Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
27 obserwujących
304 notki
158k odsłon
114 odsłon

Giertych - oto jest głowa Konia!

Wykop Skomentuj1

Najważniejsze pytanie polskiej polityki ostatnich dni brzmi: czy to COVID odwraca uwagę od zatrzymania Romana Giertycha i Ryszarda Krauzego – czy może odwrotnie?

image

III RP – kraj afer i oligarchów

Ilość teorii spiskowych, od których zaroiło się niemal natychmiast po akcji CBA jest imponujący nawet jak na polską minidebatkę. A to słyszy się jak straszliwym zagrożeniem dla polityki PiS-u miałby być były wicepremier, a to krew mrożą opowieści jak to już-już nieomal go zamordowano (prawdopodobnie wstrzykując co najmniej worek soli – jakby adwokat nie wiedział jakie środki wziąć dla wywołania kłopotów z ciśnieniem i wylądowania w szpitalu), na pewno ze względu na niesłychanie kompromitujące dla rządu informacje, jakie miał posiadać Giertych, tylko jakoś widać zapomniał wyjątkowo opublikować je jak zwykle na Twitterze. Słowem – w przeciągu kilkudziesięciu godzin opinia publiczna III RP, tak zawsze przekonana o własnej wyższości szczególnie wobec Rosji – uległa znacznemu ubogaceniu. Przypomniało się oto, że w Polsce są i działają oligarchowie, że w najlepsze dzieją się wielomilinowe afery gospodarcze, zaś starcia władzy politycznej ze służebnymi finansjery z miejsca kończy się podejrzeniem co najmniej użycia nowiczoka! Tak właśnie propaganda przez lata używana przez rząd PiS-u wobec nieprzyjaciół międzynarodowych – nagle okazuje się niezwykle użyteczna w opisie… samego państwa PiS.

I oczywiście, jak to w PiS-landii – kupy nie trzyma się niemal nic, tak po stronie oskarżenia (starannie przeciekanego za pomocą usłużnych mediów), jak i histerycznej obrony zatrzymanych. Ciekawe zresztą, że obie te strony skupiają się akurat na osobie Giertycha, w sposób oczywisty znacznie mniej interesującej niż R. Krauze, oligarcha pełną gębą, w swoim czasie twórca królów polityki w Polsce i główny (obok Jana Kulczyka) jej biznesowy beneficjent, z czasem jak cała ta parodia świata „Dallas” i „Dynastii” bardziej niż „Wall Street” – odstawiona na boczny tor przez prawdziwych zleceniodawców przemian gospodarczych w III RP, czyli wielki zachodni kapitał. To wojna PiS-u z nim czy raczej próba jej dokończenia po 13 latach przerwy – wydaje się być ciekawa i to na tyle, że aż postarano się je przesłonić cieniem podobnego do monstrum Frankensteina ex-wicepremiera.

To z ludźmi Krauzego, trzymającego w swoim czasie na smyczy sporą część centroprawicy w Polsce – stoczył niegdyś Jarosław Kaczyński zajadłą walkę o dominację na tej części sceny politycznej. Czy jednak rzeczywiście, przed swym nieuchronnym z niej zejściem, prezes PiS, niczym Michael Corleone – reguluje dziś swoje zaległe długi, chcąc przez zgonem zobaczyć na srebrnej tacy głowy byłego oligarchy i ogranego kiedyś jak dziecko konkurenta? Czy może to ostatnie zlecenie od któregoś z dawanych biznesowych konkurentów Krauzego, np. niemogącego z jego podupadłego imperium wyegzekwować jakichś należności? Polska kartoflana republika nie po raz pierwszy byłaby w takim przypadku tylko narzędziem wykonawczym jakiegoś kapitałowego sponsora…

Romek – odpad pseudoelit

To wszystko wydaje się naprawdę ciekawe, ludzie jednak wolą kabaret, a rangę między cyrkiem a kabaretu ma polowania na Konia, Który Mówi (jak od lat swych źrebięcych nazywany jest Giertych). Bo kto to jest Roman? Pozwalam sobie na poufałość znając się z nim od ćwierć wieku i faktycznie będąc z nim na ty. Od razu też śpieszę z odpowiedzią: to NIKT. Dziś politycznie, a zawsze osobowościowo i intelektualnie. Ku zgrozie snujących ciemne wizje – nieodmiennie śmieszą mnie komentarze jakim to strasznym zagrożeniem dla obecnej władzy miałby być mec. Giertych. Marny adwokat, słaby prawnik i mało błyskotliwy komentator całą swą ostatnią aktywność publiczną spędzał jedynie na opłakiwaniu kariery źle przez siebie obstawionego Radka Applebaumowego i wysyłaniu do kilku gazet o wspólnych sponsorach "opinii prawno-ustrojowych" tak odkrywczych, że odnoszących się niemal wyłącznie do prawa na Saturnie. Roman Giertych nie tylko nie reprezentuje żadnej odmiennej od PiS-u wizji państwa i polityki, ale jest także koncepcji tej uzupełnieniem, jako rzep uczepiony III RP, na służbie u oligarchów i z marzeniami o stanięciu choćby w trzecim szeregu partii amerykańskiej w Polsce. Gdyby w ogóle rozpatrywać go w kategoriach politycznych – to przecież wyłącznie jako odpad, taki sam jak ci, którzy go teraz zamiatają w ramach jakichś mafijnych rozgrywek tych pseudo-elit.

Oczywiście też, mając w pamięci wyczyny mecenasa Giertycha jeszcze przy matce jego dawnych „sukcesików” polityczno-ekonomicznych, aferze Wielkopolskiego Banku Rolniczego (gdy ekipa giertychowców wyprowadziła z tej instytucji miliony złotych ze szkodą dla udziałowców – producentów rolnych) – można by założyć, że jeśli Romek mógł tylko coś przekręcić, to być może to zrobił. Bez zapoznania się z aktami sprawy nawet tak nieudany adwokat jak on nie mógłby wszak wnioskować ni o winie, ni o niewinności klienta. Z drugiej jednak strony zdając także realia państwa PiS należy dopytać - czy naprawdę złapali go na tych 2,5 miliona osobistego, nielegalnego zysku i 92 mln zł na szkodę POLNORDU, czy swoim zwyczajem ziobrowska prokuratura sprokurowała oskarżenie zastępcze, na tradycyjnej zasadzie „nie możemy udwodnić co zrobiłeś, to przyszyjemy ci coś innego”? Przy tym wszystkim zaś - czymże jest zamknięcie jakichś kombinatorów wobec zamknięcia całego kraju?

Przede wszystkim zaś – wszystkim rwącym się do spontanicznej obrony Giertycha radzę wstrzymać… konie. Oto bowiem gdy zamknięto Mateusza Piskorskiego - od aktywnych KODziarzy słyszałem nader często "no ten, teges, bronić...? ale to osoba o tak... kontrowersyjnych poglądach...". Pozwolę sobie dziś odpowiedzieć:

Bronić Romka Giertycha? Ależ to osoba o tak kontrowersyjnych... dochodach.

Konrad Rękas

Sputnik Polska


Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale