Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
22 obserwujących
260 notek
143k odsłony
163 odsłony

Fałszywi przyjaciele Konfederacji

Wykop Skomentuj6

Wybory po raz kolejny udowodniły, że nie ma prawicy dostatecznie ideowej, radykalnej, skrajnej, narodowej, tożsamościowej itd. - która by na koniec, wbrew elementarnej logice, nie ogłosiła, że „centroprawica to jednak swoi i chcąc nie chcąc, trza ją poprzeć!”. Na tym właśnie polega brak sensu bycia prawicą ideową, radykalną, skrajną, narodową, tożsamościową - skoro koniec końców i tak ląduje się w PiSie, AWSie czy co tam aktualnie p.o. centroprawicy.

image

Inna rzecz, że oczywiście na ideowej, skrajnej, prawdziwie socjalistycznej lewicy też nie jest lepiej i tak samo potów się dostaje finalnie przyznając, że „kolejny socliberalny Pipsztycki - to jednak swój!” To po co być ideową, skrajną, prawdziwie socjalistyczną... itd.? Zabawne, że tak dokładnie widząc, rozumiejąc i krytykując fikcyjność systemu partyjnego w Polsce, ostatecznie nawet co bardziej (poza tym) myślący Polacy - okazują się być jego niewolnikami...

Kto niszczy potencjał prawicy w Polsce?

Z dzisiejszej perspektywy i na takim tle tym dokładniej widać, że np. Rada Liderów Konfederacji zachowała się w sposób jedynie możliwy nie udzielając nikomu poparcia, zaś przynajmniej część wyborców tej partii wykazała się jeszcze sprytem przynajmniej próbując uzyskać wynik wyborów korzystniejszy z punktu widzenia Polski i programu partii - tak jak je grupa ta rozumie. Nie mają więc większego sensu ani żale jakiż to straszny błąd Konfederacja popełniła, bo żadnej omyłki wytknąć jej się nie da - ani tym bardziej pobrzmiewający tu i ówdzie triumfalizm "Huha, Polska zwyciężyła!". Bo nie zwyciężyła. Ot, kolejne wybory za nami, nic nadzwyczajnego się nie stało.

A mimo to słychać dziś lamenty nad postawą kierownictwa i części elektoratu sojuszu narodowo-konserwatywno-liberalnego. Osoby i całe środowiska zdecydowały się nie tylko zagłosować na Andrzeja Dudę, ale uczyniły to wręcz demonstracyjnie, kredytując tym samym całą przeszłą i przyszłą politykę PiS, a także sam pomysł prowadzenia polityki na zasadzie „przez całe lata robimy co chcemy, a na koniec ogłosimy, że to starcie cywilizacyjne – to i tak na nas będą musieli zagłosować”. Tym samy wszyscy ci, którzy za bezdurno poparli p. Dudę – zadali ostateczny cios wszelkimi pomysłom jakichkolwiek programowych nacisków na PiS. Bo skoro zawsze jakiś kandydat tej partii stawać będzie naprzeciwko któregokolwiek z przedstawicieli formacji demo- czy soc-liberalnej, a prawica i tak będzie w takiej sytuacji czuła się zobowiązana do głosowania w ciemno na PiS-owca – to po co się w ogóle dogadywać, po nawet czynić wyraźniejsze gesty w stronę prawicowych, narodowych, konserwatywnych postulatów i wyborców? Przecież sami twierdzą, że nie mają wyjścia! Autorzy apeli o poparcia re-elekcji A. Dudy - tym samym zniszczyli potencjał polityczny prawicy w Polsce.

Życzycie Konfederacji losu LPR i Samoobrony?

Niektórzy lamentujący podnoszą teraz jakie to szalone frukta programowe można było rzekomo wygrać od PiS w zamian za poparcie p. Dudy. Dzieciaki… Nie tacy jak oni macherzy nabierali się na umowy z Jarosławem Kaczyńskim i swoją wiarę, że w czymkolwiek dotrzymuje on słowa... Ba, czyż sam p. prof. Jacek Bartyzel nie wystąpił kiedyś z ZChN podnosząc wśród powodów m. in. zawarcie przez tę partię koalicji z tak podejrzanym indywiduum, jak właśnie Kaczyński i jego PC...? Z kolei zaś wcześniej tenże, ogromnie przeze mnie szanowany Profesor – czy nie wykazywał zrozumienia dla taktycznych, acz ideowo głębokich kompromisów trwając w Zjednoczeniu pomimo koalicji rządowej z Unią Demokratyczną i KLD? Czyli różne bywały natężenia pryncypializmu - i jest to jak najbardziej do zrozumienia. Szkoda, że dziś środowiska nawołujące do kapitulanctwa przed PiS nie mają w pamięci takich doświadczeń. Może jednak potrafią sobie przypomnieć zdarzenia całkiem niedawne, gdy podczas prezydenckich wyborów w 2005 r. reprezentujący Ligę Polskich Rodzin prof. Maciej Giertych wycofał się, faktycznie na korzyść Lecha Kaczyńskiego, zaś Andrzej Lepper poparł go przed II turą. Jakie to sukcesy przyniosło i Polsce, i ich ugrupowaniom? Czy takiego losu obłudni doradcy życzą Konfederacji, Ruchu Narodowemu i chyba już całkiem zPiSiałemu Marszowi Niepodległości?

Chcieli walczyć z gendryzmem – a docinają narodowców…

Co więcej, od początku przecież było wiadomo, że dzień po wyborach PiS weźmie się za walkę ze swoim podstawowym wrogiem - czyli właśnie Konfederacją. I tak się też dzieje, a zaskoczeniem jest tylko ochotniczy zaciąg do tego ataku wszystkich labidzących nad rzekomym błędem Konfederacji, w tym zwłaszcza tych, którzy się w ostatniej chwili dali nabrać na "cywilizacyjne sztandary" PiS. Jeśli słyszą Państwo jakiś szmer – to jest to zapewne sardoniczny rechot historii:chcieli iść bronić Polski przed LGBT - a służą do wykańczania prawicowej konkurencji dla PiS-u....

Konrad Rękas

Konserwatyzm.pl


Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale