. Tak, mieliśmy ku temu uzasadnienia historyczne, mogliśmy się (przeważnie) powoływać na wolę mieszkańców – ale też odnosiliśmy sukcesy tylko dysponując odpowiednią, choćby względną przewagą, a przegrywając, gdy (jak zwykle…) „racja” okazywała się być mniej ważna od bilansu sił. I tak, też umieliśmy rozmawiać i paktować ze wszystkimi – i jeszcze powinniśmy być z tego dumni!

To, że w latach trzydziestych XX wieku Polska miała zawarte pakty ZARÓWNO ze Stalinem, jak i z Hitlerem – jak najlepiej świadczy o naszej ówczesnej dyplomacji, niestety jednak, zupełnie akcydentalnie. Stąd też nie ma racji MSZ III RP ni IPN, które w swych emocjonalnych i infantylnych polemikach z rosyjskim prezydentem wykazują się zupełnym niezrozumieniem celów i sensu aktywności międzynarodowej państwa polskiego – tak w przeszłości, jak i – niestety - dzisiaj.

Uczmy się od Putina

A przecież było już tak, że właśnie niezrozumienie sensu i zasad istnienia Polski między Niemcami i Sowietami, ale i między Zachodem a Wschodem - skazało nasze państwo na upadek. I to, że nadal nie chcemy rozumieć ani dlaczego historia pobiegła tak, jak pobiegła, ani jak i dlaczego nadal dzieją się kolejne wydarzenia w świecie nas otaczającym – oznacza fatum powtórzenia tej katastrofy jeszcze za naszego życia. Zamiast ośmieszać się pouczaniem Putina – powinniśmy się od niego uczyć: zarówno osiągania celów politycznych, jak i ich umiejętnego uzasadniania, zgodnego z racją stanu własnego państwa. Smętne popiskiwania i przekonywanie Polaków, że jesteśmy już tylko skazani na wieczny los ofiar – zaczynają już brzmieć jak klątwa rzucana na nasz naród, zmuszany by wiecznie popełniał te same błędy.

Ofiarami staniemy się bowiem dopiero wtedy – gdy się sami nimi poczujemy, tracąc resztki siły, godności i woli. Tego chcą zarządcy Polski, manipulatorzy przeszłości z IPN, a zwłaszcza zagraniczni mocodawcy ich wszystkich. Uczmy więc prawdziwej historii, poznawajmy zasady kształtowania rzeczywistości wokół nas. Bądźmy polskim zbiorowym Putinem!

Konrad Rękas


Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale