Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
24 obserwujących
251 notek
141k odsłon
213 odsłon

Koronawirus i Rosja – na co chorują politycy w Polsce?

Wykop Skomentuj5

Przesłanie przez Rosję pomocy humanitarnej nie tylko do Serbii (co wydawało się geopolitycznie oczywiste), ale także Włoch a nawet… Stanów Zjednoczonych – początkowo nieco zdezorientowało tradycyjne ośrodki rusofobicznego czarnego PR. Szybko jednak odzyskały one rezon, nie mogąc się jedynie zdecydować – czy rosyjskie wsparcie jest „bezużyteczne” czy „fałszywe i w złych intencjach”. Choć więc zwłaszcza Włosi błogosławią przyjaciołom, których poznali w biedzie – postawa nadwiślańskich odwiecznych „ekszpertów” od wszystkiego co pachnie Moskalami dziwić w żaden sposób nie może.

image

W końcu dowcipy o Stirlitzu są w Polsce nie mniej popularne niż w Rosji, choć chyba tylko u nas są traktowane niczym pogłębione analizy politologiczne. A zatem, skoro, jak wiadomo – Strirlitz karmił niemieckie dzieci ukradkiem i od ukradka niemieckie dzieci puchły i umierały – to jest to koronny dowód, że Rosjanin nawet gdy udaje, że pomaga – to chce zaszkodzić!

I już zupełnie na poważnie – od przeszło dekady działają w Polsce ośrodki, których jedyną racją bytu jest wyszukiwanie wszędzie, gdzie się da rosyjskiej inspiracji, a tam, gdzie jest ona jawna – przypisywanie jej złych, diabolicznych intencji. Naprawdę, są w Polsce politycy, którzy woleliby śmierć z pragnienia na pustyni – niż przyjęcie szklanki wody z rąk Rosjanina. Nawet gdyby wodą tą mieli popić lekarstwo na koronawirusa. To bardzo ułatwia im kategoryczne sądy jaka pomoc jest słuszna, a jaka nie, przy czym oczywiście ta rosyjska jest zawsze niesłuszna.

Po drugie, wydaje się, że globalna skala pandemii i fakt, że zwłaszcza władze amerykańskie dość ewidentnie z nią nie radzą – spowodowały przerwanie czy przeciążenie dotychczasowych kanałów komunikacji i rozkazów słanych w miarę potrzeb do tak dziś marginalnego i pośledniego amerykańskiego sługi, jakim stale jawi się Polska. Nie przyszły widać żadne nowe instrukcje mówiące, żeby nie atakować – więc sfora po staremu stara się ujadać na tą samą, antyrosyjską nutę. Nie ma też jednak wątpliwości, że gdyby rozkazy takie się pojawiły – Jarosław Kaczyński pierwszy zaintonowałby hymn rosyjski, Antoni Macierewicz przestałby zaprzeczać swemu podziwowi dla prezydenta Putina, Mariusz Błaszczak wdziałby walonki, a za nimi śpiewkę zmieniłby pospiesznie i cały chór rusofobów. Tylko sponsor zza oceanu musi im to wprost nakazać, sami przecież nie (wy)myślą.

No i rzecz wewnętrzna, a pamiętajmy, że Prawo i Sprawiedliwość zorientowane jest niemal wyłącznie na sprawy wewnątrzkrajowe (zagraniczne zostawiając Waszyngtonowi). Przyjęta linia propagandowa rządu Mateusza Morawieckiego brzmi: „polska metoda walki z koronawirusem jest najlepsza na świecie, wszystkie państwa nam jej zazdroszczą, nie potrzebna jest nam żadna pomoc”. To oczywiście nieprawda, Polska zawdzięcza stosunkowo korzystną sytuację epidemiologiczną swemu marginalnemu położeniu i niewielkim migracjom, zaś polityka rządu, wprowadzającego przedwczesne i nadmierne restrykcje i ograniczenia – jest prostą drogą do katastrofy gospodarczej. Niemniej, dopóki ta nie stanie się jeszcze bardziej oczywista – propaganda rządowa będzie wyśmiewać i atakować wszelkie objawy solidarności międzynarodowej, kontrastując ją z rzekomymi sukcesami samodzielnej Polski. Ta fikcja już pewnie bardzo niedługo zawali się ze szczególnym hukiem.

Amerykańska hegemonia ofiarą pandemii?

Solidarna pomoc okazywana przez Rosję Włochom czy Amerykanom boli polskie elity tym bardziej, że kontrastuje tak mocno z pełną kompromitacją dotychczasowego systemu sojuszy Polski. Jak wszyscy widzą – podczas obecnego kryzysu w ogóle nie widać Unii Europejskiej, która jedyne, co potrafi, to wysyłać kolejne ostrzeżenia przed „rosyjską i chińską propagandą” tam, gdzie potrzeba testów, maseczek, lekarzy, sprzętu medycznego. Również światowe przywództwo USA okazało się kosztownym kłamstwem – co to bowiem za globalny lider, który ucieka, chowa się i jeszcze kradnie innym środki medyczne? Jak na dłoni widać dziś śmierć porządku jednobiegunowego. On umiera na koronawirusa. Rodzi się nowy świat, a jego akuszerami są m.in. rosyjscy lekarze pracujący we Włoszech. I to boli wirusy starej, atlantyckiej choroby.

Ale nie martwmy się – je też wyleczymy i oby organizmy Europejczyków, w tym Polaków trwale się na nie uodporniły!

Konrad Rękas

Konserwatyzm.pl

Rosyjskojęzyczna wersja tekstu ukazała się na portalu Ridus.ru


Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale