Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
18 obserwujących
150 notek
102k odsłony
1958 odsłon

Gdzie są wyższe podatki: w Polsce czy Wielkiej Brytanii?

Wykop Skomentuj64

Muszę Państwu przyznać do jakże wstydliwego faktu. Otóż jestem… księgowym. Wprawdzie niepraktykującym, jednak takie mam właśnie wykształcenie. Ponieważ zaś tak się też nieszczęśliwie składa, że jestem również dziennikarzem, muszę więc łączyć szacunek do faktów (nawet interpretowalnych) – ze świadomością, że Debet zawsze musi równać się Credit.
image
Śpieszę więc zapewnić, że TAK, krążąca znów po internecie grafika przedstawiająca wysokość kwoty wolnej od podatku dochodowego w UK – jest prawdziwa. Personal Allowance dla roku podatkowego 2019/20 rzeczywiście wynosi £12,500. A zarazem NIE, podatki w Zjednoczonym Królestwie NIE SĄ NIŻSZE niż w Polsce.

20 to mniej niż 18?


W Polsce, jak wiadomo progi i stawki podatku dochodowego od osób fizycznych wynoszą aktualnie:

•    pierwszy próg do kwoty 85.528 zł – 18%,
•    drugi próg powyżej 85.528 zł – 32%.

Jak dotąd się zgadza, tak?

W Anglii i Walii natomiast (ale już w nie w Szkocji, tam zróżnicowanie jest większe, pięć progów, w tym ostatnia stawka podatkowa jeszcze wyższa, patrz obrazek!) mamy następujące Income Tax rates:

•    Basic Rate - £12,501 do £50,000 – 20%,
•    Higher Rate - £50,001 do £150,000 – 40%,
•    Additional Rate – powyżej £150,000 – 45%.

Proszę jeszcze raz popatrzeć na stawki. Z której strony są one MNIEJSZE niż te obowiązujące w Polsce? 20 to mniej niż 18? U liberałów 45 to mniej niż 32???

Tak, wiem, no ale progi, te kwoty…

To trzeba wyjaśnić na przykładzie owej sławnej kwoty wolnej. £12,500 to wg dzisiejszego kursu NBP 59 406,25 zł. Dużo. Niewątpliwie więcej niż te polskie obliczenia sprowadzające się ostatecznie do 3.091 zł. TYLKO, ŻE… Tylko, że £12,500 rocznie zarabia w Zjednoczonym Królestwie pełnoetatowa sprzątaczka albo kucharka.

Bo w tym właśnie rzecz: nie w NIŻSZYCH PODATKACH – tylko w WYŻSZYCH ZAROBKACH! Wbrew temu bowiem, co sobie opowiadają Tusk z JKM ludzie „nie uciekają do niższych podatków” – tylko do wyższych dochodów. Ludziom trzeba DAĆ ZAROBIĆ, a nie łudzić ich cudownymi ideologiami pseudo-ekonomicznymi.

Ot i cała tajemnica.

Debet musi równać się Credit


Zestawianie kwoty wolnej w Polsce i UK bez kontekstu dochodowego jest więc po prostu manipulacją. Czymś natomiast jeszcze gorszym - bo głupotą lub oszustwem jest ignorowanie widocznego na przykładzie brytyjskim sprzężenia. Otóż wyższa kwota wolna może występować JEDYNIE w powiązaniu z WYŻSZYMI stawkami podatku dochodowego oraz większą PROGRESJĄ PODATKOWĄ. Inaczej się nie da, to się musi bilansować.

Żebyśmy się też dobrze i w pełni zrozumieli. Można nawet przesadną argumentacją punktować błędną strukturę finansów państwa, nadmierne wydatki, zbędne koszty, niewspółmierne koszty poboru podatków i składek, wzywać do oszczędności i racjonalizacji. Jeśli ktoś woli – może to sobie nawet nazywać „liberalizmem” (choć, jak wiadomo – chodzi przecież głównie o to, żeby po prostu nie kradli…). NIE NALEŻY natomiast bawić się w matematyczną szarlatanerię, twierdzić w realiach Polski 2019, że "pieniądze się znajdą" czy opowiadać o państwie bez podatków, w tym nawet tylko bez podatku dochodowego – bo to są utopie. Nie da się tworzyć budżetu na "na pewno się uwolni jakieś dodatkowe środki" oraz "utniemy dochody, nie będziemy rozliczać każdej złotówki - a potem się zobaczy".

Zresztą, przecież skądinąd wiadomo skąd likwidatorzy podatku dochodowego wzięliby brakujące pieniądze (w swoim czasie taki Robert Gwiazdowski pisał to wprost):

•    - z podwyżki VAT-u,
•    - z podwyżki akcyz,
•    - z wprowadzenia podatku katastralnego.

A przy większym zaawansowaniu choćby i z Poll Taxu. I byłoby PO WIĘKSZYCH OBROTACH, po ożywieniu gospodarczym oraz PO WYŻSZYM POZIOMIE ŻYCIA, zwłaszcza dla tak czy siak gorzej zarabiających. Budżetowanie bowiem opiera się na księgowości, a ta jest bezlitosna – musi zgadzać się po obu stronach.

Gdy opublikowałem na ten temat post na FB – dyskusję wywołał bodaj jeszcze zabawniejszą, w duchu: "cholera, naprawdę wyższe stawki??? To na pewno nikt ich nie płaci!". Niestety, drodzy rodacy. HMRC (brytyjski urząd podatkowy) nie spieszy się z podawaniem danych, ale w ostatnich latach prezentowały się one mniej więcej tak:

•    Średnio 1.5% płacących podatki płaci podatek dochodowy wg stawki 45% (to w warunkach brytyjskich jakieś 350,000 osób).

•    Około 25.1 miliona (82% płacących podatki) płaci Basic Rate, 20% (przypominam - WYŻSZĄ od polskich 18%, gdyby ktoś przeoczył...).

•    I ok. 4.2 miliona (14% płacących) płaci Higher Rate 40%;

Przypominam, są to dane bez Szkocji, wynika z nich zaś niezbicie, że przy wszystkich oczywiście występujących optymalizacjach podatkowych – przeważająca większość podatników z powodzeniem mieści się w systemie i nie ukrywa się bynajmniej w kwocie wolnej, byłoby to bowiem ekonomicznie całkowicie pozbawione sensu. Może by więc spróbować? Nie tylko podnieść rzeczoną kwotę wolną, o czym rytualnie mówią już niemal wszyscy – ale urealnić wszystkie stawki podatkowe, wprowadzając progresję podatku dochodowego, co należało zrobić już dekady temu zabezpieczając w ten sposób bazę do uratowania elementarnych więzi społecznych Polaków.


Wykop Skomentuj64
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka