Blog
ROZMAITOŚCI. Legenda i fakt
Drachenstein
Drachenstein dr Marek Sikorski, autor
0 obserwujących 77 notek 21107 odsłon
Drachenstein, 8 listopada 2014 r.

ŚW. KÜMMERNIS z Nysy. Mistyfikacja czy bluźnierstwo?

738 4 0 A A A
ŚW. KÜMMERNIS, rzeźba, Muzeum w Nysie, fot. Marek Sikorski
ŚW. KÜMMERNIS, rzeźba, Muzeum w Nysie, fot. Marek Sikorski
Według tych dzieł Kümmernis miała być ponoć córką pogańskiego króla Luzytanii (Portugalia) i żyła w II wieku, a jak inni wolą na pocz. III wieku. Przez swego ojca została zmuszona do zaręczenia się z sąsiednim królem. Nie chciała tego uczynić, sprzeciwiła się zaręczynom i oświadczyła, że jest chrześcijanką, a jej oblubieńcem jest Jezus (oczywiście chodziło tu o mistycznego oblubieńca). Została wtrącona do więzienia i tam błagała Boga o pomoc i sposób na odstraszenie narzeczonego. Bóg wybrał to, co najlepsze i przekształcił jej twarz w oblicze umęczonego Jezusa. Widok ten rozzłościł ojca i dlatego skazano ją na ukrzyżowanie, na wzór Jezusa. Wisząc na krzyżu przez trzy dni głosiła kazania o nawróceniu się i wielu ludzi przyjęło chrześcijaństwo. Pod wpływem tego zdarzenia nawrócił się nawet jej ojciec i na znak pokuty ufundował kościół, a w nim wystawił oprawioną w złoto figurę przedstawiającą jego córkę na krzyżu. Lecz to nie koniec historii o Kümmernis.
Jezuita Cuperus, zbierając materiały, natrafił na pewien drzeworyt, a mianowicie dzieło Hansa Burgkmaira z ok. 1500 roku, czyli stare źródło, które wzbudziło jego wątpliwości co do prawdziwości dziejów tej świętej. W najstarszych życiorysach mowa jest o złotym trzewiku, który biedny grajek otrzymał w cudowny sposób od Kümmernis. Otóż Cuperus zobaczył na tym drzeworycie komentarz w postaci krótkiego życiorysu Kümmernis, a w tym historię z trzewikiem. Mowa tu o grajku, który tak długo grał przed wizerunkiem św. Kümmernis, aż ona jakby ożyła i podarowała mu swój złoty trzewik. Grajek uradowany udał się do złotnika, aby sprzedać podarunek, lecz ten zwątpił w uczciwość sprzedającego i posądził go o kradzież. Oczywiście zorganizowano wizję lokalną. Sprowadzono grajka przed jej wizerunek i założono na nogę brakujący złoty trzewik. Grajek znowu zagrał, a Kümmernis ożyła i ponownie zrzuciła mu złoty trzewik. W ten sposób grajek wyzwolił się z podejrzeń o kradzież, a święta zdobyła sławę jako pomocna w sytuacjach trudnych, jak nędza i oskarżenia. A wszystko to stało się w pewnym kościele w Holandii, jak czytamy w owym życiorysie: „…und ligt in holand in ainer kirchen genant Stonberg.
Da kam ain armes Geygerlin für das Bild und geyget so lange bis um das geckreuziget Bild ainen goldin Schuh gab” (pisownia oryg.).

Oczywiście historia trzewika nie dawała Cuperusowi spokoju, bo dane mu było przeczytać dziwny list barona Juliusa von Bluna, napisany w 1687 roku. Baron donosił, że w Lukce, w tamtejszym kościele San Fredino znajduje się krucyfiks całkowicie podobny do wizerunków Kümmernis, ale przedstawiający nie kobietę, lecz Zbawiciela na krzyżu. Wtedy Cuperus jeszcze raz spojrzał na drzeworyt Hansa Burgkmaira i zauważył, że na nim, przy wizerunku Zbawiciela na krzyżu i klęczącego grajka jest napis: „Die Bildnus zu Luca”. Napis ten wskazuje na krucyfiks z Lukki, ale całość dotyczy Kümmernis, bo na górze tej grafiki jest napis dotyczący tej świętej, a wkoło niej jej krótki życiorys. Fakt ten spowodował, że jezuita Cuperus zasugerował tezę, że kult Kümmernis wcale nie musi być prawdziwy i wskazał, że może być przekształconą wersją znanego kultu Volto Santo z Lukki. I na tym zakończyła się rola Cuperusa, a resztę dodali późniejsi historycy, którzy przedłożyliracjonalne myślenie nad uczucia religijne.

To właśnie najprawdopodobniej słynny krucyfiks z Volto Santo jest źródłem kultu Kümmernis. Volto Santo to według dawnych wierzeń krucyfiks wykonany przez Nikodema - tajemnego ucznia Jezusa. Krzyż ten został w cudowny sposób dostarczony do Lukki we Włoszech (jak zresztą wiele innych znanych relikwii pochodzących z Ziemi Świętej, np. według powszechnej kiedyś religijnej tradycji, a nie dokumentów źródłowych, bo one mówią o czym innym, Domek Loretański przenieść mieli ponoć aniołowie - takie były czasy i takie też myślenie). Wizerunek rozpowszechnił się dzięki znanym w Europie kupcom z Lukki. Wraz z nim stała się powszechną historia z grajkiem i trzewiczkiem, bo właśnie była ona powiązana z Volto Santo. Według oficjalnej, najstarszej i najbardziej znanej wersji to właśnie przed wizerunkiem Chrystusa na krzyżu w Lukce, zwanym Volto Santo, miał modlić się pewien grajek. Za swoją pobożność otrzymał w darze złoty trzewik. Zresztą Volto Santo oznacza nic innego, jak „święte oblicze, które zmienia życie człowieka”, a przecież motyw przemiany oblicza występuje też w dziejach Kümmernis, zatem mamy wspólne ogniwo.
 

W krajach północnej Europy znano ten kult pod nazwą „der Heiland in der Kümmernis”, co znaczy „Zbawiciel w trosce”, a w skrócie „święta troska”, czyli „die heilige Kümmernis”, to znaczy „święta Kümmernis”.
Przecież w Polsce kult nosił wezwanie „Świętej Troski” lub inaczej „Świętej Frasobliwej”, bo frasobliwość to nic innego jak troska, a ona to po niemiecku „die Kümmernis”!

I tak oto dzięki jezuicie Cuperusowi, listowi barona Bluna oraz drzeworytowi Burgkmaira można wykazać, że kult ten jest
skutkiem połączenia dwóch różnych zjawisk religijnych. Pomieszano oddawanie czci ukrzyżowanym męczennicom chrześcijańskim z kultem Volto Santo. A wszystko to spowodowała wiara w cud ze złotym trzewikiem.

Brzmi to jak bajka, ale przed takim czymś ostrzegał dwa tysiące lat temu Paweł Apostoł: „I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom” (II Tym 4, 4).

dr Marek Sikorski

 

PS.

O tej Świętej pisałem po raz pierwszy w 1993 roku w mojej książce pt. Na granicy legendy i wiary oraz w mojej książce wydanej w 1994 roku w Niemczech pt.An der Grenze der Legende und des Glaubens.

Na temat tej nyskiej rzeźby pisałem w mojej książce z 2010 roku pt.Nysa  w kręgu zabytków i historii, a ostatnio w książce wydanej w 2011 roku   pt. Nysa. Zabytki i historia.

 

Opraconano na podstawie:

 

Marek Sikorski, Nysa. Zabytki i historia, Nysa 2011, s. 167-169.

 

Na temat tej książki zob. stronę internetową:

www.nysa-marek-sikorski.blog.pl

 

Na temat autora zob. stronę internetową:

www.marek-sikorski-autor.blog.pl

 



 

 



 

 



 

 



 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Napisałem wiele książek. Ostatnio zajmuję się smokami, w tym naszym smokiem wawelskim. Na jego temat napisałem książkę pt. "Smok wawelski w kręgu mitu i historii". Wydałem też książkę pt. "Smoki i smokobójstwo" oraz ostatnio "Na tropach smoka wawelskiego".

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Tematy w dziale Kultura