Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
22 obserwujących
259 notek
143k odsłony
171 odsłon

Dał nam przykład Wowa Putin?

Wykop Skomentuj3

No i co? I CO? Byle gdzie się nie szwendać, byle kogo do siebie nie zapraszać - i od razu przestają nas obrażać i żądać pieniędzy. A, i wielkie dzięki dla prezydenta Rosji za uwypuklenie martyrologii Słowian, w tym Polaków. Prezydent Władymir Putin twarzą i głosem polskiej polityki historycznej - takiej, jaką być powinna!

image

Inna ważna sprawa, o której (i to dwukrotnie!) wspomniał prezydent FR - to żydowskie ofiary z Ukrainy (1,4 mln), Litwy (220 tys.) i Łotwy (77 tys.). Ile by ich zresztą nie było – z całą pewnością pomordowani one zostały przy czynnym udziale wieluset tysięcy litewskich, łotewskich i ukraińskich kolaborantów działających w zorganizowanych formacjach pod tymi samymi narodowymi barwami, z którymi (a także ze znakami SS…) dziś oni sami i ich ideologiczni następcy maszerują dumnie po Wilnie, Rydze, Kijowie i Lwowie. Rosyjski przywódca mówi więc jasno: Nie pokazaliśmy jeszcze wszystkiego, co mamy w archiwach! I to również jest dobra wiadomość dla Polaków.

Żałosne klęski syjonofilii III RP

Niestety, na tym pozytywne wieści z Jerozolimy wydają się kończyć. Rzecz jasna, o ile z ostatnich wydarzeń znowu nie wyciągniemy żadnych wniosków, a przecież wiadomo, że grupa zarządcza III nigdy na żadne objawy logicznego myślenia Polakom nie pozwoli. Mimo to jednak powtórzmy: Nie płaszcząc się bynajmniej przed "przemysłem i religią holocaustu" - Polska może i powinna być współkustoszem znaczącej części ethosu II wojny światowej (a zwłaszcza swojego zwycięstwa w niej), a zatem działać tak, jak czyni to dzisiejsza Rosja, a nawet razem z nią. A zamiast tego sobie możemy teraz poświętować. Razem z szaulisami i banderowcami...

Nie jest to zresztą jedyny pakiet błędów, kolejny uraz uwypuklony przy okazji jerozolimskich obchodów. Skąd bowiem wziął się cały skandal z hamletyzowaniem prezydenta Andrzeja Dudy nad jego niedoszłą wizytą, cyrk z powoływaniem „zespołu kryzysowego” do rozpaczliwego komentowania słów, które nie padły, wykupywaniem miejsca w „izraelskich” gazetach, którego nie ma czym wypełnić? Jaka jest geneza całej tej – ponownej! – kompromitacji, wywołanej przez III RP, ale przecież obciążającej Polskę?

Przypomnijmy podstawowe fakty. W 2015 r. ówczesne władze III RP, na fali już kreowanej rusofobii, postarały się wyeliminować Rosję (i obrazić prezydenta Putina) podczas obchodów 70-lecia wyzwolenia Auschwitz, w naiwnej wierze, że dzięki pokorze Warszawy wobec międzynarodowych środowisk syjonistycznych - uda się je napuścić przeciw Rosji. To m.in. z tamtego upokorzenia, prezentowanego oczywiście jako sukces - brał się ów dominujący lęk ostatnich dni, że oto Rosja, dzięki swej aktywnej dyplomacji i objawionej sile znacznie wyżej notowana (zwłaszcza wśród nacji szczególnie siłę ceniących...) - w jakiś sposób ukarze teraz Polskę za tamte głupie gierki. A Rosja? A Rosja ma na swoim czele mądrego przywódcę, prawdziwego lidera całej Słowiańszczyzny.

I nawet to nie jest jeszcze koniec wszystkich „pomyłek” robionych w imieniu Warszawy! Jak wspomniano, od kilku lat "wybitni polscy macherzy geopolitycznego PR-u" próbowali namalować obrazek pt. "Dobrzy amerykańscy syjoniści vs. źli rosyjscy Żydzi". Jak więc ci sami twórcy skomentują, że głównymi kreatorami dzisiejszego spotkania w Jerozolimie byli nie tylko Mosze Kantor, ale i Miriam & Sheldon Adelsonowie, główni sponsorzy tak Yad Vashem, jak I KAMPANII PREZYDENCKIEJ TRUMPA? Dzieci polityczne i lokaje kierujący III RP naiwnie podkładały się pod dojenie postaciom takim jak Ronald Lauder, pozwalały obrażać Rubenowi Rivlinowi - i zostaliśmy RÓWNO ograni przez wszystkie grupy żydowskie, wobec których stoimy osamotnieni i z opuszczonymi spodniami. Przy czym tych ze Wschodu ktoś przynajmniej trzyma za p…yski (a i Tel Awiw musi się liczyć z prezydentem państwa, bez którego nic się już na Bliskim Wschodzie nie wydarzy) – a ci z Zachodu sami mają tam w garści wszystkich. Zapytajmy więc jeszcze raz, czysto retorycznie – jakieś wnioski…?

Nie, nie odpowiadajcie. Wnioski są przecież jasne: ech, mieć takiego polskiego Putina, który pojechał do Jerozolimy i jako JEDYNY przywódca uzyskał coś w rodzaju zrównania tragedii własnego narodu (symbolizowanej przez Pomnik Ofiar Blokady Leningradu) - z tym całym trzęsącym światem "shoah"! Uczmy się. Uczmy, do cholery - od Putina!

W ogóle zaś, jak się zresztą (poza Polską...) spodziewano - forum było o:

1. "Izraelu", czyli o

2. antysyjonizmie, a więc o

3. Iranie.

Świat (może szczęśliwie?) nie kręci się wokół Polski, co paranoję i manię wielkości III RP czynią po prostu groteskowymi. Skoro zaś coś staje się śmieszne – to tym samym i mniej groźne. Może więc, paradoksalnie, te żałosne wokół-jerozolimskie kontredansy zarządu powierniczego nad naszą ojczyzną – tylko ułatwią nam jej wyzwolenie?

Oczywiście, jeśli choćby nieliczna, ale zdeterminowana grupa zrozumie co się stało i podejmie odpowiednie działania.

Konrad Rękas

Xportal.pl


Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale