Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
23 obserwujących
225 notek
136k odsłon
60 odsłon

Jak (nie) spierać się o Wyklętych

Wykop Skomentuj

Po raz pierwszy od kilku lat - dały się w ostatnich dniach zauważyć pewne objawy oporu wobec oficjalnego tonu obchodów ku czci Żołnierzy Wyklętych.

image

Oczywiście, można by to łączyć z pojawieniem się w Sejmie posłów tzw. Lewicy, pod patronatem których zorganizowano nawet konferencję mocno kwestionującą publiczny kult i jego obiekty. Przede wszystkim jednak zaważyło chyba upaństwowienie, a ściślej upartyjnienie hasła Wyklętych. Wprawdzie bowiem, choć sam Narodowy Dzień Pamięci ŻW ustanowiony został jeszcze pod rządami PO, to jednak cech ideologii państwowej cała ta opowieść nabrała w pełni pod kierunkiem PiS-u. A zatem jest też coraz bardziej traktowana jak inne pomysły kojarzone z ugrupowaniem rządzącym, budzące automatyczny sprzeciw niezależnie od swej treści, sensu, a nawet realnych związków z partią Kaczyńskiego.

Paradoksalnie więc - dla jednych kult Wyklętych robi się nudny i obciachowy, bo jest państwowy, a dla drugich stał się wręcz wrogi, jako PiS-owski. I tak ciosy tej pamięci historycznej - zadają jej rzekomi głowni obrońcy...

Bezmyślność polaryzacji

Pojawienie się elementów dyskusji ujawniło jednak również inne niekorzystne zjawisko. Oto przewlekłość kultu i jego nachalność, a także zbyt długie pozostawienie całej tej tematyki już to wyznawcom, już to zadeklarowanym nienawistnikom - spowodowało ograniczenie, a nawet całkowity zanik pozycji środka, miejsca na spokojną, bezemocjonalną analizę tak historycznej aktywności zbrojnego podziemia antykomunistycznego, jak i jego dzisiejszej recepcji.

Mamy bowiem do czynienia z kolejnym przykładem typowej dla polityki III RP polaryzacji. Z jednej strony dopuszczalny jest wyłącznie bezkrytyczny kult w duchu hagiograficznym, bez prób wyłączenia choćby elementu całej legendy. Z drugiej podobnie odrzucane są wszelkie niuanse, półcienie, dociekanie motywów - możliwy jest wyłącznie bezapelacyjny wyrok skazujący.

Tymczasem tak postawa ślepo afirmatywna, jak fundamentalistycznie odrzucająca są nie tylko skrajnie nienaukowe, mieszając emocje i wyznawane systemy wartości z prostą analizą danych historycznych. Przede wszystkim mamy do czynienia z mechanizmami szaleńczo destrukcyjnymi, uniemożliwiającymi jakąkolwiek syntezę historii Polski. A bez takiej bazy nie da się przywrócić wspólnotowego modelu państwa i społeczeństwa, trwale dziś zarządzanego fałszywym przekonaniem, że jedyną dostępną opcją - jest jednostronny dyktat jedynie słusznej wizji, przy zupełnym potępieniu nawet nie jej krytyków, ale i sceptyków.

Mówiąc prościej: naród spolaryzowany - nie może być w pełni narodem.

Konrad Rękas


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale